Odpowiedzialność czy samowolka w grupie?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Agaar pisze:"idźcie sami, ja po jakimś czasie dojdę na szczyt".
A Wy idziecie... :(
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Czesiek pisze:A Wy idziecie...
Napisałam, że nie bierzemy tego do siebie! Bo grupa, to grupa! O!
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Agaar pisze:Napisałam, że nie bierzemy tego do siebie!
Przepraszam nie... :(
Agaar pisze:Bo grupa, to grupa! O!
8) :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Każdy bierze odpowiedzialność za siebie to raz. Ale grupa to grupa i powinna iść razem chyba, że ludzie stanowiący grupę umówią się inaczej. Ale jeśli idzie się razem, to tym samym tempem i nikt nie zostaje z tyłu. Jesli najsłabszy idzie z przodu i dyktuje tempo to grupa nie powinna się przeciez rozciągnąć i pogubić.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

jestem samodzielnym łazikiem, gdy mam kogos pod opieką opiekuję się nim, gdy jestem w grupie z podobnymi sobie tworzymy zespół, az do rozstania, generalnie nie odmawiam pomocy, choć nigdy nie matkuje na siłę, uznaję zasadę, ze każdy powinien wiedziec co dla niego jest najlepsze, a jak nie wie to niech pyta, albo siedzi w domu
baszka2

-#1
Posty: 7
Rejestracja: wt 20 wrz, 2005
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: baszka2 »

Zgadzam się z Tomkiem, odpowiedzialność za siebie odpowiedzialnością, ale jak decydujemy się na wyjścia grupowe, to idziemy razem.nie ma pozostwiania na szlaku słabszych itp historii. A jeśli kogoś zaczyna męczyć chodzenie w grupie to przecież można podzielić się i chodzić po 2 -3 osoby, natomiast przyjemność bycia z grupą zostawić na dolinki :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Jeśli dobrze zrozumiałem, krytycznie oceniasz jakość naszego "grupowego" chodzenia
źle zrozumiałeś :P ..zupełnie źle... :)) Ja nie krytykuję jakości :? Waszego chodzenia,a zabieram głos w dyskusji o tym grupowym wędrowaniu. Dużo rozmawialiśmy o Twoich (i Pawła) górskich wypadach (mniej więcej wiem jaki styl preferujecie),razem byliśmy na szlaku,więc chyba wiem czego się spodziewać i rozumiem też Twoje racje...i jestem o Ciebie spokojna ;)
Czesiek pisze:Jak dla mnie - "wyszło". Zresztą nie tylko Ty byłeś "czarnym charakterem".
Czesiek nie dramatyzuj ;) aż tak źle to znowu tam nie było. Bądźmy ostrożni do oceny danej sytuacji,bo nas tam nie było. Znam odrobinkę styl w jakm Mariusz chodzi po górach i myślę,że jest odpowiedzialny w tym temacie. Grupa grupie też nie jest równa...
Najbardziej podoba mi się "definicja" tomtoma -prawie ideał grupy :) ale aby taki ideał był to w skład grupy muszą wchodzić bardzo zgrani,znający się ludzie.Na pierwszym wspólnym wypadzie trudno to osiągnąć,bo wtedy dopiero rodzą się ''podziały ról"
Agaar pisze:Kiedy to najsłabszy właśnie nie chce nikomu sprawiać kłopotu.
Czesiek pisze:Nie należy się wstydzić tego, że jest się słabszym, że ma się "pietra"...
Nie chodzi wg. mnie o wstyd,a raczej o to,że człowiek nie chce psuć wycieczki innym.Mam dokładnie to samo,aczkolwiek jeśli czułabym,że coś ze mną nie tak,że mogę nie dać rady to raczej bym o tym powiedziała,bo późniejsze kłopoty mogłyby być dużo większe.
Ostatnio zmieniony śr 21 wrz, 2005 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

baszka2 pisze:podzielić się i chodzić po 2 -3 osoby
To też jest dobre wyjście. Też czasem tak robimy, ale wchodząc na ten sam szczyt. Po prostu 2 osoby idą szybciej, a 2 wolniej :]
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Baszka2 - witaj na Forum Tatry. :D

Ps. Mariusz - zastanawiam się, czy to aby nie prowokacja... :?
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Iwona pisze:... ale aby taki ideał był to w skład grupy muszą wchodzić bardzo zgrani,znający się ludzie.Na pierwszym wspólnym wypadzie trudno to osiągnąć,bo wtedy dopiero rodzą się ''podziały ról"
To chyba nie jest reguła. Ale na pewno zgrana, znająca się grupa ma łatwiej.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Iwona ->

Z tomkiem.l zgralismy sie blyskawicznie, w ciagu godziny bylo wiadomo, co do kogo nalezy. Wpadniety z wizyta kolega dresik nie mial zadnego problemu z dostrojeniem sie do naszego trybu pracy. Srednio inteligentnym ludziom takie drobiazgi po prostu nie sprawiaja problemu, wiec nie bardzo rozumiem, gdzie tu miejsce na docieranie i wzajemne zrozumienie.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomtom pisze:Srednio inteligentnym ludziom takie drobiazgi po prostu nie sprawiaja problemu, wiec nie bardzo rozumiem, gdzie tu miejsce na docieranie i wzajemne zrozumienie.
Zobaczymy,co powiesz jak trafisz na kilku takich,którzy chcą być "grupowymi" :P -bez urazy tomtom ;) ale ludzi są różni.
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Ja myślę tak: jeśli grupa chce się dzielić ze względu na tempo, to absolutnie NIE. Ale jeśli grupa się składa z ludzi doświadczonych, to nie widzę problemu. Bo równie dobrze można uznać, że chodzenie samotnie jest niemoralne. - bo niebezpiecznie. A wypadek może się zdarzyć zawsze, i nierzadko to, czyy idziemy samotnie, czy w grupie, nie ma większego znaczenia. No i jeszcze spory wpływ na wszystko ma to, czy wyjeżdżaliśmy już zorganizowani w jakąś grupę (wtedy mogą jeszcze dojść ewentualnie potężne wyrzuty sumienia), czy w grupę łączymy się w Murowańcu "na przejście do Piątki jakoś"

eę - "doświadczeni" - chodzi mi o takich, co już po górach chadzali samotnie.
Ostatnio zmieniony śr 21 wrz, 2005 przez DraQs, łącznie zmieniany 1 raz.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Iwona pisze:co powiesz jak trafisz na kilku takich,którzy chcą być "grupowymi
nic nie powie, po prostu stworzą sie 2 lub 3 grupy, ja już to przerabiałem
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Wiesz, zwykle chodze solo, moge miec statystyczny problem z takim spotkaniem. Poza tym jesli grupowy nie przestrzega zasad, ktore wyluszczylem, nie widze powodu, zeby sie w takiej grupie udzielac, bo chodzenie w gory z osobnikami o watpliwym intelekcie i takimz poczuciu odpowiedzialnosci nie zalicza sie do moich ulubionych sposobow spedzania wolnego czasu.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sylwester pisze:po prostu stworzą sie 2 lub 3 grupy, ja już to przerabiałem
albo przejdą się pierwszy i ostatni raz...i po grupie. Mówiąc o docieraniu-poznawaniu miałam na myśli tworzenie się ekipy na wspólne wyjazdy,nie jednorazowe przejścia.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

O czym się tu wielce rozpisywać. Grupa idzie razem i nie zostawia nikogo z tyłu a samotnicy chodzą sami. I tyle.
A hierarchia w stadzie tzn. w grupie to już chyba temat na inny wątek. Z resztą tak jak napisał Tomtom, jak od początku wszystko gra to nie ma problemu. A jak są problemy to po co się razem męczyć ?
Dresik

-#3
Posty: 168
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Dresik »

tomtom pisze:w terenie łatwym (powiedzmy marszowym) najslabszy kondycyjnie idzie z przodu,
tomek l. pisze:Jesli najsłabszy idzie z przodu i dyktuje tempo to grupa nie powinna się przeciez rozciągnąć i pogubić.
Hmm to już wiem dlaczego miałem chodzić pierwszy :think: Bali się zgubić w Tatrzańskiej dziczy :))
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Pokaz mi fote, na ktorej idziesz pierwszy, bo sobie tego momentu nie przypominam :D
Dresik

-#3
Posty: 168
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Dresik »

Taa. A jak miałem zarzucać tempo przy zejściu w Dolinie Starolesnej. Hmm no i co :D
ODPOWIEDZ