Z kim chodzicie po gorach?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:fajnie jest z przypadkowo poznanymi w schronisku ludźmi
Oj tak. W schronisku są prawdziwi turyści, bardzo wartościowi, mili ludzie, z którymi zawsze jest o czym pogadać.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Agaar pisze:W schronisku są prawdziwi turyści, bardzo wartościowi, mili ludzie, z którymi zawsze jest o czym pogadać.
No nie do końca. Aż tak pięknie to nie jest. Ale nie jest też żle. Wystarczy troche popatrzeć i posłuchać np. w jadalni. Zdażają się różni goście, gawędziarze-mitomani z cyklu co to nie oni, albo tacy z super sprzętem, z karabinkami przy plecakach pozujący na wielkich taterników, albo gość chodzący po "piątce" z zestawem słuchawkowym w uchu choć wszyscy wiedzą jak tam z zasiegiem. Ogólnie czasami można się nie źle pośmiać.
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

miillka pisze: Kurcze, jakby nie on, to nie miałabym z kim jeździć, a sama to jakoś się boję.
Hm, dla niektorych z nas fora gorskie i net sluza jako narzedzie do pogadania o gorach. Dla mnie jest to sposob na poznanie osob, z ktorymi mozna wybrac sie na wyprawe w gory czy wspinaczke. Ja nie lubie zbyt wiele mowic o gorach, wole po nich wedrowac. Oczywiscie trzeba byc pewnie rozsadnym i ostroznym (!) itd ale ja coraz bardziej nie widze sensu w namawianiu kogokolwiek na cokolwiek ze znajomych i robienie czegos na sile. Lepiej jest robic to z kims kto marzy o tym!

Jestem pewnien ze dzieki netowi znajde chetnych na kazda wyprawe jaka sobie wymysle i do wielu zostane zainspirowany. Tydzien temu wspinalem sie z osoba, ktora poznalem na forum 'wspinanie', jutro ide na wspin z inna osoba poznana na tym forum, przez net jestem umowiony na wyprawe na Grossa i juz wstepnie na MBlank na wiosne. Mam zaproszenie na wyprawe do Maroka i na oboz wspinaczkowy do Sardynii. Mozliwosci jest wiele. Nikomu oczywiscie nie polecam tej metody. Kazdy ma swoj rozum i preferencje.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

wyjścia w Tatry mam samotne, pobyty w grupie poznawanych podobnych mi osob, czasem umawiam sie na trasy z już poznanymi ludźmi, ale zawsze najfajniejsze jest poznawanie wartościowych osób w trakcie pobytu i wypraw
Jackuzii

-#1
Posty: 32
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Jackuzii »

Ja tam podobnie jak niektorzy chodze sam.Czasem mysle ze fajnie bylo by spotkac kogos z forum i zrobic moze nawet wspolny wypadzik na kilka dni :)
Pozdrawiam !
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Zygmunt pisze:na forum 'wspinanie'
Czy można prosić o stronę tego forum?
kika

-#1
Posty: 11
Rejestracja: śr 21 wrz, 2005
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: kika »

CZESC,jestem tu nowa bo dopiero wczoraj znalazłam to forum. chodze dopiero od trzech lat po górach. pierwszy raz zabrał mnie chłopak i w sumie tak zostało. przewaznie jezdzimy we dwqoje choc w tym roku bylismy grupka 9 osobowa.dla mnie troche za duzo osób zwłaszcza ze musielismy nieco zwalniac tempo-byly osoby poczatkujace.ale bylo OK mimo nie najlepszej ppogody
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Cześć kika :) Miło,że nas znalazłaś...czuj się jak w domku :)
kika pisze:przewaznie jezdzimy we dwqoje choc w tym roku bylismy grupka 9 osobowa.dla mnie troche za duzo osób
ja byłam kiedyś dawno w 6 osób i też różnie bywało,ale to zależy od ludzi i tego,czego oczekują od takiego wyjazdu.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Witaj Kika. :)
"Skąd: okolice Krakowa" ;)
kika

-#1
Posty: 11
Rejestracja: śr 21 wrz, 2005
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: kika »

okolice Kraka to z kolei okolice Bochni-ta słynna kopalnia soli.
dzieki za miłe powitanie, co prawda nie wiem jak czesto bede mogła tu zagladac gdyz moge tylko w pracy jak nie maszefowej a z tym roznie bywa, postaram sie jak najczesciej bo góry to moja trzecia pasja
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Witaj Kika :) Fajnie masz, bo blisko w Taterki :-)
PODHALE

-#1
Posty: 7
Rejestracja: śr 21 wrz, 2005
Kontakt:

Re: Z kim chodzicie po gorach?

Post autor: PODHALE »

MonisiaPP pisze:W jakim towarzystwie preferujecie wycieczki gorskie? Samotne, z towarzyszem zycia, wieksza grupa? Raczej kombinacje damsko -meskie, czy tylko meskie lub damskie grupy? :)



z byle kim by chodzic hej :) :) :) :) :) :) :) :)
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Dla mnie istotne by wędrówki po górach nie były samotne, chociażby ze względów bezpieczeństwa np. w razie wypadku. Przechodziłam opcje i z wybrankiem serca i ze znajomymi. Miło porozmawiać w czasie wędrówki oraz wspólnie cieszyć się pięknem widoków.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Mycha pisze:Miło porozmawiać w czasie wędrówki oraz wspólnie cieszyć się pięknem widoków.
Prawda! Wiosną tego roku, będąc na Pilsku, nawiązaliśmy rozmowę z szukającym towarzystwa panem w średnim wieku. Była cudowna pogoda, Tatry w śniegu i zbiornik Oravski wyglądały jaki z bajki, chciało się leżeć w ciepłym wiosennym słońcu i podziwiać widoki. W trakcie rozmowy, zapadły nam w pamięć jego słowa wypowiedziane smutnym głosem:
„tylko co to za przyjemność podziwiać samemu, jak nie można się tą przyjemnością z kimś podzielić”.
Nigdy nie miałem takich myśli, może dlatego, że nigdy nie chodziłem sam, a może dlatego, że jestem młodszy, ale słysząc to, zrobiło nam się trochę smutno... :(
kika

-#1
Posty: 11
Rejestracja: śr 21 wrz, 2005
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: kika »

AdiK pisze:„tylko co to za przyjemność podziwiać samemu, jak nie można się tą przyjemnością z kimś podzielić”.

swieta racja, to jak ogladanie samemu meczu piłki nożnej, nie ma z kim podzielic sie wrazeniami. mam to szczescie ze zawsze chodze z moim Kotusiem :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

nie jestem typem samotnika, ale często sam jestem w górach i też jest mi dobrze, nie jest prawdą, ze do doznawania piekna niezbędna jest druga osoba, a bycie solo to uniemożliwia,no chyba ze ktoś musi gadać żeby usłyszeć swoje słowa
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Myślę podobnie jak Sylwek - potrafię samotnie przeżywać piękno gór, cieszyć wspaniałymi widokami, czy pustym szlakiem w deszczowy dzień. Ale wspólne konteplowanie przyrody i potęgi Tatr, to też miła rzecz dla duszy!
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Tak czy siak... chodzi o to, że w Tatrach i "tak" dobrze i "tak" dobrze :)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Sylwester pisze:często sam jestem w górach i też jest mi dobrze, nie jest prawdą, ze do doznawania piekna niezbędna jest druga osoba, a bycie solo to uniemożliwia
Też prawda. Uważam jednak, że tego typu myślenie (jak zacytowałem wcześniej) i potrzeba przychodzi z wiekiem. Im człowiek starszy, tym bardziej łaknie obecności drugiej osoby.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Gdy chodzę sam, moje tempo jest nieporównywalnie wyższe niż z kimś. Coś w tym jest, że samotnie szybciej pokonuje się trasę. Uwielbiam biegać po gókach z moim najlepszym kompanem -Johnny'm. Ma gość super kondychę. Raz ja jemu ustępuję, raz on mnie. Ale potrafimy dostosować jakieś wzajemne tempo. I najlepiej z nim mi się kwituje wypad np. przy (po Waszemu, czy jesli mogę powiedzieć już -po Naszemu), big "łaciatym". Ostanio jednak nie zgrywam się z nim urlopami i muszę zaliczać dolinki z moja Dziunią. Niby nie jest źle ;) Bo mimo wszystko w górach. Ale mam mało czasu dla siebie aby się po mojemu górkami nasycić. Pozdro Wszystkim :)
ODPOWIEDZ