Spodnie...

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Spodnie...

Post autor: Szarotka »

Poważnie przymierzam się do zakupu spodni wielosezonowych. Ich zadaniem ma być ochrona przed wiatrem i deszczem latem-jesienią i mroźnym wiatrem zimą. Najlepiej żeby miały odpinane nogawki na całej długości,poklejane szwy,szelki itd....no i nie chciałabym dać za nie aż 1000zł :( Macie jakieś propozycje?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jeśli takie spodnie mają cie chronić przez mroźnym wiatrem, to może być ciężko używać je latem... No chyba, że faktycznie da się odpiąć całe nogawki i ew. odczepić ocieplacz...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

:O Ale ceny.... :O. Jak sobie pomyślę ile rzeczy będę musiała pokupować w góry.... to w głowie mi się nie mieści. Chyba muszę zacząć już teraz powolutku zbierać i także już kupować...
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Iw: Milo lukka, choc nie tanie, z tego co wiem są nie do zdarcia. Ponadto wolfgangi nosalki tez niezle. Ja sie przymierzam właśnie do tych spodni. Wybór jeszcze nie padł. Osobiście jestem zdania, że warto wydać więcej i mieć coś porządnego. Choć wiem, że nie zawsze droższe znaczy lepsze. Jednak tym razem myślę, że te wolfgangi i lukki to pancerne spodnie :)

Coraz bardziej mi sie te nosalki podobają...

Z milo mam model letni - Trip. Jestem BARDZO zadowolony, nie potrafię się z nimi rozstać ;)
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Ja dość długo szukałem spodni. Chciałem właśnie takie jak ty - na zimę (chodzenie i narty) i na lato.
Z doświadczenia wiem, że na 100% trzeba je przymierzyć i pomacać.
Jedne spodnie maja to, inne tamto - zawsze coś nie pasuje.

Z tego co pamiętam to Isbergi są naprawde pancerne, ale ich krój jest bardzo dziwny.
Milo Olin i Dhali odpadły zaraz na początku (chyba miały za mało wzmocnień)
Lukki są super, ale nie mają wzmocnienia na tyłku (przydało by sie przy dupozjazdach)

Kupiłem Milo SIIRT
http://www.milo.pl/kolekcja.php?lang=pl ... =3&prod=11
One mają wszystko co potrzebowałem (z wyjatkiem rzepów na całej długości przy zamkach na nogawkach). Dałem za nie 400zł
Narazie jestem z nich bardzo zadowolony.
Salek pisze:Z milo mam model letni - Trip. Jestem BARDZO zadowolony, nie potrafię się z nimi rozstać
Ja też.
One są poprostu boskie.
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

dr kidler pisze:One są poprostu boskie.
I pomyśleć, że to kawałek Supplexu :D Ale coś w tym jest... Polecam te spodenki każdemu, choć cena niemała :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

dopasowałem sobie do kompletu spodnie bergsona, doszyłem szelki i naprawdę jestem zadowolony, w tych spodniach chodzę zarówno w zimę, jak i w zimniejsze deszczowe dni
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Adam, te Twoje Milo Siirt wyglądają nieźle. Kurcze,mam tylko nadzieję,że jak już się wybiorę na zakupy to będą mieli sensowny wybór wsród tych,jakie mnie ewentualnie interesują. Najbardziej nastawię się jednak na spodnie typowo jesienno-zimowe.Na lato faktycznie tego typu spodnie mogą być zbyt "pancerne",więc chyba sprawię sobie w przyszłości coś lżejszego-tańszego-przeciwdeszczowego.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Ok-wybór dokonany :) Od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką spodni Milo Lukka :D Przetestuję je jeszcze tej zimy,ale myślę że mnie nie zawiodą ;) Kupiłam przy okazji kilka innych fajnych rzeczy..ale to już by było OT :P ....pooglądałm przy okazji model Olin -też Milo i jeśli ktoś poszukuje spodni na jesień,a nawet zimę za ciut mniej niż ponad 300zł to wybór Olinów byłby dobry-moim zdaniem.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Jakbym miał kupować jakieś spodnie tego typu to ograniczyłbym się raczej do 100 zł. Np. spodnie AQUA Fjord Nansen - http://www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=507
Do tego leginsy termoaktywne i to by mi wystarczyło.
Spodnie uważam przy tym za najmniej ważny element ubioru turystycznego. Dużo ważniejsze są w tym przypadku dobre leginsy termoaktywne, które idealnie przylegają do ciała.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

oj - ze spodniami roznie bywa - moje bojowki na przyklad nie przetrwaly Orlej Perci (polegly na d...ie). Teraz zamyslam sie na cos ze wzmocnieniami ;-)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

mefistofeles pisze:oj - ze spodniami roznie bywa - moje bojowki na przyklad nie przetrwaly Orlej Perci (polegly na d...ie). Teraz zamyslam sie na cos ze wzmocnieniami ;-)
Jak to nie przetrwały? To z czego były zrobione?
Ja zazwyczaj chodzę po górach w krótkich spodenkach (tak do kolan). Gdyby się miało zrobić zimniej to mam w zapasie spodnie bawełniane (dresowe) Fruit of the Loom. Teraz mam dodatkowe jeszcze leginsy termoaktywne.
Nie chodzę o górach w zimę, więc profesjonalne spodnie za 500 zł nie są mi zupełnie potrzebne. A na narty to preferowałbym raczej niedrogie ortaliony.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Hannibal pisze:A na narty to preferowałbym raczej niedrogie ortaliony
Ja znam te ortaliony - na narty zdecydowanie nie polecam.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Hannibal pisze:profesjonalne spodnie za 500 zł
tyle dałem za moje Bergsony, są doskonałe, wybrałem te bez dodatkowego ocieplenia, bo tez wole ubierać się warstwowo, mam je teraz 2 sezon, wiele przeszły, ale wszystko wytrzymały,
polecam
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hannibal pisze:Jak to nie przetrwały? To z czego były zrobione?
To były zwykłe letnie cienkie bojówki - okazały sie zbyt cienkie...
Hannibal pisze:Ja zazwyczaj chodzę po górach w krótkich spodenkach
Ja wole długie - w raie otarcia o skałę mniejh cierpi kolano - a i chaszcze tak nie denerwują
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

dr kidler pisze:
Hannibal pisze:A na narty to preferowałbym raczej niedrogie ortaliony
Ja znam te ortaliony - na narty zdecydowanie nie polecam.
A dlaczego? Ja tam używałem ich wielokrotnie na nartach i nie narzekam. Liczy się bardziej co jest pod nimi.
Ktoś może sobie kupić kurtkę goretex XCR full wypas, ale jeśli pod nią założy coś nieodpowiedniego, to cały ten gore nic tu nie pomoże.
Może jakbym jeździć w super trudnych warunkach (np. poniżej - 30 stopni C), to bym w jakieś dobre spodnie zainwestował. Ale jeśli w takowych warunkach nie jeżdżę, to po co? Najważniejsze części ciała to stopy, oraz od pasa w górę, plus oczywiście głowa, szyja i dłonie. Jeśli ktoś ciepło się ubierze, ale nie założy np. czapki, to tak jak by włączył w pokoju kaloryfery i pootwierał okna.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Hannibal pisze:A dlaczego?
Obojętnie przy jakiej temperaturze, gdy pada śnieg, a jeździsz kolejką ławeczkową będziesz miał mokrą dupę. Nienawidze tego. Pozatym przy padającym mokrym śniegu robi się z ciebie jeżdżąca kałuża, a w texach suchutko. :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

dr kidler pisze:
Hannibal pisze:A dlaczego?
Obojętnie przy jakiej temperaturze, gdy pada śnieg, a jeździsz kolejką ławeczkową będziesz miał mokrą dupę. Nienawidze tego. Pozatym przy padającym mokrym śniegu robi się z ciebie jeżdżąca kałuża, a w texach suchutko. :)
A czy ja kwestionuję fakt, że w texach jest suchutko? Wcale nie.
Chodzi mi tylko o zachowanie pewnego umiaru w kupowaniu sprzętu.
Jak bym miał pieniędzy jak lodu, to może wykupiłbym cały asortyment ze sklepów. Tak, żeby mieć co wypróbowywać. :)
Ale, że nie mam, to muszę dokonywać jakichś wyborów. I zamiat wydawać kilkaset złotych na tex-owe spodnie, wolę "zaoszczędzone" pieniądze dołożyć , aby kupic jakiś lepszy plecak, albo zupełnie co innego.
Priorytety są u mnie takie, że zakup tego typu spodni jest na jednym z ostatnich miejsc.
A dla wybrednych - ortationy zawsze można zaimpregnować.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Hannibal pisze:A czy ja kwestionuję fakt, że w texach jest suchutko
Ale na nartach głównie o to chodzi. Bo wystarczy że spodnie ci przemokną i choćby niewiem ile byś miał pod spodem ubrane to będzie ci zimno. A jak jest ładna pogoda i jak sie nie będziesz przewracał to w jeansach też można jeździć.
Hannibal pisze:Priorytety są u mnie takie, że zakup tego typu spodni jest na jednym z ostatnich miejsc.
O to chodzi że każdy ma inne priorytety. :)
ODPOWIEDZ