Brutalnie przerwany wyjazd 9-12 wrzesnia :/

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Brutalnie przerwany wyjazd 9-12 wrzesnia :/

Post autor: Olav »

09.09.2005
ETAP I - Podróż:

Zaczęło się od tego,że na pociag o 16:12 sie spoznilem, wiec wypadlo mi jechac o 18:50 z przesiadka zamiast w katowicach w warszawie wschodniej. Czyli jedziemy od 18:50 do 7:37. W pociagu bez wiekszych problemow poza niespodziewanym tlokiem - przedzialy pelne i pelno na korytazach :/ Na miejscu kozystam z przybytkow techniki, odchudzam sie o 2 pln i jade busem do kuznic...

10.09.2005
ETAP II - Kużnice - Murowaniec

Po odstaniu jakichś 10 minut w kolejce po bilet wstepu (wbrew obawom iwony za cale 9pln wykupilem bilet na 7 dni :P ) i powoli bez pospiechu do Murowańca niebieskim szlakiem. Po drodze zatrzymałem się, żeby zrobić sobie i skonsumować śniadanko, poobserwowałem widoczki, zapalic papieroska (jak skomentował z uśmiechem, jeden starszy pan "coś dla oka, coś dla płuca).

Obrazek

W murowańcu zlondowałem około godź 10:30. Poczatkowo chcialem tam zostac (ciezki plecak, nieprzespana noc), wieczorem mial pszyjechać Sylwester (jak sie okazało, zlądował w roztoce...)

ETAP III - Murowaniec - Czarny Staw Gąsienicowy
W murowańcu wywiesili info o braku wolnych miejsc :/ postanowiłem zrobić sobie spacerek nad Czarny Staw Gąsienicowy. Napełniłem termos wrzątkiem, przerobiłem go na herbatę, zjadłem jeszcze mars'a i w drogę. Wyszło już pełne słońce. Stwierdziłem, że do murowańca szło mi sie tak ciężko, bo "na pusto", tymczasem śniadanie "zaczęło działać" i szło się całkiem przyjemnie. Po drodze podczasjednego postoju znalazjem na ziemi jakisz (pół)szlachetny kamyczek - taka miły prezent od Tatr. Nad staw mimo okolo 30 kg na plecach doszedlem zgodnie z czasem podanym na mapie...

ETAP IV - Czarny Staw Gąsienicowy - Zawrat
Ładna pogoda i to, jak dobrze mi się szło dotychczas no i okolica Czarnego Stawu Gąsienicowego, chyba najpiekniejsze (nie tylko wedlog mnie) miejsce w Tatrach skłoniły mnie do próby pokonania zaplanowanego szlaku do Doliny 5-ciu stawów polskich przez Zawrat. Po drodze jeszcze odezwała się na komę Iwona, troche pogadaliśmy i szedłem dalej pstrykając troche zdjęć:

Obrazek
(Nie sprawdzilem, co pstrykam, teras nie wiem, co to - moze ktoś podpowie??)

Obrazek
Czarny Staw Gąsienicowy w pełnej okazałości.

Obrazek
Fragment Czarnego Stawu i podnóże Kościelca.

Obrazek
Zmarzły Staw (ale to jeziorko ma fajny kolor :D ).

Potem usiadłem sobie, dłuższą chwilkę odpoczywałem i zjadłem obiadek. Po jedzonku odczekałem jeszcze chwilkę i ruszyłem w stronę już widocznego celu robiac po drodze kilka fotek:

Obrazek
Na zboczu zawratu lezał najwiekszy (i chyba jedyny) kawał śniegu jaki widziałem podczas tego pobytu - miał jakieś 50m dlugosci i z 15 szerokosci.

Obrazek
Łańcuszki - złapałem się ich w sumie tylko 3 razy i 2 razy klamer i tylko dlatego, ze balem sie w kilku miejscach ryzykowac z plecakiem po "gołej" skale, chociaz obok mnie jeden zawodnik bez żadnego sprzetu lecial non toper jakies 3-4 metry od łańcuchów z niewiele mniejszym od mojego plecakiem. (BTW gdyby nie pomysł Iwony na rekawiczki do łańcuchow to nie mialbym żadnych a tak za 3 pln bylo duuuuzo wygodniej i pewniej :D)

Obrazek
A to ja - spocony, zmeczony, koszmarnie wygladajacy, ale szczesliwy, już tylko na wyciągnięcie ręki od Przełęczy Zawrat.

Na przełęczy zawrat mały odpoczynek, jakies jedzonko, herbatka i papierosek - spojzenie za siebie na drogę którą podchodziłem:
Obrazek
"O boże tyle dymu od mojej jednej szlugi??"" cale szczescie to nie moja wina - uff, po prostu przyszly chmury - niestety dlatego jeszcze chwilkę wcześniej pięknie widoczny wierzchołek zawratu:
Obrazek
Zniknął całkowicie w chmurach :( Zdecydowałem się odpuścić sobie wierzchołek zakańczając wspinaczkę na przełęczy czyli 2159m n.p.m. to graniczna tego dnia (jak się okazało póżniej - podczas całego wyjazdu :( ) wysokość - chociaz z drogiej strony, to pierwsze przekroczone przeze mnie 2000m w gorach :D .
Obrazek

ETAP V - Zawrat - Schronisko w Dolinie pięciu stawów polskich
Zejście lajtowym niebieskim szlakiem, ktorego fragment widać na tej fotce:
Obrazek

Idąc przez dolinę pięciu stawów i wiedząc, że mam jeszcze sporo czasu do zmroku wlokłem się, robiłem długie postoje na podziwianie widoczków no i robienie zdjęć:

Obrazek
Zadni Staw.

Obrazek
Czarny Staw Polski.

Obrazek
Znowu nie wiem co pstrykałem :/ Kozi Wierch??

Po spacerze przez dolinę pięciu stawów po godzinie 18 trafiłem do schroniska - w recepcji miła wiadomość - do wyboru pozostała podłoga, albo na zewnątrz :think: po zastanowieniu, rozważeniu wszystkich "za" i "przeciw" postanowiłem zdecydować się na spanie na podłoze wewnątrz schroniska ;)
Jak już się ściemniło zaczął się wyłaniać nieciekawy obraz :/ Ból w klatce piersiowej, trudności w oddychaniu i - najgorsze - gorączka :( Czyżby nici z dalszej części wyprawy, czy tylko przymusowy dzień przerwy?? Szpikuję się tabletkami przeciwbólowymi i przeciwgorączkowymi. Z tego wszystkiego widząc w schronisku posterunek TOPR'u nie pomyślałem, że jest tam lekaż :/ To samo powtórzę w Roztoce :/

11.09.2005
ETAP VI - Dolina 5-ciu stawów - Schronisko w Roztoce
Rano zdecydowałem się zejść na dół do zakopca, tam przesiedzieć jeden dzień i wrócić na szlak. Wyruszyłem ze schroniska czarnym szlakiem, dzień był bardzo pochmurny, ale ciepły i nie padało, do tego do okoła fajne widoczki :D

Obrazek
Nie mam pojęcia co to za wodospad/potok??

Obrazek
Zabawa w Bogusia z malym strumykiem przy szlaku ;)

Obrazek
Chyba zaczynam to łapać 8)

Po zejściu z czarnego szlaku maszerowałem dalej zielonym - tutaj konkretnie się rozpadało, przeleciał śmigłowiec (pewnie ten z relacji Sylwestra) i troszke czasu męczyło - całe szczęście w porę wyjąłem kurtke z plecaka. Na pierwszym postoju złapały mnie straszne duszności akurat jak rozmawiałem z mamą przez talefon - usłyszałem: "Przyjechać po Ciebie??" - poprosiłem o chwile do namysłu, po pol godz jak zaczęła mnie znowu atakować gorączka oddzwoniłem - "Tak, przyjedźcie". Szedłem powolutku w stronę schroniska w Roztoce - miałem duuuuzo czasu i nie musiałem szukać kwatery - okolo 23 najpóźniej mieli być pod dworcem PKP w Zakopanem. W związku z tym szedłem wolniutko, po drodze robiąc kilka zdjęć, gdyż przez kaszel i duszności coraz szybciej się męczyłem...

Obrazek
Buczynowe w chmurach.

Obrazek
Kżyżne w chmurach.

Przy wodogrzmotach postój, info od Iwony, gdzie są Mariusz i Sylwester - obydwaj nie w tą stronę co ja :( Trudno nie poznam osobiście żadnego forumowicza tym razem... Przy wodogrzmotach już nie padało więc posiedziałem tam trochę.

Obrazek
Pośredni wodogrzmot.

Obrazek
J.W.

Po odpoczynku spacerek do schroniska w Roztoce, gorąca czekolada, ciepły obiadek, napełniłem termos, posiediałem i w drogę.

ETAP VII - Schronisko w Roztoce - Łysa Polana
Po asfalcie zero problemów, jednakże piszę o tym fragmencie ze względu na szczyt, którego fotkę pstryknąłem, ale nie byłem w stanie z mapą w ręku ustalić co to jest?? Oto on:

Obrazek

Tutaj moja ogromna prośba o identyfikację.

Dalej busem do krupówek, ciepła kolacyjka w sfinksie, jako, ze znowu dostalem goraczki i dreszczy zostalem tam, chyba ze 3 godz, po drodze wypilem jeszcze 2 ciepłe cherbatki, potem spacerek pod dworzec PKP i troche czekania na rodziców. Nocleg w Białym Dunajcu.

12.09.2005
ETAP VIII - Biały Dunajec - Słowacja - Toruń

Rano przez łysą polanę podjechaliśmy do pierwszej wioski po stronie słowackiej - oczywiscie na zakupy, po drodze kliknęliśmy kilka fotek:

Obrazek
Ja wygladam nieciekawie, ale tło piękne :D

Wracając już po zakupach zachaczyliśmy o Bachledówkę, piękny kościółek - wspaniały wystrój z drewna -warto zobaczyć, na zewnątrz piękny widok na panoramę Tatr

Obrazek

Z tąd prosto do Torunia - niestety, miał być tydzień, a wyszły w sumie niecałe 2 dni, no ale siła wyższa...

_/\^/V\^/\_

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi przed wyjazdem poradami i odpowiedzią na dręczące mnie pytania a w szczególności dziękuję Iwonie za kontakt i wsparcie ktore pomogło mi kiedy chory czekałem na "odsiecz" z Torunia.

_/\^/V\^/\_

P.S Jeśli pomyliłem jakieś nazwy, żle podpisałem zdjęcia, nie wiedziałem co na nim jest, lub miałem wątpliwości a wiecie co tam jest, lub w domysłach miałem rację, to proszę poprawcie mnie/potwierdźcie moją wersję - z góry wielkie dzięki!
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Drugie bodajże zdjęcie w kolejności - to są Granaty.
Co do "wierzchołka Zawratu" - o sso ssi chhozi? To co widać na zdjęciu to jest... kurde, sam nie wiem co to jest - albo Mały Kozi, albo Świnica, ale Zawrat nie ma szczytu, jest tylko przełęcz (co innego Zawratowa Turnia po drodze na Świnicę, ale na nią w ogóle się nie wchodzi, tylko obchodzi trawersem)
Trzecia fotka od dołu to chyba Młynarz.
Ostatnio zmieniony wt 13 wrz, 2005 przez DraQs, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Olav pisze:Znowu nie wiem co pstrykałem :/ Kozi Wierch??
Koziiii tak.... mój ulubiony :)
Olav pisze:Nie mam pojęcia co to za wodospad/potok??
Wodospad pewnie Wielka Siklawa ;)
Reszty, to nie wiem i jestem ciekawa. Najbardziej mnie interesuje ta 3 fotka od końca.
Olav ta relacja jest super. Fajnie to zrobiłeś, tzn. całą szate. Miło się czyta :) Szkoda, że Ci nie wypalił cały tydzień, ale myślę, że i tak wiele zobaczyłeś, bo te fotki są cudowne :) I na Słowacji także byłeś :)Oczywiście gratki za zdobycie Przełęczy, która ma ponad 2000 m!
Nic więcej tylko życzyć Ci zdrówka i dalszych takich sukcesów.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

DraQs pisze:Drugie bodajże zdjęcie w kolejności - to są Granaty.
No taq. Jak moglem na to nie wpasc??

DraQs pisze:Co do "wierzchołka Zawratu"
Rzecywiście - teraz widzę, że był to błąd w odczytaniu mapy :/ A na fotce mowiacej o rzekomym "wierzchołku zawratu" jest mały kozi wierch.
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

a wodospad to Buczynowa Siklawa , bo powyżej widać szlak na Przełęcz Krzyżne
pozdrawiam kuruj się
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Dzieki luka :D

btw. jakby komus sie pszes pszypadek spodobaly moje fotki to moge podeslac na majla w lepszej jakosci i duuuuzo wyzszej rozdzielczosci (za free moglem shostowac tylko fotki do 2000kb i 640x480 :/ )
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No Olav-fajna ta Twoja relacja :) Tekst + fotki ...jak na pierwszy poważny i w dodatku samotny wypad w Tatry nieźle Ci poszła orientacja w okolicznych szczytach,przełęczach,stawach i wodospadach ;) Najbardziej mnie zaintrygowała ta fotka z łańcuszkami na Zawracie-kurcze,nijak nie pamietam tego fragmenu trasy :think: ...może dlatego,że ja to przeważnie we wrześniowym lub majowym śniegu tam chodziłam :P
Olav pisze:szczególności dziękuję Iwonie za kontakt i wsparcie
:) wiesz Olav...my ludzie gór... ;) Mam nadzieję,że na kolejnym górskim wyjeździe będziesz miał więcej szczęścia...zdrowotnego.Wyobrażam sobie,co się czuje po przejechaniu całej Polski...by wracać praktycznie "kolejnego" dnia :(
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Iwona pisze:nieźle Ci poszła orientacja
heh, po pierwsze dobra mapa a po drogie jak bylem pierwszy raz w tatrach, to ostatniego,3-ciego dnia lazenia powjechaniu kolejką na kasprowy zeszlismy do murowanca i z tamtad czesc klasy (chętni) szła z przewodnikiem do czarnego stawu i uwaznie sluchalem, jak pokazuje i mowi, co jest do okola - wiec czesc orientacji mialem z glowy ;)

A łańcuszki to sam nie powiem, w ktorym dokladnie miejscu zbocza, ale po prostu zdjecie jest zrobione obiektywem w górę i prawdopodobnie przez to taki efekt...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Olav - jestem pod wrażeniem Twojego opisu. Fantastyczny - przeplatany fotkami. :D Znów wróciłem w Tatry - choć tak naprawdę cały czas w nich jestem. 8)
Dzięki Olav.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Cieszę się, że sie wam ta relacja podoba 8) Ale aż boje się pomyśleć ile czasu moze mi zająć napisanie relacji z 7, a nie 2 dni :/
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Nabierzesz wprawy to bedziesz pisał szybciej :D
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Sylwester pisze:bedziesz pisał szybciej
wiesz - chodzi nie tyle o szybsze pisanie, bo to nie idzie mi wcale taq wolno, no ale kawalek tego sie zrobil, mimo, ze niby tylko 2 dni - sam sie zdziwilem, ze tyle tego... no chociaz zdjecia tez z deczka to rozciągają...
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

JEST OK, :D CIESZ SIĘ, ZE MASZ SIĘ CZYM DZIELIC Z LUDŹMI
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Ale nie mowie, ze nie jest, pozatym ciesze sie :P Ja tylko stwierdziłem, że sporo tego wychodzi - nic wiecej.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Widzę, że moi poprzednicy wprowadzili wymagane poprawki do Twoich zdjęć. Dodam tylko, że na fotce:
Olav pisze:Kżyżne w chmurach
to Krzyżne Ci się chyba lekko omsknęło... ;)
A teraz qruj się chopie, qruj, bo Tatry czekają... ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

AdiK pisze:to Krzyżne Ci się chyba lekko omsknęło...
A dokładniej??
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Chyba chodziło mu o to że Krzyżne pisze się Krzyżne, a nei Kżyżne ;) Ale niech sie wypowie AdiK, bo nie chce mu czegoś pokrzyżować :D
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

że błądjest (zreszta nie tylko ten) to zauważyłem, ale jakos nie chciało mi się ich poprawiać...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Myślę, że Adikowi chodziło o to, że Przełęcz Krzyżne jest z lewej, górnej strony zdjęcia. Na planie pierwszym - moim zdaniem - jest Wołoszyn. :think:
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Jest to możliwe - sam obczajałem z mapą na co patrzę, byłem tam pierwszy raz, no ale lepiej, ze jest gdzies w rogu, niz zeby nie bylo go wcale ;)
ODPOWIEDZ