Hm, z pechem Milanu się prawie zgodzę, mieli też szczęście po strzale ronaldinho w słupek. Ale po raz pierwszy jak oglądam włoską drużynę - tej się nie "picło" w ostatnich minutach.
Dida chyba nie miał za wielkich szans przy strzale Giulego.
Finezji ani polotu rzeczywiście nie było ale można to powiedzieć nie tylko o barcelonie, w końcu obie drużyny były okrzyknięte najładniej grającymi...
Szpakowski rzeczywiście przejawiał tendencję do stronniczości, czyli ewidentnie był za Barcą

I podniecał się cały czas grą Ronaldinho. Ten zaś nie zachwycał, ale zdarzały mu się przebłyski. Podanie po którym padła bramka nie było takim sobie normalnym podaniem na wolne pole.. Będąc atakowanym przez Gattuso, obracając się z piłką, wypatrzyć ruch Giulego, ktory startnął praktycznie sekunde przed podaniem... dla mnie nie było to banalne.
Ale mogę być tutaj stronniczy jak Szpakowski, bo też byłem za barcą
A dziś Arsenal - Villareal, jestem za angolami, lubie Henrego
