marzę o Orlej Perci

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Wszedzie liczy sie rozwaga i umiejetnosc przewidywania powiązane z instynktem samozachowawczym. Jak ktoś tego nie ma - nie trudno o wypadek gdziekolwiek.
A rzeczywiście chyba jednak więcej wypadków jest związanych z wodą (stąd kampanie wodne) czy z jezdnią (stąd edukacja juz od przedszkola) niż z górami. Widocznie z tymi górami nie jest tak źle jak nam sie wydaje ;) A tak na serio to albo nie ma kaszany na takie kampanie górskie, albo rzeczywiście odpowiedzialni ludzie nie widzą w tym wielkiego problemu w porównaniu z innymi...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

DraQs pisze:Bo, panie, przecie w te góry to same kretyny jeżdżą
Też już to słyszałam :( Bo po co oni tam jeżdżą jak w każdej chwili mogą spaść? Totalny bezsens, bo faktycznie można się utopić nad jeziorem czy morzem. A nawet zginąć przed domem.
MiG pisze:Normalny 4,40 PLN (i tylko w sezonie)
To ładna cena. Ja drugi rok nie byłam w Polskich Tatrach i się tu teraz trochę zdziwiłam, bo w Słowacji nie płaci się wcale.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Wróciłem z Tatr kilka dni temu i moge się pochwalić, że Orlą zrobiłem.
Ale...

- Był to mój pierwszy raz w Tatrach
- pomimo pogody "jak drut" (zeszły piątek) trasa Murowaniec - Zawrat-Krzyżne-Murowaniec zajęła nam (szedłem z kolegą) bite 14 godzin (czyli powrót po ciemku)
- gdybym miał lęk wysokości byłoby nieciekawie

Było zaje...ście
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

mefistofeles pisze:

Było zaje...ście
I TO JEST WŁAŚNIE TO! :D
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:Było zaje...ście
To fajnie, najważniejsze, że Ty jesteś zadowolony :-)
alka

-#1
Posty: 21
Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: alka »

[quote="Salek"]Wszedzie liczy sie rozwaga i umiejetnosc przewidywania powiązane z instynktem samozachowawczym. Jak ktoś tego nie ma - nie trudno o wypadek gdziekolwiek. )
I to jest to! Właśnie wróciłam z moich ukochanych gór.OP nie próbowałam nawet przechodzić, bo nie czułam sie na siłach, ale przeszłam jej maleńki kawałek.Granaty. I jestem szczęśliwa.A widoki wzruszyły mnie do łez. A w nawiazaniu do cytatu chcę powiedzieć ,że to jest czas gdy żyje sie tylko chwilą .Maksimum koncentracji na tu i teraz.Dla was górołazów te Granaty to pewnie pestka,a ja to widzę jako mój wielki sukces.Ależ rozpiera mnie radość.
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Widzisz... Dla mnie nadal Granaty to jeden z gorszych kawałków... :D . I jak odczucia ? Bałaś się? Gdzie relacja? ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Czekamy na relacje :)
alka

-#1
Posty: 21
Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: alka »

Nie bałam się .Ale byłam bardzo skupiona na tym co robię gdzie stawiam nogę gdzie opieram rękę.Kobieta pająk. Pogoda była super. Ciepło,prawie bezwietrznie.Gdyby pokropiło,lub skały były oblodzone na pewno wycofałabym się.Na Skrajnym spotkałam masę miłych ludzi i jedną świetna młodą dziewczynę.Poszłam z Olgą dalej na Pośredni i dalej na Zadni.Wydaje mi się że to był własciwy dla mnie kierunek.Bez problemu zrobiłam krok nad szczeliną bo było w górę Nie wiem czy przekroczyłabym ją w odwrotnym kierunku.No i wzajemna pomoc,myśle o Oldze była dla mnie bardzo wazna.Tam w górze czasem można stracic z oczu szlak...no i można sobie podpowiedziec gdzie postawić nogę...i miło usłyszeć że dobrze sobie radzę.Przyznam,że nie był to łatwy odcinek dla mnie,ale poszłam bo czułam sie na siłach.Warto było postokroć.Powiem wam ,że wróciłam prawie nie zmęczona, a padłam na drugi dzień po Świnicy.Poszłam z Kuźnicdo Pięciu Stawów.A w piątek poprowadziłam moje przyjacióły,które pozazdrościły mi tej pogody i dołączyły do mnie,na Zadni Granat. Wczraj przeszłyśmy Szpiglasową;a dziś odwiedziłam po 30 latach drugie Krupówki na Gubałówce.To by było na tyle. Ale się rozgadałam.To te góry dają tyle energi!!!!!
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Jak się nie bałaś, to znaczy, że:
W przyszłym roku szef kuchni poleca Orlą Perć w nieco bardziej pikantnym sosie, czytaj Buczynowe i Zawrat - Kozi. Taka jest kolej rzeczy ;)
alka

-#1
Posty: 21
Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: alka »

Taaaa... to pewnie jest do zrobienia. Muszę jeszcze więcej o OP poczytać porozpytywac się. Dziś wiem też ,że nie mogę zabardzo opierać sie na tym co mówią ludzie o skali trudności. To bardzo subiektywne odczucie.Ale warto wiedzieć jak widzą to inni.
No cóż myślę ,że SPEŁNIŁAM KAWAŁEK SWOICH MARZEŃ.Reszta rzeczywiscie na przyszły rok.Zrobię sobie prezent w bardzo okrągłe uroziny.Przepraszam, że tak krzyczę. To szczęście i radość .
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Przeczytaj sobie przewodnik Nyki albo kup mapę Orla Perć z Sygnatury. Tam są OPISY. Natomiast w bardzo wielu innych przewodnikach to jest tak, jakby tamttejszym autorom bardzo zależało na tym, żeby nikt Orlej nie przeszedł. Niestety bardzo często zdarzają się opisy, w których główną zawartością są opisy wypadków na Orlej okraszone zdjęciami trudnych miejsc, oczywiście zrobionymi w ten sposób, żeby wydawało się, że jest gorzej niż jest. Nie mówię, żeby krzyczeć "Idzcie tam, wszyscy, tam jest banalnie, bezpiecznie, i ty, dziadku i pięciolatku, i stonko w klapkach - tam jest naprawdę zaj" - tylko, że jak się za dużo straszy, to to wywołuje efekt odwrotny do zamierzonego. Bo w ogóle przestaje się wierzyć straszącym przewodnikom - aż w końcu się natnie.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

alka pisze:Dziś wiem też ,że nie mogę zabardzo opierać sie na tym co mówią ludzie o skali trudności
Tak, ja też się o tym przekonałam, bo każdy inaczej odbiera dane szlaki. Dla kogoś jakiś moment jest trudny, gdzie za zawsze ma lęk, a dla drugiego zupełnie odwrotnie. Ale w sumie jak jest tyle komentarzy co tutaj na forum i część się zgadza, to można jakieś wnioski wysunąć ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

No ja na pewno poszy nastepnym wyjezdzie zalicze pszynajmniej jakis wiekszy kawalek orlej, zwlaszcza, ze sama "szefowa" stwierdzila, ze powinienem sobie poradzic ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Olav pisze:zwlaszcza, ze sama "szefowa" stwierdzila, ze powinienem sobie poradzic ;)
ja tam nic nie wiem :P ...potem po sądach będą mnie gonić :P ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Nie, no tak se jaja robie :p A pewnie, gdyby nie plecak, to bedac na zawracie nie mykalbym do 5-tki niebieskim, tylko lecial do koziej przeł orlą...moze nawet dalej??
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

No Olav, to teraz masz kupę czasu na planowanie nowych szlaków, przeliczanie czasów przejść... ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Nu :/ Leze w lozku i tyle...dopsze, ze komputr sobie pszestawilem, bo inaczej, to wogle bym sie zanudzil...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Olav pisze:A pewnie, gdyby nie plecak
To co, aż tak bardzo Ci on przeszkadzał? Ciężki czy co?
AdiK pisze:No Olav, to teraz masz kupę czasu na planowanie nowych szlaków, przeliczanie czasów przejść...
Tak, więc do roboty! :D
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Zdrowiej Olav ja wróciłem w 1 kawalku, pozdrawiam
ODPOWIEDZ