aby dostać się na przełęcz Zawrat z Kuźnic w spokojnym tempie będziesz potrzebował 5,5 godziny, szlak nie należy do najłatwiejszych więc jeśli nie masz dużego doświadczenia a koniecznie chcesz się tam znaleźć , polecam wejście od Doliny 5 Stawów http://www.gory.ibc.pl/opisy.php?opis=6 , nie znam Twojej kondycji ani doświadczenia górskiego, więc sam musisz rozważyć jaki wariant będzie dla Ciebie lepszy i bezpieczniejszy
Hmm... nie znasz się na Tatrach, więc tam nie jeździłeś... Nie radzę Ci iść na Zawrat. Najpierw jedź spokojnie, pochodź po dolinkach. Powoli poznawaj ten świat i po jakimś czasie dopiero udaj się na Zawrat. Takie jest moje zdanie.Z resztą dużo było pisane na temat ludzi, którzy nie mają doświadczenia, a wybierają się na Orlą.
Ale wiesz to że nie ma doświadczenia w górach nie znaczy że nie jest wysportowany, może trenuje jakąś dyscyplinę sportową, sam to musi ocenić bo nikt z nas za niego tego nie zrobi. A na łańcuchach już takie "okazy" widziałem
Ja na pierwszy raz polecam trase chochołowska -> Grześ - Rakoń - Wołowiec - Jarząbczy - Kończysty -> chochołowska. Sam tak zrobilem za pierwszym razem i bylem zadowolony. Szlak niezbyt wymagajacy, za to widoczki ładne i daje juz jakies pojecie o Tatrach (szczególnie okolice Łopaty)
Oczywiscie jesli bardzo zalezy Ci na Zawracie i jesteś choc odrobine rozwazny/a i potrafisz ocenic swoje mozliwosci to mysle ze w sumie nic nie stoi na przeszkodzie
tyle
pozdrawiam
Salek, ten szlak to jest chyba bardziej wymagający kondycyjnie od Zawratu z Pięciu... Ja jednak zapraszam - dolinki potrafią znięchęcić do gór, szczególnie przy niezbyt pięknej pogodzie, a Zawrat to coś, co Cię wciągnie w ten świat...
ciso pisze:i za bardzo nie znam sie na Tatrach (kilka wycieczek ).
Napisz lepiej jakie to wycieczki - bo niewiadomo co potrafisz.
Salek pisze:Ja na pierwszy raz polecam trase chochołowska -> Grześ - Rakoń - Wołowiec - Jarząbczy - Kończysty -> chochołowska. Sam tak zrobilem za pierwszym razem i bylem zadowolony
A ja jak pierwszy raz byłem w Tatrach to wszedłem na Świnicę i zszedłem Zawratem. Po tym nie byłem zadowolony - byłem w siódmym niebie.
ciso pisze: Planuje sobie kolejną wycieczkę i za bardzo nie znam sie na Tatrach (kilka wycieczek ).
Jak masz za saobą "kilka wycieczek" to chyba wystarczy żeby samodzielnie dotrzec na Zawrat. Trzeba tylko spojrzec na mape (jeśli spojrzenie na mape nic ci nie mówi - idź z kimś bardziej doświadczonym).
Ostatnio zmieniony pt 09 wrz, 2005 przez MiG, łącznie zmieniany 1 raz.
Najważniejsze, aby kontrolować czas (bo robic za dlogie postoje i schodzic po ciemku to nieciekawie) i jak pisal Czesiek nie bac sie zawrocic - jak zawrocisz, to bedzie to motywacja aby trenowac i pozniej zmierzyc sie z danym szlakiem.
A ja bym na Twoim miejscu przeszła się do Doliny Pięciu Stawów,następnie wejście na Świstówkę i zejście do Morskiego.Piekne widoki, w miarę łatwo i przyjemnie.A poza tym, jesli nie chodzisz po górach to nie wiadomo jaka będzie twoja reakcja jesli np.nagle spadnie śnieg,a Zawrat jak wiadomo to nie jest takie hop siup. Możesz wejsc sobie na Sarnia Skałe,tez fajnie
No akurat z tego co pamiętam, to w Dolinie Pięciu Stawów Ciso już był. Moja rada jest taka, żeby Zawrat, zwłaszcza jeśli to jest pierwszy szlak w tym rejonie przechodzić od Murowańca do Pięciu Stawów, bo wtedy szlak w trudniejszej części przechodzimy pod górę, co zawsze jest łatwiejsze zwłaszcza dla osób mniej oswojonych z ubezpieczeniami. Dodam jeszcze, że ja przeszedłem ten szlak mają lat 8, więc Ciso nie powinieneś mieć problemu z pokonaniem go przy sprzyjającej pogodzie.
Piszesz, że w Zakopanem będziesz o 8 rano, więc masz szansę startu z Kuźnic około 8.30. Na Zawracie będziesz nie śpiesząc się specjalnie i podziwiając okolice trochę po 13. Pozostanie Ci zatem zejść przez Pięć Stawów i Roztokę do Palenicy... Zajrzyj sobie na chwilę do Pustej Dolinki (kawałek szlakiem w kierunku na Kozią Przełęcz)...
to miłego wypadu i liczymy na zdjęcia
pozdrawiam
Marcys
PS. Gdybyś jednak miał wątpliwości, to zamiast Zawratu wybierz się od Czarnego Stawu Gąsienicowego przez Karb na Kościelec i wróć do Murowańca schodząc od Karbu przez Dolinę Zieloną Gąsienicową.
PS2. Nie jestem pewien Ciso, ale zdaje mi się, że ostatnio łaziłeś w adidasach. Najwyższa pora to zmienić i kupić jakieś lepsze buty, koniecznie na wibramie i trzymające kostkę.
No właśnie, to co napisał Marcys jest w mojej ocenie najlepsze, ja zas namawiam Cię, zebys z Kuźnic wszedl do Murowańca, potem Karb, Koscielec i spokojnie powrot, trasa nie za dluga, ale urozmaicona, trochę łańcuchów, troche podejścia,piękne widoki, no i panorama z wierzcholka zarówno na Wysokie, na Staw, jak i na przedgórze
Dzięki za odpowiedzi !!!!!!!!!!
Znajduje sie w nich wszystko o co mi chodziło .
Jeśli chodzi o moją kondycję to oceniam ja na b dobrą - tylko że ide z dziewczyną a z nią juz może być ciężko Ale w sumie mozna ruszyć wcześnie i zawsze się wycofać .
Marcyś - fajnie że pamiętasz moj post Faktycznie ostatnio byłem w adidasach - teraz juz bede szedł w traperach ( nie mam jakiś fachowych ale na pewno będą lepsze )
Podziele sie z wami nowymi fotkami ...
Byłem na obozie wędrownym w Beskidzie Żywieckim ... Przez 6 dni przeszliśmy ok 95 kilometrów po górach . Oo Zwardonia do Zawoji ( łącznie z Babią Górą )- pogode mielismy super ( czerwiec ) Bardzo mi sie podobało wiec jak ktoś jeszcze nie był to polecam ! Może przekona was do wyjazdu pare zdjęć ...
Ostatnio zmieniony sob 10 wrz, 2005 przez ciso, łącznie zmieniany 1 raz.
Co do trasy - ja ruszajac z kuznic chwile po 8:00 byłem na przełęczy zawrat ok 15:00 robiac po drodze 2 dlozsze postoje na zrobienie sobie i skonsumowanie sniadanka i obiadu. W Tatrach byłem drogi raz a na plecach ponad 30 kilo plecak - takze trasa nie jest extremalnie trudna (przy ladnej pogodzie) ale są momety, gdzie trzeba myslec i uwazac, gdzie sie zlapac...