Nasze wycieczki w roku 2005

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Wiernie kibicuję wszystkim pedałującym, sama jakoś rzadko jestem skłonna poświecić mój jedyny wolny dzień-niedzielę na rowerową wycieczkę.
Jak tak czytam te opisy to uważam,że stanowczo powinno być więcej tras rowerowych w okolicach dużych miast ,bo mi osobiście przeszkadza jazgot pędzących(czasem nawet niebezpiecznie-wyprzedzanie na trzeciego-o czym pisze Mariusz w swojej relacji) samochodów,smród spalin na wycieczce,która ma na celu dotlenienie organizmu... Dobrze,że mam rzut beretem w Bory Tucholskie ;)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Wyszków tonie... :) (11/17)
O tym samym pomyślałem. :)
...z pozdrowieniami dla Cześka ;) (12/17)
Dziękuję bardzo. Równe czterysta. :O
Zatłoczona droga Wyszków -> Radzymin (13/17)
Co Ty Mariusz chcesz? Wspaniałe pobocze. :D
Zalew prezentuje się fantastycznie, nie mówiąc już o tablicy rozdzielczej Twego pojazdu. ;)
("niechcący" ) :))

Szkoda, że jeździsz sam.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Czesiek pisze:Szkoda, że jeździsz sam.
Ja tam lubię jeździć sam, nikt mnie nie pogania, ani nie muszę na nikogo czekać, a postoję robię kiedy chcę. :D
... aczkolwiek ostatnio jedna pani z Warszawy chce się wybrać ze mną na dłuższą traskę, więc zobaczymy...
;)
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Jutro tj. w niedziele 4 września 2005 wybieram się z kumplem na górę Żar w Porąbce. Długość całkowita planowanej trasy nie jest może imponująca dla niektórych (ok 100km) ale dla mnie to pierwszy dystans przekraczajacy 50 km, a więc dwukrotne przebicie ;) Ostatnimi czasy jakoś "pogodziłem" się znowu z rowerem i jeżdze coraz czesciej, tak ze napewno będą też i dłuższe trasy :)
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

No i wycieczka sie udała :) 105 km na liczniku. Trasa Bieruń-Porąbka- podnóże góry Żar pokonana ze srednia predkoscia okolo 23km/h. Niestety podjazd dał nam troche popalić i zeszlo nam chyba z 50 minut :) Za to zjazd zajął 8 minut (z moja zyciowa max V=63km/h)
Ogólnie pierwsza tak długa moja wyprawa i jestem bardzo zadowolony. Nogi jeszcze mam i nawet potrafie chodzic :)

Ja to ten z lewej:

Obrazek
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Salek pisze:pierwsza tak długa moja wyprawa i jestem bardzo zadowolony.
Brawo Salek 8) .

03.09.05 - Sobota
Plac Grunwaldzki - Powstańców Śląskich - Bielany - Jordanów Śląski -
Łagiewniki - Ząbkowice Śląskie - Bardo Śląskie - Kamieniec Ząbkowicki -
Ziębice - Strzelin - Wrocław. Z nadzieją, że nie będzie TIR-ów na drodze nr 8 ruszyłem do Barda. Niestety pomyliłem się, ale postanowiłem kontynuować jazdę tą trasą. Najgorzej było do Bielan. Koncentracja na drodze do szczytu możliwości. Za nimi było już o wiele spokojniej. Więcej ciężarówek jechało w stronę Wrocławia. Sczęśliwie dojechałem do celu. Powiem, że nawet nikt mnie nie... ;) - było okej. Poza spalinami oczywiście. :( W miasteczku załatwiłem wszystkie swoje sprawy i ruszyłem do tzw. parku za Nysą, gdzie wraz z Dziewczynami (obie jechały pociągiem T/P) urządziliśmy sobie grila. :D Po takiej trasie kiełabaski były przesmaczne. Po leniuchowaniu ruszyłem w drogę powrotną, ale już nie ósemką. Z Barda pojechałem do Przyłęku i przez Dzbanów, Ożarów, Kamieniec Z., Starczów, Ziębice.... dotarłem do domku. 7 km przed Ziębicami mijałem się z rowerzystą, który choć starszy (ok 60 lat) pierwszy mnie pozdrowił. Aż mi było wstyd. Wyprzedził mnie z uniesieniem ręki o ułamek sekundy. Około 20 km przed domem, na wiadukcie - nad autostradą - dogonił mnie młody chłopak z Wrocławia- Nadodrza, który był na rajdzie po Wzgórzach Strzelińskiech. Po krótkiej rozmowie, popędził (koła 28") do domku - pewnie zmęczony dzisiejszym dniem. Ja za nim. Zaczęło się ściemniać, więc zatrzymałem się i założyłem kamizelkę odblaskową. Dostałem ją od swoich Pań: "byś zawsze bezpiecznie wracał do domku". :) Włączyłem diodówki i 5 minut przed meczem byłem w domu.
Dystans 178,41.
Wczoraj natomiast (niedziela) pojechaliśmy z Wiolą i Asią nad Odrę, by troszkę odpocząć. ;) 9 godzin na powietrzu. :D Dystans 49 km.
MrRobot

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Ścinawa

Post autor: MrRobot »

Witam serdecznie wszystkich po dłuuugiej przerwie.
Lato juz prawie mineło i najlepszy okres na rowerowe przygody powoli sie kończy. Niedługo na trasie bedzie mozna spotkać tylko najwytrwalszych ...
Tymczasem chciałem sie podzielic fotkami z mojej ostatniej "wycieczki".
Trasa wiodła z Wrocławia do Zawoni gdzie udałem sie w towarzystwie członków i sympatyków Klubu Turystyki Rowerowej "REWOR".
Celem był start czterech "naszych" ludzi w wyścigu szosowym parami.

Trasa wyścigu wynosiła 48 km i były to dwie petle po 24 km zgodne z mapką ponizej

Obrazek

Niestety ja nie startowałem z wielu powodów (brak kasku."nielegalny" rower "poziomy" , ...no i cienki bolek jestem :))
Oczywiscie aby móc choc troszkę porównac swoje szanse przejechałem jedno kółeczko ale mój czas 37min i 32 sek raczej nie wróżył "premiowanego" miejsca :(
Ograniczyłem się do zabawy w "klubowego" fotografa.

a oto kilka próbek

Obrazek
Gość honorowy. Tego człowieka chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.


Obrazek
Ryszard Szurkowski w rozmowie z REWOROWYMI zespołami.


Obrazek
Pani w żółtej chusteczce to chluba Reworu ..ostatnio w maratonie w maratonie gorzowskim zrobiła 418 km w 15:07:54 ...co wy na to ??:)

Obrazek

Ta para jechała tak dobrze że juz na półmetku "dołożyła by mi " 1:30 :)) ..dobrze że nie startowałem :P
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Trasa dobrze mi znana :) - nic poza tym.
Nie mój "przedział" i nie przepadam za takimi imprezami - wolę F1 :))
MrRobot

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Ścinawa

Post autor: MrRobot »

Czesiek pisze:Trasa dobrze mi znana :) - nic poza tym.
Nie mój "przedział" i nie przepadam za takimi imprezami - wolę F1 :))
Czesiu czyżbym wyczuwał nutke drwiny ... ?? :P
Tak "zdawkowy" komentarz z ust Guru grupy to nie brzmi najlepiej :)
No ale oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania .

Chcę aby było powszechnie wiadomo ze podobnie jak wiekszość tutejszych bywalców jeżdzę na codzień i "zwiedzam" okoliczne miejscowości i z prawdziwym kolarstwem szosowym mam niewiele wspólnego (tylko jako widz) ...ludzie z którymi byłem w Zawoni to tez tylko turyści nie zawodnicy , a że maja jeszcze ochote sie poscigac ...mozna tylko im pozazdrościć kondycji. Biorąc pod uwagę wiek niektórych z nich , to nasze wyniki i osiagnięcia wypadaja raczej bardzo "blado" :)))))))))
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Mnie ostatnio znajoma namawiała na tzw. "Warszawską Masę Krytyczną", czyli comiesięczny przejazd przez miasto pojazdów napędzanych
siłą ludzkich mięśni (rowery, rolki, hulajnogi, deskorolki, wózki). Ale ja wolę samotne wycieczki, a już na pewno nie zawody ani masowe imprezy.
:)

P.S. http://masa.waw.pl/
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Czesiek pisze:nie przepadam za takimi imprezami
Mariusz pisze:a już na pewno nie zawody ani masowe imprezy
Ktoś się jeszcze pod tym podpisze?
Uciekam jak diabeł od... wszelkich masówek. Czy to jest wycieczka rowerowa, plażowanie, chodzenie po Górach, grzybobranie i diabli wiedzą co jeszcze. :?
MrRobot pisze:czyżbym wyczuwał nutke drwiny ... ??
Nie :)

Pozdrawiam - Czesiek
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:Ktoś się jeszcze pod tym podpisze?
ja się podpiszę obiema łapkami :)
MrRobot

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Ścinawa

Post autor: MrRobot »

Czesiek pisze:Ktoś się jeszcze pod tym podpisze?
Oj Czesiu Czesiu.. ale z ciebie polityk :P Podpisy poparcia zbierasz.

Wiec i ja dołączam swój podpis że masówki to nie najlepszy sposób na wypoczynek i rekracje. Chociaż F1 czy np Tour de France nie należą do imprez kameralnych . (chyba ze przed TV)
Turystyka rowerowa jaka uprawiamy to zajęcie zwykle w duetach lub indywidualne przynajmniej ja tak jeżdżę.
W tym roku ciekawość "jak to robią inni i lepsi?" sprowokowała mnie do przyjżenia się temu z bliska a nie przez szklany ekran a wierz mi ze trzeba "odwagi" by pokazać sie rowerem poziomym wśród tzw szosowców.
I to tyle ...
Posta z zawodów napisałem bo myslałem ze nie zaszkodzi troszke odmiany...no ale widac "zaszkodziło"...a już napewno nie spodobało sie ...sory mea coulpa. Nie zrobię więcej juz tego "błędu".
Mariusz pisze:Mnie ostatnio znajoma namawiała na tzw. "Warszawską Masę Krytyczną", czyli comiesięczny przejazd przez miasto pojazdów napędzanych
siłą ludzkich mięśni (rowery, rolki, hulajnogi, deskorolki, wózki). Ale ja wolę samotne wycieczki, a już na pewno nie zawody ani masowe imprezy.
Mariuszku "Masa Krytyczna" to nie zawody ani masowa imprezka tylko comiesieczny protest w sprawie poważnego traktowania rowerzystów w miescie i tam nie jedzie sie dla rozrywki ani wypoczynku tylko w celu poparcia działań ułatwiających poruszanie się rowerem po mieście :)


Pozdrawiam
Krzysiek
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

MrRobot pisze:Mariuszku "Masa Krytyczna" to nie zawody ani masowa imprezka tylko comiesieczny protest w sprawie poważnego traktowania rowerzystów w miescie i tam nie jedzie sie dla rozrywki ani wypoczynku tylko w celu poparcia działań ułatwiających poruszanie się rowerem po mieście
Ależ ja nie napisałem, że to zawody, tudzież masowa imprezka. Napisałem że to "comiesięczny przejazd przez miasto" wielu rowerów. Znam podłoże ideologiczne tego cyklicznego "eventu", jednak ludzie którzy mi o tym wspominali, traktują to raczej jako masową zabawę i frajdę (bo czy nie frajdą jest, kiedy są zamykane poszczegolne ulice przez policję dla rowerzystów)...
:)
MrRobot pisze:Posta z zawodów napisałem bo myslałem ze nie zaszkodzi troszke odmiany...no ale widac "zaszkodziło"...
Nikomu chyba nic nie zaszkodziło, a post był bardzo ciekawy - w dodatku sporowokował ciekawą dyskusję.
:)
MrRobot

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Ścinawa

Post autor: MrRobot »

Mariusz pisze:Nikomu chyba nic nie zaszkodziło, a post był bardzo ciekawy - w dodatku sporowokował ciekawą dyskusję.
:)
Wielkie Dzieki Mariuszku ...może kiedyś odważę sie jeszcze coś napisać :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

MrRobot pisze:... to nie zawody ani masowa imprezka...
Śmiem twierdzić, że jest to właśnie "masowa imprezka". Byłem raz i obiecałem sobie, że nigdy więcej... . Poza tym zwróć uwagę na wiek uczestników wrocławskiej MK... - niektórzy nawet nie powinni się poruszać rowerem po drogach publicznych.
MrRobot

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Ścinawa

Post autor: MrRobot »

Czesiek pisze: Śmiem twierdzić, że jest to właśnie "masowa imprezka".....
Czesiu ja jedynie stwierdziłem Masa Krytyczna z załozenia nie jest masową imprezą rozrywkową ani wypoczynkową tylko ma troszkę wiekszy sens.Więc nie można od niej oczekiwać doznań jakie daje jazda indywidualna na rowerku.
Czyli "chcesz wypocząć nie jedź na Masę Krytyczną tylko jedź sobie sam.!!!


Prawdą jest że główne hasła Masy Krytycznej idą w zapomnienie ale to niestety wina jej uczestników i... nieobecnych .Z pogrzebu przy odrobinie debilizmu można też zrobić cyrk .
Również moje doswiadczenia z Masą Krytyczną są nie najlepsze , wprawdzie dzieci nie było ... bo poprostu było bardzo mało uczestników. We Wrocławiu duch M.K. poprostu umiera ...grupa zapaleńców powoli sie wypaliła i nie znaleźli godnych następców.
Niestety kolejny raz wychodzi na jaw niski poziom kultury i inteligncji naszego narodu który skłonny jest na wielkie wspólne zrywy tylko jak "pali nam sie koło d...y".No ale cóż , to że tak sie dzieje, to także nasza wina..niestety my Polacy jesteśmy raczej bierni 'politycznie"..bo z załozenia myślimy , "to i tak nic nie zmieni i nie pomoże" :(.
Przepraszam wszystkich za tą narodową "sekcję zwłok".

Pozdrawiam
MrRobot
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Plac Grunwaldzki - ul. Kamieńskiego (miejsce spotkania) - Krzyżanowice - Siedlec - Trzebnica - Sułów - Ruda Sułowska - Ruda Żmigrodzka - Jamnik - Osiek - Niezgoda - Prusice - Oborniki Śląskie - Wrocław - domek. :D
Dystans 139 km
Roman pewnie ciut więcej. :)
Jak odpocznę to - może ;) - coś naskrobię. :think:
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Czesiek pisze: Uciekam jak diabeł od... wszelkich masówek. Czy to jest wycieczka rowerowa, plażowanie, chodzenie po Górach, grzybobranie i diabli wiedzą co jeszcze.
Dobrze to rozumiem, ale co w tym złego, żeby czasem wziąć udział w jakiejś większej imprezie? Czasem to np. raz na rok czy pół roku. I nie ważne czy to będzie duży koncert, wyścig rowerowy, mecz czy... bieg na orientację :)
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

Czesiek pisze: Roman pewnie ciut więcej. :)
Zdjęcia, jak zwykle, na http://bicykl.friko.pl (link galerie).
ODPOWIEDZ