Orla Perć

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Wilu

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 14 lip, 2004

Post autor: Wilu »

Pierwszym momentem, który mnie zaskoczył na Szpiglasowej był końcowy moment podejścia, gdy kończy się już ten zygzak i prawie jest się na przełęczy. Dość mocno osunęła się tam ścieżka i trzeba się było trzymać jakiejś skały z prawej. Dalej nie było juz trudności. Choć muszę przyznać, że zawsze odczuwam pewien niepokój przed nieznanym szlakiem. Tak było na przykład kiedy wlazłem już na Zawrat od piatki i miałem zejść do Gąsiennicowej a mgła była taka, że widziałem tylko początek zejścia i palący się tam znicz :D
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

ciekawy jestem czy korzystanie z żelaztwa na Orlej Perci ma sens podczas załamania się pogody? czy wtedy też znajdzie się odważny turysta który nie asekuruje się po nawałnicy deszczowej i sliskich skałach? wydaje mi się że to zbędne żelaztwo jest właśnie na taką okoliczność.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Święte słowa! Łatwo narzekać na "żelastwo" przed kompem, ale przy pogorszeniu warunków atmosferycznych wszyscy rozpaczliwie łapalibyśmy się "zbędnych" łańcuchów...

MiG
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

dagomar pisze:u góry łańcuch jest niepotrzebny ,bo można chwycić się spokojnie skał
No nie wiem. Ja jak już pisałam schodziłam w deszczu i bez tego łańcucha wogóle sobie tego nie wyobrażam.Skała była tak śliska , że ja po tym łańcuchu włąściwie zjeżdżałam.
Jurek pisze:wydaje mi się że to zbędne żelaztwo jest właśnie na taką okoliczność
Ja ani przez chwilę nie myślałam o tym że łańcuchy na OP są niepotrzebne!
Dziwię się, że przejście całości bez nich jest możliwe nawet przy pięknej pogodzie :)
Ostatnio zmieniony śr 26 sty, 2005 przez ryb-ka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ryb-ka pisze:Ja ani przez chwilę nie myślałam o tym że łańcuchy na OP są niepotrzebne!
to zależy w których miejscach.... :) Panowie mają trochę racji.Ryb-ko, może warto spróbować :? ,oczywiście w takich miejscach,w których będziesz się czuła pewnie-nic na siłę ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Up - dla zainteresowanych. Jest tu sporo ciekawych informacji o OP. :think: :)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

No w razie deszczu lancuch moze sie przydac - gorzej, jak przyjdzie burza z piorunami :O
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Bo faktycznie, w niektórych miejscach łatwiej jest bez łańcucha, ale w wielu także on się przydaje.
Barty

-#1
Posty: 34
Rejestracja: czw 01 wrz, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barty »

Ja szedłem od Koziej Przełeczy na Świnicę podczas deszczu, i dużo bezpieczniej czułem się trzymając skał, łańcucha żadnego nie uzyłem. Ale też nie przecze że łańcuchy na OP są nie potrzebne, może przy ulewie albo śniegu...
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Przy śniegu łańcuchow na OP nie uświadczysz, a z zasady one są asekuracją, wiec użycie jest alternatywne
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Podczas swoich ostatnich spacerów po OP używałem łańcuchów - :think: - w ok. 20% ich długości. Mógłbym pewnie rzadziej łapać, jednak nie chciałem "przeginać".
"Strzyżonego pan ... strzyże" ;)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Przy dobrych warunkach robię tak samo, a w kwestii strzyzenia to lubie takie powiedzenie, nie wiem czyjego autorstwawyjscia w gory są alternatywne, powroty obligatoryjne
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Sylwester pisze:wyjscia w gory są alternatywne, powroty obligatoryjne
Zgadza się. :)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

To ja mam pytanie zachaczające o orlą - czy przejscie (w ładną pogode) z murowanca do 5-tki przez zawrat z wiekszym plecakiem jest trudne??
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

szedłem tak ostatnio przez przel Świnicką,Świnicę,Zawrat, plecak przeładowany, bo nie miałem miejscowki w Murowańcu, przeszedłem, troche trudności już na zejsciu, bo mialem zachwianą rownowage, ale spoko
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Acha, to spoko - bo trasy sie jakos specjalnie nie boje, ale zastanawialo mnie wlasnie co z tym moim "dobytkiem"? Ale jak taq mowisz to spoko - dzieki za info :D
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Ale, ale, jeszcze byl powrot z 5-ki przez krzyzne do zawratu, trochę ujadlem, ale wór był cieżki, dostalem po kościach w kominkach gdzie łańcuchy pionowo zwisają
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ojejq... no ja to sobie jak ne razie nie wyobrażam pójść wysoko z całym dobytkiem... ale będę ćwiczyła na schodach w domu :D. A jak pojadę w góry, to zabieram jak najmniej ciuchów... tyle, że to tak się nie da...
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Agaar pisze:jak najmniej ciuchów... tyle, że to tak się nie da...
Taq - 6 koszulek/par skarpet/boxerek, spodnie na zmiane, 2 polary, spiwor, kurtka pszeciwdeszczowa i cos do jedzonka i moj makalu 55 zapchany :/
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Olav pisze:i moj makalu 55 zapchany :/
normalka.... a jakie to cięzkie jest :O
ODPOWIEDZ