Wrocławski Sierpień 2005 w Tatrach

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Czesiek pisze:
Czesiek pisze: Szlakowskazu niestety brak
Jak widzisz - pisałem o tym DraQs
Nie wiem, jak ja to przegapiłem... :?
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Uwielbiam jaskinie w Kościeliskiej i Wąwóz Kraków, ale jeszcze bardziej uwielbiam Staw Smreczyński! Dlatego jestem nieco zaskoczony Twoimi Czesiu wrażeniami z pobytu w tym miejscu :?
Czesiek pisze:Za Nyką: "Woda brunatna i śmierdząca, pełna robactwa" - notuje w roku 1850 Kazimierz Wodzicki".
Za Nyką? Dobrze, że nie miałem w rękach tego wydawnictwa kiedy pierwszy raz wybierałem się w to urokliwe miejsce...

Czesiu, mam nadzieję, że "dzień następny" już jutro? :think: :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:Gdybyśmy przeszli przez Mylną wyszlibyśmy niemal na wysokości Wąwozu Kraków - do drogi.
No teraz to mnie Czesiu totalnie zaskoczyłeś. Mocno mi się wydaje,że wejście do Raptawickiej i Mylnej (zejście z niej jest dosłownie krok z prawej strony początku szlaku do obu jaskiń) jest znacznie bliżej na trasie, a Wąwóz Kraków nieco dalej :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Obrazek
:O ale numer,byłam święcie przekonana,że Mylna i Raptawicka są przed Wąwozem(idąc z Kir) :O Nooo,czas najwyższy odwiedzić Taterki :D
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Iwona pisze:(zejście z niej (Mylnej - dop. AdiK) jest dosłownie krok z prawej strony początku szlaku do obu jaskiń)
a nie jest "centralnie" :))
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

http://www.mapytatr.net/PRODUKTY/MAPY_T ... n_mapa.htm
Możesz też zerknąć na mapę. :)

Tak właśnie (z dnia na dzień) - wszyscy poznajemy nasze Tatry. :D
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Iwona pisze:Mylna i Raptawicka są przed Wąwozem(idąc z Kir)
A to Mroźna... była. ;)
Odwiedzona przez nas - lat temu... nie pamiętam. :(
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:a nie jest "centralnie"
hehehe-faktycznie....."centralnie" :))
Czesiu-super mapka-dzięki :) Już "leci" do ulubionych ;)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Link do tej mapy podał Olav - w temacie: Mapy. :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sorrki-mam zaległości ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona pisze:ale numer,byłam święcie przekonana,że Mylna i Raptawicka są przed Wąwozem
Czas zejść na trochę z tych grani w dolinki, droga Iw. ;)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mariusz pisze:Czas zejść na trochę z tych grani w dolinki, droga Iw.
Jak Ona ma to zrobić, skoro "ciąg jak w kominie". W górę, w górę, wyżej, wyżej.... ;)

Jeszcze troszkę i "odfrunie" na jakieś inne - nie tatrzańskie - forum. :( :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:"ciąg jak w kominie". W górę, w górę, wyżej, wyżej....
kurcze,no i mnie rozszyfrował :O ;)
Czesiek pisze:Jeszcze troszkę i "odfrunie" na jakieś inne - nie tatrzańskie - forum
nie,bo Tatry to moja "pierwsza miłość'' ,a uczucia są u mnie na wagę złota ;) W Taterkach jest taki specyficzny klimat,którego jeszcze nigdzie indziej nie znalazłam....nawet na najwyższych szczytach,na które dane mi było do tej pory się wdrapać ;)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Dzień trzeci - 12.08.05. - piątek
Przed północą, kiedy wszystkie panie spały, przygotowałem kanapki z... półtora chleba :O na dzisiejszy dzień. Pobudka 6.00. 7.14 autobusem pod bar FIS. Tu spotkaliśmy się z Anią, Kasią i Andrzejem - wcześniej umówieni. :D Ruszamy w siódemkę do Palenicy Białczańskiej - oczywiście BUS-em (5,-/szt). ;) Spacerkiem do Morskiego Oka, skąd - po posiłku - Kasia, Marzenka, Andrzej i ja ruszamy na Wrota Chałubińskiego. Dziewczyny momentalnie znikły nam z oczu. Jak się później okazało, czekały na nas nad Stawkiem Staszica. Na pytanie "jak długo?" - grzecznie odpowiedziały, że: "tylko pół godzinki". ;) Bedąc tam z Wiolą - w ubiegłym roku - stawek praktycznie nie istniał. Natomiast teraz były tam dwa ogromne - no dobra: duże stawy. Andrzej powiedział mi, że tamtego lata, o troszkę innej porze, staw był jeszcze większy. Tak duży, że jeden. Na Wrota prowadził więc "nowy" szlak - częściowo wydeptany. Idąc po głazaach trzeba było się troszeczkę orientować w terenie. ;) Tak właśnie przyroda zmienia swoje otoczenie. Za każdym razem, ten sam szlak, wygląda zupełnie inaczej. Po malutkim posiłku ruszyliśmy do celu. "Kozice" znów "odskoczyły". :( W końcu - idąc po śniegu, błocie, kamiennych stopniach stanęliśmy na Wrotach. Chwila na podziwianie Stawu Smreczyńskiego i wielu, wielu szczytów tatrzańskich, których nie sposób rozpoznać i zliczyć. Widoczność niemalże idealna, choć od Dolinki za Mnichem zaczęły nas "atakować" wstrętne chmurzyska. Oczywiście pamiątkowe fotki i schodzimy do Pań pozostałych - z różnych powodów - przy schronisku MO. Wracając BUS-em wysiedliśmy w Cyrhli, a Andrzej ze swoimi Paniami pojechali dalej - do Zakopanego. Około 20-tej przyjechał Jurek (trzecie nasze spotkanie). Siedzieliśmy w naszym pokoju do ok. 23-ciej, by przed północą przytulić się do... poduszek ;) - znów z nadzieją, że jutro będzie równie udany dzień. :)
Kilka fotek:
http://my.magma-net.pl/razem/tatry2005/trzy/trzy.html
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Czesiek pisze:Na Wrota prowadził więc "nowy" szlak - częściowo wydeptany
Na Wrota wchodziłem w końcu maja 2-3 lata temu i pamiętam jak dziś, ten szlak wchodzący do stawu i niknący metr, dwa pod jego lustrem... Wokół stawu zalegał jeszcze "przepadzisty" śnieg i trzeba się było nieźle napocić żeby przez niego przebrnąć... :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:Przed północą, kiedy wszystkie panie spały, przygotowałem kanapki z... półtora chleba na dzisiejszy dzień
:O ależ te Twoje panie mają z Tobą dobrze :)
Czesiek pisze:ruszamy na Wrota Chałubińskiego
ach...Wrota... 8)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Wrota to też moje ulubione miejsce :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Nie myślcie sobie, że tylko: Ania, Wiola, Kasia, Agnieszka, Kasia, Asia, Marzenka, Andrzej, Jurek, Piotrek, Krzysiek, Tomek i Czesiek (13 :O ) byli w tych dnia w Tatrach. Był z nami również Kert: ;) :D

Obrazek

oraz wszyscy Forumowicze:
http://tatry.bozym.com/ :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

:O dużo Was tam było :) Kurcze, musze troszkę nadrobić zaległości forumowe :think:
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Dzień czwarty – 13.08.05. – sobota

Trójka z Zakopca dotarła do naszej już piątki i o 9 rano poszliśmy przez las ;) do Murowańca. Po obowiązkowym popasie i kilku fotkach obraliśmy kierunek Czarny Staw Gąsienicowy. Tam znów przerwa, a po niej Kasia, Jurek i ja poszliśmy nad Zmarzły Staw.

Jego widok i wszystko wokół zapierało dech w piersiach. Przepięknie. :D Zbocza jeszcze ośnieżone, ale szlaki prawie w całości były widoczne. Szczególnie na Zawrat. Spędziliśmy tam około 20 minut i postanowiliśmy wracać do schroniska, gdzie umówiliśmy się z resztą towarzystwa. Jednak trzy „gromy” tak zaatakowały CSG, że tamci nie zdążyli się nawet podnieść, by wrócić na dno Doliny Gąsienicowej. Wróciliśmy więc razem. Jednomyślnie ;) ustaliliśmy, że wracamy do zakopanej wsi przez Boczań. :x Tempo było rwane, więc i peleton rozciągał się coraz bardziej. Kuźnice jednak nas „zjednoczyły”. Busem na Krupówki, gdzie „zrzuciłem” zawartość karty pamięci na płytkę – za jedyne 5,-. Piszę jedyne, gdyż w ub. r. – w tym samym punkcie płaciłem 12,-. :O Wróciliśmy do Cyrhli, by znów napełnić brzuchy jednym z kotów. Pora była jeszcze wczesna, więc udaliśmy się z Jurkiem (Jego samochodem) do Szczyrbskiego Plesa. Kilka razy zatrzymywaliśmy się, by – z gęsia skórką – oglądać i fotografować to, co zrobiła trąba powietrzna z lasem, w tamtym rejonie. Mnie najbardziej przeraził widok domów, które kiedyś były w lesie, a teraz stały samotne – jak na pustyni. Jeszcze gorzej wyglądały te, które stały na pogorzelisku. Widok naprawdę okropny. :(

Żadne zdjęcia nie oddają rzeczywistego ogromu tej tragedii. To trzeba zobaczyć na własne oczy. Wracając ze Słowacji Jurek zadzwonił do Piotrka, zamieszkałego ze swoimi przyjaciółmi w Bukowinie Tatrzańskiej. Udaliśmy się do znajomych forumowiczów (z ub.r.). i nie tylko, na spotkanie. :D Bukowina, niestety była zakorkowana z powodu XXXIX Sabałowych Bajań. Z trudem, ale dotarliśmy do „Rysów”. Po krótkiej rozmowie, ustaleniu gdzie jutro idziemy, oraz smacznym poczęstunku z grila (28,- się należy – no dobra, dziś promocja więc niech będzie 8,- ;) ) wróciliśmy do domku. Pierwotny plan był inny, ale postanowiliśmy zamienić najbliższe dwa dni, w celu… - o tym jutro. ;)
Foto. :)
http://my.magma-net.pl/razem/tatry2005/ ... ztery.html
ODPOWIEDZ