Wieczory w górach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Wieczory w górach

Post autor: grumblers »

Jak spędzacie tatrzańskie wieczory? Ja zwykle nocujęw Zakopanem. a poniewaŻ chodzę późno spać (i nie zmienia tego ani zmęczenie, ani świeże, górskie powietrze) więc zagospodarowanie wieczorów jest dla mnie ważną sprawą.
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Czesc!
Zalozylam niedawno podobny watek http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t= ... ght=relaks

moze cos ci sie z niego przyda!

albo to

http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t= ... t=zakopane
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Wieczory w Tatrach? Jak w schronisku to prysznic, coś do kubka i pogaduchy przy barze, jak ''na dziko'', to zaleganie na spiworze i wchłanianie z tego co mnie otacza. Wyjątkiem od opisanych zachowań schroniskowych jest jesteń w Piątce - bo woda brr zimna i schronisko Pod Wagą bo tam wody nie ma
megi

-#1
Posty: 9
Rejestracja: pn 08 sie, 2005

Post autor: megi »

najczęsciej robię jeszcze "kursik"dookoła schroniska..pod chmurką nie śpię od kiedy koleżanka opowiedziała mi jak ją niedzwiedz rano obudził :)
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

jak w Zakopanym to ja wieczorami chodzę, do dolin reglowych, mało ludzi, nawet w dolinie Białego pustki, nie mówiąc już o Dolinie za Bramką a kolory przy zachodzie słońca super!!!! a taki spacer przed snem dobrze robi:)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

megi pisze: koleżanka opowiedziała mi jak ją niedzwiedz rano obudził
Napisz coś megi na temat ciągu dalszego tej znajomości z misiem, utrzymują kontakt? :D
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Wieczorkiem najlepiej duze, zimne jasne w milym towazystwie, ew posiedziec przed schroniskiem i pogapic sie na to piękno dookoła (moze być w towazystwie duzego, zimnego, jasnego ;) )
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Na moim ostatnim to się tak eksploatowałem, że w granicach 9. już spałem, także niespecjalnie mam co do powiedzenia w tej materii ;)
megi

-#1
Posty: 9
Rejestracja: pn 08 sie, 2005

Post autor: megi »

co do misia to na szczescie szybko sobie poszedł...ale więcej już nie spali pod chmurka :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Moje dotychczasowe wieczorki w Tatrach(noclegi na kwaterach) wyglądały następująco: po powrocie kąpiel,wskoczenie w wygodne ciuchy,pyszne jedzonko i błoga okołogodzinna siesta,by wieczorkiem ewentualnie(choć nie zawsze) przejść się jeszcze po Krupówkach,wysłać pocztóweczki,zrobić przegląd w zakopiańskich księgarniach.
Wieczorki w schronach (jeszcze mała praktyka w tym temacie) to miłe rozmowy przy schroniskowej ławie,choć w przyszłości marzy mi się np. lekki spacer ku wypatrywaniu zachodu słońca,ewentualnie karimatka z dala od zgiełku schroniskowego,dobra książka lub rozmowa z kompanem.Łaciate może być ale nie musi w moim przypadku.
Jeśli chodzi o Dolomitowy wyjazd (wybaczcie,że tak ciągle do niego wracam,ale to nowe doświadczenie dla mnie,więc porównuję i wyciągam wnioski ;) ) to po powrocie -późnym zazwyczaj czekała na nas masa pracy :rozbijanie namiotu,gotowanie,pomywanie....byliśmy tak zmęczeni,że planowanie kolejnej trasy odbywało się na półśpiąco w namiocie,co czasem irytowało pewne osoby ;) Oczywiście były też dni lajtowe,kiedy to był czas na kawkę,wino,śpiew i tańce z braćmi i siostrami z Czech (o których wspomina Zyfri :D )
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Iwona pisze:były też dni lajtowe,kiedy to był czas na kawkę,wino,śpiew i tańce z braćmi i siostrami z Czech
kontynuuj Iw, kontynuuj, to zaczyna być naprawdę ciekawe... :think: ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:to zaczyna być naprawdę ciekawe...
hehehe,a żebyś wiedział,że było ciekawie ;) ...szczególnie podczas powrotów z imprezy i rano.... :P ale to zagadnienie powinien rozwinąć kolega Dorian :))
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: Wieczorki w schronach (jeszcze mała praktyka w tym temacie) to miłe rozmowy przy schroniskowej ławie,choć w przyszłości marzy mi się np. lekki spacer ku wypatrywaniu zachodu słońca,ewentualnie karimatka z dala od zgiełku schroniskowego,dobra książka lub rozmowa z kompanem.Łaciate może być ale nie musi w moim przypadku.
Jak na taką małą praktykę zadziwiająco dobrze to opisałaś. Tak wygląda blisko 100% moich wieczorów w górach.
ODPOWIEDZ