Nasze wycieczki w roku 2005

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
ODPOWIEDZ
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Dokładnie. Ostatnio na 170tce się załapałem na tunel to przejechałem jakieś 50 km po nierównym terenie ze średnią 30, i w ogóle nie poczułem zmęczenia, na zmiany byłoby już pewnie trochę gorzej, ale i tak dużo lepiej ;)
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

Wczoraj:
Wrocław-Sobótka-Swidnica-Strzegom-Jawor-Środa Śląska-Wrocław.
198 km, 8:40 godz., 22,8 km.h AVS. Mało słońca, dużo chmur, temp. odczuwalna ok. 15 st - wiatr i pęd powietrza. Mimo to jestem zadowolony. Jednak - nieprzyjemne relacje z samochodziarzami, trąbienie mimo pustej drogi i prawidowej mojej jazdy (przy prawym skraju jezdni). Najgorzej było z tirowcem - nie mógł wyprzeddzić więc zaczął trąbić. Pobocza nie było więc jechałem dalej, nie bedę przecież wskakiwać do rowy. Wyprzedzając końcem naczepy prawie mnie zmiótł z jezdni, odpowiedziałem gestem powszechnie uznawanych za obelżywy. Widział w lusterku i gwałtownie zahamował i zatrzymał się. Najwyraźniej chciał do mnie wyskoczyć z kabiny. Wyciągnąłem telefon i krzyknąłem, ze dzwonię na policję - pojechał dalej.
Gdy jedzie za mną ciężaroweic i nie ma możliwości
wyprzedzenia, a ja mam mozliwość (utwardzone pobocza praktycznie u nas nie wystepują) zjechania z jezdni, to to robię. Dziś zdarzyło się trzykrotnie. Choć były to gesty dobrej woli z mojej strony nikt nie podziękował. Gdy sam jadę samochodem i ustępuje choć nie muszę, regułą jest podziękowanie (przyjazny gest ręką, mrugnięcie światłami awaryjnymi).
Widać rowerzysta jest użytkownikiem drogi ostatniej kategorii i jego powinnością jest ustępować :-((
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Kierowcy TIRów to z reguły proste niskouzwojone chłopy (acz są wyjątki!). Nie dziwi mnie więc ich burackie zachowanie. Dla nich rowerzysta to po prostu przeszkoda na drodze, a nie uczestnik ruchu. Współczuję ci Roman takich przeżyć - na mnie jeszcze nigdy nikt nie trąbił, ale w mazowieckiem drogi krajowe mają zawsze asfaltowe pobocze lub są wystarczająco szerokie na wyprzedzenie rowerzysty... A może to dlatego, że raczej jeżdżę bocznymi drogami...
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

Zwykle jeżdżę bocznymi drogami, ale i tam mozna spotkać tira. Czasami jednak nie ma wyboru i trzeba jechac ruchliwą trasą, zwłaszcza gdy sie jest daleko od domu.
No i nie tylko mnie spotykają takie "przygody":
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... a=27679375
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Czesiek z rodzinką w Tatrach i już kiepsko z opisami nowych rowerowych "zdobyczy"...

Ja postaram się, jak pogoda w niedzielę dopisze, spenetrować rowerowo Kotlinę Kłodzką.
Wiola, Czesiek, Roman - może dacie się namówić?
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

Ja postaram się, jak pogoda w niedzielę dopisze, spenetrować rowerowo Kotlinę Kłodzką.
Ja w ostatnich dniach penetrowałem Masyw Śnieżnika, Góry Bialskie i Jeseniki.
Wycieczka w sobotę po południu:
Bolesławów-Nowa Morawa-przełęcz Sucha-wielka pętla bialska-Brousek (szczyt na granicy)-przełęcz Trzech Granic-Smrek-Bielice-Stronie Śl.-Bolesławów. Razem ok. 47 km. Spore przewyższenia (Bolesławów ok. 550 m n.p.m., przełęcz Sucha 1006, Brousek 1114, przeł. Trzech Granic 1111).
Niedziela po południu:
Bolesławów-Stara Morawa-Kletno-Janowa Góra-Żmijowa Polana-Mariańskie Skały-Żmijowiec-Hala pod Śnieżnikiem-Międzygórze-Wilkanów-Idzików-przełęcz Puchaczówka-Stronie-Bolesławów. Ok. 63 km, mój rekord wysokości na rowerze - 1218 m n.p.m. Jeszcze większe niż poprzedniego dnia przewyższenia, szczególnie uciążliwy podjazd na przeł. Puchaczówka - 7 km cały czas pod górę przy znacznym nachyleniu. No i stromy zjazd do Stronia - całkowicie nie pozwolił mi rozwinąć skrzydeł samochód jadący przede mną, który na zakrętach (gdzie nie było dostatecznej widoczności do wyprzedzania) zwalniał by na prostych znacznie przyspieszać. Mimo hamowania na licznikui 60 km/h.
Poniedziałek:
Bolesławów-Nowa Morawa-przeł. Płoszczyna (przejście graniczne)-Stare Mesto-Branna-Ramzova-Lipova Lazne-Jesenik-Lipova Lazne-Vapenna-Javornik-Travna-przeł. Lądecka-Wrzosówka-Wojtówka-Lądek-Stronie -Bolesławów.
Razem 117 km, ostre podjazdy (i zjazdy) w Czechach, zwłaszcza w okolicach Ramzovej (12%).
Mnóstwo znakowanych tras rowerowych tak po polskiej (dużo pojawiło się w ostatnim roku) jak i czeskiej stronie. Kłopot jest taki, że wydawcy map nie nadążają ich nanosić. W ten sposób mapa sprzed dwóch lat jest mocno nieaktualna.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

ryb-ka pisze:kiepsko z opisami nowych rowerowych "zdobyczy"...
Jak to kiepsko - a Roman?
To dopiero są dystanse - i to gdzie?
Góry, górki, pagórki.... - brawo Roman. :)
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Czesiek pisze: a Roman?
No właśnie czytam...
To juz prawdziwe kolarstwo górskie:)

moje plany na kotline kłodzką nie sa aż tak ambitne
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

No właśnie czytam...
To juz prawdziwe kolarstwo górskie:)
Trzeba sporo samozaparcia, ale nie jest tak źle.
Już są opublikowane zdjęcia : http://bicykl.friko.pl
Nowe w działach:
G_Bialskie, Jeseniki, Masyw_Snieznika, okolice_Ladka.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Roman pisze:Wycieczka w sobotę po południu:
przełęcz Sucha-wielka pętla bialska-Brousek (szczyt na granicy)-przełęcz Trzech Granic
Roman, mógłbyś parę słów napisać o tym odcinku (niekoniecznie pod kątem jazdy rowerem :) ) - którędy dokładnie, czy jest sensowna ścieżka/szlak itp.
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

Roman, mógłbyś parę słów napisać o tym odcinku (niekoniecznie pod kątem jazdy rowerem smile ) - którędy dokładnie, czy jest sensowna ścieżka/szlak itp.
Na mapie: http://bicykl.friko.pl/pb.jpg
masz zaznaczona trasę kolorem purpurowym. Prowadzi droga asfaltową, następnie gruntową, a ostatnie kilkaset metrów dobrą ścieżką. Jak ktoś się uprze to nawet cały odcinek może przejechac rowerem. W miejscu oznaczonym niebieskim kókiem schodzimy z drogi na ścieżkę prowadzącą pod górę. Dość łatwo ją zindentyfikować w terenie - trochę powyżej drogi ścieżka biegnie wzdłuż ogrodzonego terenu nasadzeń leśnych. Dalej, wzdłuż granicy, do przeł. Trzech Granic prowadzi dobra ścieżka po prawie płaskim terenie.
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

Jeszcze jedno, przez część trasy, od przeł. Suchej prowadzi niebieski (o ile dobrze pamiętam) szlak rowerowy, który w pewnym momencie odchodzi w lewo, w dół, do Bielic. Na mapie nie jest on zaznaczony.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Pierwsza - troszkę dłuższa - wycieczka rowerowa, po bardzo długiej przerwie. ;) Tuż po godzinie 7 wyruszyłem - zaopatrzony w wiadro i nożyk na poszukiwanie rodzinnego przysmaku. Około 20 km od Wrocławia "wdarłem" się do lasu i.... i nic :( - zero grzybów. Postanowiłem zbliżyć się do lasów przed Twardogórą. Chodzę, chodzę i nic. Skąd ci ludzie mają grzyby na targowisku - myślę. Uparciuch jestem aż w końcu znajduję. Nie byle podgrzybka, tylko od razu prawdziwka. Ale na tym się skończyło. Znów dreptanie z rowerkiem, aż trafiam na "miejsce". :D Kozak, podgrzybek, kozak, podgrzybek.....
Opłacało się. Grzybki wyczyszczone, obgotowane, posolone. Jutro przyjedzie kucharka - czyt. Wiola :), będzie niezła kolacyjka. Niewykluczone, że jutro znów się tam wybiorę. Zależy jakie będzie moje sampoczucie po dzisiejszym dystansie. 98 km. :D
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Wybrałem dzisiaj leniuchowanie. ;) Ruszyłem z Placu Grunwaldzkiego, przez Mickiewicza i dalej brzegiem Odry - przez Bartoszowice, Wały, Kamieniec Wrocławski - nad Bajkał. Tam "tworzyłem" opisy z moich ostatnich wędrówek po Tatrach. :) Udało mi się opisać (na brudno) raptem 4 dni. Zielona woda zniechęciła mnie do schłodzenia swego ciałka, więc oblewałem się mineralną .... niegazowaną. ;) Wróciłem do domu szosą. Przez kilka kilometrów goniłem Twardzielkę na rowerku (koła 28", sakwy, niebieskie spodenki, czerwona bluzeczka). Przy takiej Dziewczynie - na dłuższym dystansie - nie mam szans. :( Brawo Nieznajoma Koleżanko Rowerzystko. :D Dystans 44 km
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ja się dziś trochę zapomniałem na szlaku, czego potem żałowałem nieco... 91 km...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mariusz pisze:... zapomniałem na szlaku...
:? Jakieś szczegóły?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Wkrótce wrzucę małą relację + fotki + 2 filmki z tej wycieczki. Ogólnie była bardzo miła, tylko nie planowałem aż takiego dystansu - nie przewidziałem, że na Bugu nie ma żadnej przeprawy - od Serocka aż po Wyszków...
;)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mariusz pisze:że na Bugu nie ma żadnej przeprawy - od Serocka aż po Wyszków...
Dobrze, że nie zdarzyła Ci się taka sytuacja na tatrzańskiej grani. :)) ;)
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Mi właśnie wpadł do głowy szatański pomysł... ;) Jak się będę jutro baardzo dobrze czuł, to pobawię się w sprawdzanie granic swoich możliwości. A mianowicie: start o 7. rano, kierunek Nowa Słupia, potem znowu Kielce, i tak dopóki nie padnę ze zmęczenia... Normalnie bałbym się kontuzji, ale wrzesień idzie, także za wiele pewnie w najbliższym czasie nie pojeżdżę. Bardziej obawiam się tego, że jeszcze nie robiłem samotnych dwusetek...
Ale to jutro. Znając mnie, to pewnie i tak nic z tego nie wyjdzie...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Wrzuciłem do sieci fotki i krótką relację z niedzielnej wycieczki do Wyszkowa (91 km). Mam też 2 krótkie filmiki z trasy, ale każdy ma po 15 MB - trochę sporo.

Wszystko jak zwykle można znaleźć tu:
http://rower.bozym.com

:)
ODPOWIEDZ