Nowa kolejka na Kasprowy
Nowa kolejka na Kasprowy
"Nowe wagoniki, przyjazne dla środowiska, mają w ciągu godziny wywozić 360 osób, czyli dwa razy więcej niż obecnie."
To się dopiero zacznie dziać. Trzeba czym prędzej wdrożyć w życie "system szkocki" ( http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=1381 ) albo trzymać się zdala od Kasprowego...
więcej na: http://www.tygodnikpodhalanski.pl/modul ... e&sid=1445
To się dopiero zacznie dziać. Trzeba czym prędzej wdrożyć w życie "system szkocki" ( http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=1381 ) albo trzymać się zdala od Kasprowego...
więcej na: http://www.tygodnikpodhalanski.pl/modul ... e&sid=1445
AdiK napisał:
Naciski "byznesu" w tym kierunku były mocne.
Pomysł "szkocki"prędzej czy póżniej być może będzie i u nas musiał być wprowadzony. Obawiam się o przebieg jego realizacji na gruncie polskim...Osobną sprawą, alę łączącą się jest także brak edukacji ekologicznej tzw. turystów. " Chwilę" temu wróciłam z Tatr, i niestety na szlakach(tych choćby popularnych) jest tłumnie,głośno i nieodpowiedzialnie...
Więc jak te "przyjazne dla środowiska wagoniki" będą wożić równie "przyjaznych dla środowiska turystów" bez ograniczenia to jest to bardzo niepokojące dla tatrzańskiej przyrody, i nie ma nic wspólnego z przyjaznym do niej nastawieniem.

- te - jak gdzieś wyczytałam mają być "obsłużone" przez dotychczasową infrastruktuę. TPN ponoć wywalczył, że nie nastąpi żadna rozbudowa kibli, barów itp. Poczytuje to sobie za sukces pod kątem ochrony środowiskanowe wagoniki, przyjazne dla środowiska"
Pomysł "szkocki"prędzej czy póżniej być może będzie i u nas musiał być wprowadzony. Obawiam się o przebieg jego realizacji na gruncie polskim...Osobną sprawą, alę łączącą się jest także brak edukacji ekologicznej tzw. turystów. " Chwilę" temu wróciłam z Tatr, i niestety na szlakach(tych choćby popularnych) jest tłumnie,głośno i nieodpowiedzialnie...
Więc jak te "przyjazne dla środowiska wagoniki" będą wożić równie "przyjaznych dla środowiska turystów" bez ograniczenia to jest to bardzo niepokojące dla tatrzańskiej przyrody, i nie ma nic wspólnego z przyjaznym do niej nastawieniem.
Szkoda mi Tatr, mogą nie wytrzymać takiej ilości kolejkowiczów. Czy jest jakieś wyjście? ...nie wiem. A może urządźmy sobie sprzątanie Tatr, niech każdy z forumowiczów przy bytności na szlaku podniesie choćby kilka papierków, chusteczek, czy niedopałkow, zróbmy to cholera na pohybel brudasom-ja zrobię tak na pewno ,-pozdrawiam
Sylwester pisze:niech każdy z forumowiczów przy bytności na szlaku podniesie choćby kilka papierków
Heh, ja za pierwszym razem jak bylem w Tatrach (wycieczka szkolna) to bylem taq zadziwiony, ze leza tam jakiekolwiek smieci, ze uzbieralem spora reklamoweczke - robie takm zawsze, wlasne smieci do plecaka, a pety do słoiczka. Może, gdyby kolejkowicze pochodzili troche po gorach na wlasnych nogach zobaczyli to piekno, to moze ktorys by zrozumiał, że śmieci wyglądają tam źle??
Sylwester gdyby kazdy komu na gorach zależy robil tak jak radzisz, to nie byloby problemu smieci. Ale rownie dobrze wystarczyloby, aby wbić głąbom, ktory smiecą, że nie należy tego robić - a wjazd kolejką na kasprowy, posiedzenie po czym zjechanie nie jest odejsciem daleko od cywilizacji - to tak jak pozostanie w miescie, gdzie mnostwo niedopałkow i papierkow na ziemi nikogo nie razi


