To akurat najmniej mnie interesowało. Ważne dla mnie było w którym miejscu jestem, jak daleko od, czy do... .Olav pisze:.... czy oznaczenie na niej łańcuchow...
Mapy
Oczywiście, przy "normalnej" turystyce takie mapy nie są bardzo przydatne. Ale przy gorszej widoczności lub zimą mogą znacznie pomóc w orientacji w terenie.AdiK pisze: Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś szedł z mapą 1:10 000 i szukał pojedynczych drzew przy szlaku.
Nie używałem tej mapy na OP (choć miałem ją wtedy z sobąOlav pisze: A skoro sprawdzałeś tą mapę w praktyce - czy oznaczenie na niej łańcuchow itp jest rzeczywiscie tak dokładne jak reklamuje wydawca?? Bo zamiast kropkowanej lini szlaku umiescil tam takie żolte z czerwona obwodka kropki podobno dokładnie w miejscach, gdzie "uzbrojenia" szlaku występują?
Wszyscy macie rację, ale nie do końca, kilka lat wstecz w Beskidzie Wyspowym i Niskim szukałem pojedyńczych pkt-ów orientacyjnych bo przeorali szlak i ogólnie jest tam trochę gorzej z oznakowaniem, wtedy wlasnie mapa 1 do 10000 była dla mnie niezastąpiona. A sprawę mgły czy śnieżycy rozwiązuję po prostu kompasem [ostatni raz w październiku przy zadymce śnieżnej ], zdaża mi się to 1 do 2 razy w roku.

