Pomysl na 7 dni wloczenia sie??
Re: Pomysl na 7 dni wloczenia sie??
Znajdźcie sobie jakąś kwaterę w Zakopcu i chodźcie na jednodniowe wycieczki, jest więcej możliwości zaplanowania ciekawych tras a jakby pogoda się zepsuła to też jest co robić. Są też ew. kwatery w Kirach czy Kuźnicach - bliżej szlaków.Olav pisze:Jeżeli macie jakiś pomysł proszę zamieśccie jakiś plan na spedzenie 7-8 dni w Tatrach.
A co, chodzicie tak samo wolno/szybko jak ja? Weź mapę i policz - tam są dobre czasy. Jak nie, to weź przewodnik i też policz - tam czasy są tak samo dobreOlav pisze:P.S. Jeszcze jakbyści mogli podać orientacyjne czasy przejscia proponowanych przez was tras (najlepiej takie z zycia wziete, a nie z mapy) to bylo by wogole extra
Jakbyś miał, to byś nie zadawał takich pytań.Olav pisze: a wlasnie, ze mam - czemu zakladasz, ze nie??
-
Kazimierz Jan Zboczek VII
-

- Posty: 34
- Rejestracja: śr 13 kwie, 2005
Ważne jednak, że ROZUMOWANIE, czego Ty, Olav, odczuwasz pewien niedostatek (ech, to IQ=92)Olav pisze:...bledne rozumowanie...
- ja chadzam czasem na 1/2 normy mapowo-przewodnikowej (jeszcze zależy od mapy - co wydawnictwo, to inaczej
- z "s" chadzam 1,2 x wolniej niz na mapie,
- z "e" zdarza mi się 2,5 x wolniej...
ale MAM własną głowę z jakim-takim IQ,
UMIEM nią się posługiwać,
a jak odczuwam braki, to nie WYGŁUPUIAM się na forum,
UCZĘ się tego, czego jeszcze nie umiem (np. obiektywnego czytania map),
i NIE PRZESADZAM z durnymi postami (właśnie, sprowokowałesś mnie, intelektualisto, tym jednym postem za wiele...)
A mnie jeszcze niedawno oberwało się za takie teksty.
Ale czy nie należy tak odpowiadać na takie pytania?
Jeśli ktoś nie umie prawidłowo korzystać z tego co posiada, to żadne
podpowiedzi mu nie pomogą.
Staram się już nie reagować na takie prowokacyjne bezsensowne pytania,
ale trudno się to czyta.
Ludzie, korzystajcie z map i przewodników. Uczcie się, bo to się przyda w przyszłości. To co tu piszemy szybko uleci wam z pamięci.
To tak jakbyście ciągle pytali "która godzina?" zamiast nauczyć się
korzystania z zegarka.
Ale czy nie należy tak odpowiadać na takie pytania?
Jeśli ktoś nie umie prawidłowo korzystać z tego co posiada, to żadne
podpowiedzi mu nie pomogą.
Staram się już nie reagować na takie prowokacyjne bezsensowne pytania,
ale trudno się to czyta.
Ludzie, korzystajcie z map i przewodników. Uczcie się, bo to się przyda w przyszłości. To co tu piszemy szybko uleci wam z pamięci.
To tak jakbyście ciągle pytali "która godzina?" zamiast nauczyć się
korzystania z zegarka.
Mam nadzieję, że nie będziesz nam tego długo pamiętałwłóczęga pisze:A mnie jeszcze niedawno oberwało się za takie teksty.
Należy. Ale właśnie widzę, że i takie odpowiedzi/sugestie nie pomagająwłóczęga pisze: Ale czy nie należy tak odpowiadać na takie pytania?
-
Kazimierz Jan Zboczek VII
-

- Posty: 34
- Rejestracja: śr 13 kwie, 2005
Ech, może trafiłeś na trudny poranek TWAwłóczęga pisze:A mnie jeszcze niedawno oberwało się za takie teksty.
Zapomnij jak najszybciej; TWA też ma swoje ułomności
Można różnie...włóczęga pisze:Ale czy nie należy tak odpowiadać na takie pytania?
... są co najmniej dwie szkoły (bolońska i andegaweńska
... ale jak nie trafia subtelność (vide: Smyk), to wbija się ciupagę (np. moją lub MiG)
Olav-ku
Uszy do góry; zdarzył się wygłup - przemyślisz - pójdziesz po rozum do głowy - i będzie OK; nikt tu nikomu oczu nie wydrapie, a zawsze można niedrogo kupić trochę rozumu
Ogólnie się z wami zgadzam - idealnie jest, kiedy każdy kupi sobie mapę 1:50000 i przewodnik Nyki, zamiast wypytywać o to "co proponujemy" oraz "ile to zajmie czasu".
Niemniej... kiedy ostatnio planowałem zajechać na 2 dni do Słowackiego Raju, bardzo mnie kusiło rzucenie pytania na forum "polećcie jakieś szlaki w tamtym miejscu i podajcie orientacyjne czasy przejść" albowiem za żadną cholerę nie chciało mi się kupować mapy i przewodnika po tym miejscu na jednorazowy wypadzik. I nadal myślę, że czasem warto zadać "głupie pytanie", narażając się na wiele "zjebek", ale otrzymując choć jedną życzliwą odpowiedź.

Inny przykład: pomagam znajomemu kupić tani aparat cyfrowy. Po rozeznaniu się w sklepach wchodzę na forum fotografii cyfrowej i pytam, czy ludzie rekomendują aparat X czy Y? Dostaję od groma odpowiedzi typu "kup sobie książkę Digital Photography Guide" i poczytaj. Ok, fajnie - ale gdybym tak w każdej dziedzinie, którą się chwilowo interesuję musiał kupić książkę, to w końcu bym utonął pod ich stosami...
Zatem więcej wyrozumiałości Panowie, zwłaszcza Kazimierzu Janie.
P.S. Nie żebym bronił Olava - gość mi wisi kupę szmalu, na szczęście mam jego adres, więc już organizuję windykatora...

Niemniej... kiedy ostatnio planowałem zajechać na 2 dni do Słowackiego Raju, bardzo mnie kusiło rzucenie pytania na forum "polećcie jakieś szlaki w tamtym miejscu i podajcie orientacyjne czasy przejść" albowiem za żadną cholerę nie chciało mi się kupować mapy i przewodnika po tym miejscu na jednorazowy wypadzik. I nadal myślę, że czasem warto zadać "głupie pytanie", narażając się na wiele "zjebek", ale otrzymując choć jedną życzliwą odpowiedź.
Inny przykład: pomagam znajomemu kupić tani aparat cyfrowy. Po rozeznaniu się w sklepach wchodzę na forum fotografii cyfrowej i pytam, czy ludzie rekomendują aparat X czy Y? Dostaję od groma odpowiedzi typu "kup sobie książkę Digital Photography Guide" i poczytaj. Ok, fajnie - ale gdybym tak w każdej dziedzinie, którą się chwilowo interesuję musiał kupić książkę, to w końcu bym utonął pod ich stosami...
Zatem więcej wyrozumiałości Panowie, zwłaszcza Kazimierzu Janie.
P.S. Nie żebym bronił Olava - gość mi wisi kupę szmalu, na szczęście mam jego adres, więc już organizuję windykatora...
Dopra, dopra - s tego, co pamietam to powiedziales, ze chcesz bro pszy okazji ;pMariusz pisze:na szczęście mam jego adres, więc już organizuję windykatora...
Ale wracajac do tematu - sam prawdopodobnie pojechal bym z mapa, 2-3 miejscami w glowie,ktore chce koniecznie zobaczyc, a reszta poszlaby na spontanie - jednakze jade w Tatry z drogą osobą i poprostu pytalem o trasy dla poczatkujacych - nie chcialbym wyciagnać Kasi w zbyt trudne dla niej rejony.
Kilka rzeczowych odpowiedzi dostalem - za te dziekuje, a za zjebki predzej, czy pozniej sie odkuje
No i nie chodzilo tesh raczej o zwykle nabijanie postow - to mi dawno przeszlo - wiem, jak to wqwia innych...
P.S. Mariusz - taq nijako to obronileś troche wszystkich pytajacych w ten sposob wlacznie ze mna.
P.P.S. A na koniec dochodze do wniosku, ze temat powinienbył zacząć się od przedstawionej przeze mnie trasy i spytanie bardziej doświadczonych kolegow, tudzież koleżanek, czy nadaje sie dla poczatkujacej osoby bez przebojowej kondycji (zreszta, jak juz uloze sobie trase do konca, to nie omieszkam jej zaprezentować i sie tego dowiedzieć
Hehe, czyżby nasze posty przyniosły jednak jakiś efekt??? A co do trasy: moja opinia będzie negatywna bo już samo założenie o chodzeniu od schroniska do schroniska z "poczatkującą osobą bez przebojowej kondycji" jest kiepskie...Olav pisze: P.P.S. A na koniec dochodze do wniosku, ze temat powinienbył zacząć się od przedstawionej przeze mnie trasy i spytanie bardziej doświadczonych kolegow, tudzież koleżanek, czy nadaje sie dla poczatkujacej osoby bez przebojowej kondycji (zreszta, jak juz uloze sobie trase do konca, to nie omieszkam jej zaprezentować i sie tego dowiedzieć). No, ale coż - czlowiek cale życie uczy sie na bledach...
Jak Czesiek - przez tego WSPANIAŁEGO Chłopka (oczywiście Przełęcz pod Chłopkiem)Mariusz pisze:... narażając się na wiele "zjebek",...
Orlą Perć przeszedłem w cztery dni i jestem
Pogoda mi dopisała - czegóż więcej trzeba?
W jedenasty rok chodzenia po Tatrach "nadgryzłem" OP (ub. rok - Granaty), W tym dokończyłem "smakowanie" ich. Warto było... nabrać troszkę doświadczenia. Ale o tym innom razom.
Sporo na ten temat było tutaj:Roman pisze:z przewagą pierwszej.
http://www.bozym.com/tatry_bb/viewtopic ... er%E6+nyka
OP była przez ks. Gadowskiego budowana od Pol. pod Wołoszynem i znakowana od mostu na Roztoce (przy Wodogrzmotach) po Zawrat z tym ,że odcinek grzbietem Wołoszynów został bodajże w latach 60 zamknięty. Odcinek Zawrat-Świnicka Przeł. OP nie jest ,choć leży na tym samym szlaku (zresztą Czerwone Wierchy też ,choć nikt nimi OP nie próbuje prowadzić)




