Słowacja na rowerze
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Słowacja na rowerze
Realizacja pomysłu coraz bliżej, więc się nim z Wami podziele.
Chcemy wystartować po 10 sierpnia z Medzilaborców (Bieszczady, pierwsza stacja po słowackiej stronie), wrócić do Ojczyzny w Korbielowie albo Zwardoniu. Mamy na całą imprezę około po 400 złotych i jakiś tydzien czasu. Śpimy pod namiotem, mamy (tzn bedziemy mieli) kuchenke turystyczna. Co konkretnie zobaczymy po drodze jeszcze nie wiadomo, ja się tylko upieram na obwodnicę Tatr - tu więc pytanie do Was - o co warto zahaczyć, a czego nie wolno przegapic?
PS Nie wiem kiedy znowu sie pojawie na forum - moj komputer zmarl i jak dotad nie udalo mi sie go wskrzesić z martwych.
Chcemy wystartować po 10 sierpnia z Medzilaborców (Bieszczady, pierwsza stacja po słowackiej stronie), wrócić do Ojczyzny w Korbielowie albo Zwardoniu. Mamy na całą imprezę około po 400 złotych i jakiś tydzien czasu. Śpimy pod namiotem, mamy (tzn bedziemy mieli) kuchenke turystyczna. Co konkretnie zobaczymy po drodze jeszcze nie wiadomo, ja się tylko upieram na obwodnicę Tatr - tu więc pytanie do Was - o co warto zahaczyć, a czego nie wolno przegapic?
PS Nie wiem kiedy znowu sie pojawie na forum - moj komputer zmarl i jak dotad nie udalo mi sie go wskrzesić z martwych.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
i jednak pomysł nie wypalił
Slovenka Republika poczeka do przyszłego roku.
Ale nie martwie się, bo własnie wlazłem z trudem do netu by sprawdzic ostatnie rzeczy przed jutrzejszym wyjazdem na Suwalszczyzne. Moze nie az takie gory jak na Słowacji, ale za to jezior więcej
Zamierzamy tez zahaczyc o Litwe:-)
Ale nie martwie się, bo własnie wlazłem z trudem do netu by sprawdzic ostatnie rzeczy przed jutrzejszym wyjazdem na Suwalszczyzne. Moze nie az takie gory jak na Słowacji, ale za to jezior więcej
Szkoda że pomysł nie wypalił bo zapowiadało się fajnie. Z miła chęcia na przyszły rok wybrałbym sie na coś podobnegomefistofeles pisze:i jednak pomysł nie wypaliłSlovenka Republika poczeka do przyszłego roku.
Ale nie martwie się, bo własnie wlazłem z trudem do netu by sprawdzic ostatnie rzeczy przed jutrzejszym wyjazdem na Suwalszczyzne. Moze nie az takie gory jak na Słowacji, ale za to jezior więcejZamierzamy tez zahaczyc o Litwe:-)
Ps. Życzę przyjemnego pobytu
Pozdrawiam
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
-
Gość
rower na Słowacji
Ja z Zosią byliśmy w sierpniu w Tatrach Słowackich. Pokonaliśmy na rowerach dolinę Żarską / do schroniska/- później pieszo na Rohacze. rowerami od stacji elektriczki do schroniska Popradskie Pleso / w drodze na Rysy/ i najdłuższą dolinę Cichą Liptowską / 12,5 km/ w drodze na przełęcze Zawory i Gładką. Szczególnie polecam Dolinę Cichą - bez rowerów to jest to bardzo długa trasa / ok. 38 km/, a tak piękne widoki na Ciemnosmreczyńskie Stawy i Dolinę Pięciu / 6/ Stawów Polskich z Gładkiej przełęczy. 
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Następny rok nastał i wyjazd zbliża się wielkimi krokami. Wyjeżdżamy w czwartek, 20 VII wieczorem z Inowrocławia - pociągiem przez Toruń, Rzeszów, Zagórz i Łupków do słowackich Medzilaborców. Stamtąd już pedałując do Bardejova, Preszowa, przez Spiski hrad w Słowacki Raj, gdzie chcemy sobie dzień połazić. Dalej podnóżem Tatr na Liptów, skąd przez Orawę do Korbielowa i Żywca skąd maszyna na szynach powiezie nas i nasze rowery do domu. Całość obliczona na 6 dni jazdy.mefistofeles pisze:Slovenska Republika poczeka do przyszłego roku.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
nmiot na campingach, w miastach pod dachem. Planu jak zwykle nie ma.
ze szpeju tylko dętka, łatki (musze jutro rano kupic), klucz uniwersalny do 20mm, imbusy, skuwacz do łańcucha, scyzorek z kombinerkami.
Swoją droga nigdy nie przewidzisz co może nawalić - mi ostanio pękło usztywnienie sakwy w efekcie czego wkręciła się w koło, w efekcie czegu zniszczeniu uległ komiks kolegi za 25 PLN
ze szpeju tylko dętka, łatki (musze jutro rano kupic), klucz uniwersalny do 20mm, imbusy, skuwacz do łańcucha, scyzorek z kombinerkami.
Swoją droga nigdy nie przewidzisz co może nawalić - mi ostanio pękło usztywnienie sakwy w efekcie czego wkręciła się w koło, w efekcie czegu zniszczeniu uległ komiks kolegi za 25 PLN
Proponuję zabrac jeszcze ze dwie szprychy na wymianę, ostatnio mi się często zdarza łamać, a jazda z wyłamaną szprychą dośc ryzykowna, bo inne sa wtedy narażone na pekanie a wtedy całe koło do przeplecienia.mefistofeles pisze: ze szpeju tylko dętka, łatki (musze jutro rano kupic), klucz uniwersalny do 20mm, imbusy, skuwacz do łańcucha, scyzorek z kombinerkami.
Życze powodzenia, prostych dróg bez niespodzianek i fantastycznych wrażeń
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
hej wam = dopadlem komputera
Wlasnie chodzimy po Preszowie w posyukiwaniu otwartego o tej porye rowerowego = niezauwazona dziura w oponie rozwalila mi dwie detki. Pogoda niemilosierna, ale da sie jechac, okolica zas przecudowna.
Pozdrawiam raz jeszcze
edit: znalazlem - tylko zalozyc. Spadamy z kafejki i do roboty
Wlasnie chodzimy po Preszowie w posyukiwaniu otwartego o tej porye rowerowego = niezauwazona dziura w oponie rozwalila mi dwie detki. Pogoda niemilosierna, ale da sie jechac, okolica zas przecudowna.
Pozdrawiam raz jeszcze
edit: znalazlem - tylko zalozyc. Spadamy z kafejki i do roboty
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jasne, nawet pinc. Teraz jestesmy w Kwaczanach (mala wies, ale internet cafe jest), jutro Dolina Kwaczanska, Zuberec, Orawice i Chocholow - do zakopca lub Nowego Targu.MiG pisze:tere-fere, Mefisto pewno wiezie laptopa, bo nie mógł oderwać się od Forum
Wczoraj mielismy dzien przerwy w pedalowaniu i uderzylismy na Rysy - stopy myslalem, ze mi odpadna (bylem w adidaskach, jak na hardkorowca przystalo
Pozdrawiam i do przeczytania!




