Prop. rozwazyć użycie słowa ''zima'' zamiast ''jesień''Wrc pisze:fajna mamy jesien tego lata
sierpień
Witam wszystkich po trzydniowym wypadzie w Taterki 
Mówiąc jesień lub zima są to słowa lekko przesadzone a wracając do pogody to była ona wspaniała w te dni, powiedziałbym nawet znakomita ponieważ było ciepło, ranki obfitowały promieniami słonecznymi, szlaki suche, deszczu prawie wcale. Padał on tylko po południu i to tylko krótkie chwile poczym znów świeciło słońce. Wiadomo że w wyższych partiach trochę wieje ale i tego było mało. Śnieg stopniał już w 60% a więc marsz na Orlą Perć nie przysparzał kłopotów. Wiele odcinków wysoko w górach jest częściowo zasypanych śniegiem więc duża ostrożność wskazana. Wszystkie szlaki są przetarte przez wędrujących a jest ich całe mrowie czy to na Orlej czy Zawracie a także na wielu innych szlakach ludzików wędrujących nie brakuje. Jestem zadowolony że pogoda była tak łaskawa dla naszej grupki łażącej po skałach i dolinach. Ciekawe zjawisko dało się zauważyć kiedy my siedzieliśmy na Kozim Wierchu, to na dole cała gruba pierzasta warstwa chmur niepodzielnie panowała przez jakiś czas. Był to widok jak lot samolotem ponad chmurami by po kilkunastu minutach wszystko się rozpłynęło. Prawdopodobnie być może lał tam wtedy deszcz ale nas to nie dotyczyło
pozdrawiam
Jurek
Mówiąc jesień lub zima są to słowa lekko przesadzone a wracając do pogody to była ona wspaniała w te dni, powiedziałbym nawet znakomita ponieważ było ciepło, ranki obfitowały promieniami słonecznymi, szlaki suche, deszczu prawie wcale. Padał on tylko po południu i to tylko krótkie chwile poczym znów świeciło słońce. Wiadomo że w wyższych partiach trochę wieje ale i tego było mało. Śnieg stopniał już w 60% a więc marsz na Orlą Perć nie przysparzał kłopotów. Wiele odcinków wysoko w górach jest częściowo zasypanych śniegiem więc duża ostrożność wskazana. Wszystkie szlaki są przetarte przez wędrujących a jest ich całe mrowie czy to na Orlej czy Zawracie a także na wielu innych szlakach ludzików wędrujących nie brakuje. Jestem zadowolony że pogoda była tak łaskawa dla naszej grupki łażącej po skałach i dolinach. Ciekawe zjawisko dało się zauważyć kiedy my siedzieliśmy na Kozim Wierchu, to na dole cała gruba pierzasta warstwa chmur niepodzielnie panowała przez jakiś czas. Był to widok jak lot samolotem ponad chmurami by po kilkunastu minutach wszystko się rozpłynęło. Prawdopodobnie być może lał tam wtedy deszcz ale nas to nie dotyczyło
pozdrawiam
Jurek
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
-
MaŁa mySzA
-

- Posty: 142
- Rejestracja: pt 28 lis, 2003
- Lokalizacja: Wrocław
Witam,
(Tegoroczna - tatrzańska towarzyszka małych i dużych wyraw Cześka - szwagierka
).
Pierwszy post i mam nadzieję, że nie ostatni
. Nie siedzę często na necie no ale jak tylko mam okazję...
Przede wszystkim pozdrowienia dla forumowiczów, tych których spotkałam w Tatrach (zdjęcia już za kilka dni w waszych domkach
) i tych jeszcze nieznanych
.
Czekajcie cierpliwie na relacje wodza naszej wrocławskiej ekipy ;] - gdy tylko troszkę dojdziemy do siebie
.
Pozdrawiam.
(Tegoroczna - tatrzańska towarzyszka małych i dużych wyraw Cześka - szwagierka
Pierwszy post i mam nadzieję, że nie ostatni
Przede wszystkim pozdrowienia dla forumowiczów, tych których spotkałam w Tatrach (zdjęcia już za kilka dni w waszych domkach
Czekajcie cierpliwie na relacje wodza naszej wrocławskiej ekipy ;] - gdy tylko troszkę dojdziemy do siebie
Pozdrawiam.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Dzięki, dzięki.Przede wszystkim pozdrowienia dla forumowiczów, tych których spotkałam w Tatrach
Co prawda nie spotkaliśmy się na szlaku tylko bardzo krótko na grillu w Bukowinie i później w Siedmiu Kotach (już miałem pisać o trzech kotach
Przy okazji pozdrowienia dla całej "mysiej" rodzinki.






