4 dni w tatrach (glownie zach po slowackiej stronie)

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

4 dni w tatrach (glownie zach po slowackiej stronie)

Post autor: Zygmunt »

Czesc,

Jeszcze raz przenosze ten post, tym razem z forum awaryjnego, bo tam pewnie nikt nie zaglada gdy wszystko ma sie dobrze:)

Miedzy 27 a 30 czerwca spedzilem z 7-osobowa grupka (3 osoby to uczestnicy forum tatry.prv:) kilka dni w Tatrach Zachodnich, po slowackiej stronie glownie. Poczatek letnich wedrowek byl podobny (czyli tatrzanski) jak w zeszlym roku, tyle ze wtedy spedzilem ok 10 dni w slowackich Tatrach Wysokich. Pogode mielismy wysmienitą. Na trasie pustki. Atmosfera super, bo z czescia znalem sie juz w wczesniejszych wypraw oraz wspinaczki. W ogolnym zarysie trasa:

dolina chocholowska, grzes, latana dolina, chata zverovka, rohacka dolina, smutna dolina, smutne sedlo, tri kopy, banikov, jalovskie sedlo, ziarska chata, ziarskie sedlo, placlive, ostry rohac, wolowiec, wyzna dolina
chocholowska a potem zeby sie dobic tlumami ostatni dzien w polskich wysokich. Kilka zdjec dla zainteresowanych:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Caly albumik:
http://photobucket.com/albums/b282/kima ... yzach2005/

Super poczatek, no a teraz trza planowac kolejny wyjazd

pozdr

zYgMuNt vel zyfri
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Re: 4 dni w tatrach (glownie zach po slowackiej stronie)

Post autor: MiG »

Zygmunt pisze:Miedzy 27 a 30 czerwca spedzilem z 7-osobowa grupka (3 osoby to uczestnicy forum tatry.prv:)
A kto ten trzeci (ta)? A niedźwiedzia z bliska widzieliście czy zdjęcie z zoomem x10 :) ?
No i jeszcze raz napiszę, że fotka nr 25 jest cudowna!
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Re: 4 dni w tatrach (glownie zach po slowackiej stronie)

Post autor: Zygmunt »

MiG,

Ta 3cia osoba to Tomek-outsider. Niedzwiedz byl kilkaset metrow od nas. Chlodzil sie na sniegu.

Zegnam na ok tydzien. Pa
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

A w tych plecakach, to Wy nosicie wszystkie rzeczy, które ze sobą macie? Cięzkie one są?
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Agaar pisze: A w tych plecakach, to Wy nosicie wszystkie rzeczy, które ze sobą macie?
Zapewne.
Agaar pisze: Cięzkie one są?
Ze dwadzieścia kilo będzie :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Bo ja to zawsze mam kwatere w Zakopcu albo Starym Smokowcu... no i w moim podręcznym plecaku znajduja się bułki, herbata ekspresowa, coś słodkiego, kubek, latarka, mapy, odzież. Hmm... chyba wszystko. Być może coś przeoczyłam. No i... to nie jest ciężkie. A zazwyczaj jak patrze na te zdjęcia na forum, to wszyscy mają takie duże...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze: A zazwyczaj jak patrze na te zdjęcia na forum, to wszyscy mają takie duże...
Wiesz..śpiwór,katimata,jedzonko na ok tygodnia,ubranka,przybory toaletowe....to musi ważyć i mieć gabaryty :D..ale spoko,da się to nosić po górach,nie taki diabeł straszny.. ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

No czyli wszystko.... i Tak mnie to zastanawia jak z takim plecakiem się chodzi np. po Orlej :think:
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Z takim plecakiem nie chodzi się po OP (bo po co?)
Tzn. oczywście można, ale nie ma to sensu.
Jesteś cięższa o 20 kg trzeba uważać, żeby plecak nie "majtnął się" w najmniej odpowiednim momencie i nie spowodował utraty równowagi.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

No ja nie wiem.... ale często widuję ludzi z takimi i oto moja mina :O
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Może i plecak jest cięzki ale po godzinie zapominasz o nim (sprawdzone).
Ja chodzę i z dużym plecakiem (od schroniska do schroniska), i z małym (gdy śpię na kwaterze) i uwierz mi - wole targać ten plecak - chodzenie od schroniska do schroniska ma swój urok.
Na szlakach typu OP z takim plecakiem trzeba uważać - to fakt - ale można przejść, nie jest to znów takie straszne.
Spróbuj to sie przekonasz.
majenstwo

Post autor: majenstwo »

O podobna traske planujemy, napiszcie prosze tylko gdzie nocowaliscie? co polecacie? ;)
ODPOWIEDZ