Nasze wycieczki w roku 2005

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
ODPOWIEDZ
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Wiola pisze:Mój rekord życiowy: Dystans 163,3 km.
Gratulacje Wiola!

To ja z moimi 138km cienias jestem i tyle ...
Ja na razie kręcę kilometry po Wrocławiu :(
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

3 lipca, godzina 8 rano, wyruszamy z dworca Bydgoszcz Główna. w 2 godziny dojeżdząmy do Koronowa - uroczego miasteczka, bramy Borów Tucholskich. Cel - Stanic Gostycyn-Nogawica, gdzie mamy sie spotkać z Iw. Dalsza droga przebiega nam gruntowymi drogami wzdłuż Zalewu Koronowskiego. 4 km od celu dowiaduje sie, ze niestety Iwona pobladzila i musiala zawrocic, wiec ze spotkania nici, ale my nie rezygnujemy ze swojego planu. Po 5 kilometrach szukania zapomnianej przez Boga i ludzi stanicy wreszcie rozbijamy namiot. Kilometrow 75,a lae z ciezkimi bagazami bez przygotowania kondycyjnego, wiec zmeczenie daje sie nam we znaki. Rozladowujemy sie na kajaczku- miejsce jest urocze - w widlach Brdy i Kamionki na samym koncu Zalewu.

Dzien nastepny to wyprawa w glab Borow - jedziemy na lekko - namiot i bagaze zostawilismy w stanicy. Odwiedzamy Tuchole, potem jedziemy do Fojutowa - miejsca bezkolizyjnego skrzyzowania dwoch rzek - jedyny w Polsce akwedukt. Wracamy przez bardzo urokliwa czesc Borow -tzn ta gdzie wycieto czesc lasow. Po powrocie znowu kajaczek:-)

Dzien trzeci znowu na ciezko i do tego pod wiatr - ale tez jest ladnie - szczegolnie na zjezdzie do doliny Wdy. Konczymy w Laskowicach Pomorskich na stacji PKP

łącznie 220 (szalu nie ma, ale było fajnie)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

24.07.05. Niedziela
Pobudka 4.40 - spotkanie z Kasią: 6.00.
Dworzec Główny - "Czarna Góra" odjazd 6.51.
Kamieniec Ząbkowicki - rozpoczęliśmy wycieczkę.
Kierunek Paczków, Bily Potok, Javornik i w końcu, upragniony Jesenik. :D
Dalej, przez: Ceska Ves, Pisecna, Mikulovice do granicy w Głuchołazach.
Stąd do Nysy, następnie do Grodkowa, Oławy, Jelcza-Laskowic i do domku (22.10). Dystans: 201 km. :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Nooo,brawo Czesiu i Kaśka- dystans 200km to moje niespełnione marzenie ciągle.....
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Iwona pisze:... niespełnione marzenie ciągle
Iwonka - spoko - przyjdzie czas i na Ciebie, tak jak na Rybkę :D przedwczoraj. :)

Ps. Apetyty rosną w miarę... jeżdżenia. :)) Najpierw 100, pózniej coś ponad, teraz 150, jutro 200, a pojutrze znów coś ponad... - kiedy skończy się ten pęd? :? :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:kiedy skończy się ten pęd?
chyba-oby-nigdy.To jest pasja...piękna pasja....tak trzymać!!! ;)
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Ja jutro też się chyba wybiorę. Planujętak:
Kielce - Raków - Staszów - Połaniec - Staszów - Ujazd - Łagów - N. Słupia - Kielce. Wariant max to jakieś 200, dokładnie opiszę, jak przejadę (i jeśli przejadę). Choć znając mego rodzica, to możemy jezcze pojechać w drugą stronę i zrobić 50 :P
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Roman i Czesiek planują jutro przejechać ok. 260... :?
Pogoda niestety nie sprzyja - okaże się wczesnym rankiem. :?

Ps. Planowana trasa to Wrocław - Góra - Leszno - Boszkowo - powrót. :?
http://mapa.szukacz.pl/
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Mi pogoda średnio dopisała, także zrobiłem ino 170, i zajęło mi to - #%&!@#$- dziesięć godzin. Brrr. , No, ale zawsze to już czwarta wycieczka moja z Kielc nad Wisłę (Annopol, Sandomierz, Nw. Korczyn, Połaniec). Ale brzydkie toto takie tam - płynie ledwo przez jakieś krzaki i wygląða na ściek, i to delikatnie mówiąc.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Dystans 138 km. Jak odpocznę napiszę. Mam dołek. :( Aura :x
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

oj, aura ewidentnie dołująca dzisiaj była... Szczególnie, że moja trasa ominęła szerokim łukiem cała ładną pogodę i jechała przez najbardziej mokre drogi. Jeszcze mi isę woda z uszu wylewa;) No, ale twarrrdym trzeba być a nie miętkim;)
No a najbardziej denerwuje mnie to, że pomimo tego, że z trasy jakieś 50 km przejechaliśmy ze średnią 30, to przez wszystkiepostoje i przesrany teren było 10 godzin :x
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Sobota - 06.08. Roman + sledzik4

Plany były baaaardzo ambitne. Miały paść wszelkie rekordy świata. Niestety - Pan i Władca nakazał odpuszczenie sobie dzisiejszych zapędów. No i stało się - jak chciał Wszechmocny. :(
Pobudka: 4.32 - start na Kozanów: 5.35.
Nieodłaczyny towarzysz podróży - Roman - już wyglądał za jakimś śledziem. ;) Dojrzał go i ruszyliśmy w stronę Brzezinki Średzkiej, Lenartowic, Księginic (ok. półgodzinny postój na "stacji" PKP), by w końcu ruszyć na śluzę i jaz w Wałach - w celu przeprawienia się przez Odrę naszą - łagodną. ;) Z pewnymi "oporami" (czyt. opadami) dotarliśmy do Brzegu i skierowaliśmy się na Wołów. Niestety - Władca zalał nam buciki, więc byliśmy zmuszeni do zmiany onuc. Pani z warzywniaka POinformowała nas o kierunku i odległości "dworca" PKP w Jej mieście. PO POdziękowaniu udaliśmy się na... "pamiątkę komunistycznej władzy". ;
( Okazało się, że elektriczka "uciekła" nam ok. 20 minut wcześniej.
Następny za ok. 2 h. Padła propozycja nie do odrzucenia: kierunek Lubiąż. Trzeba być faktycznie... żeby w ten "upał" skierować swe koła właśnie tam, a nie do domku. Twierdza Lubiąż padła. :D Most na rzece... Odra został "zdobyty". Cukrownia Malczyce słodziutka była, także kawka - parzona - w Środzie Śląskiej nie wymagała cukrowania. ;) Po degustacji ruszyliśmy w kierunku drogi krajowej nr 94. Po kilku kilometrach mieliśmy skręcić do wsi Kadłub (?), ale znów Władza przegoniła nas swoimi gromami - niemal jak Posejdon. Po kilkuminutowym postoju
udało nam się wjechać na drogę i odstraszyć pędzące blachosmrody z "naszej" trasy. Wreszcie dotarliśmy do Miękini i dalej przez Białków, Wilkostów, Pisarzowice, Wilkszyn dotarliśmy szczęśliwie do domków.
Plany zawaliły się całkowicie, ale (przynajmniej ja) z wycieczki jestem bardzo zadowolony, choć psychika troszkę mi "siadła".
Trzeba będzie się ponownie udać do Lubiąża - tym razem w innym celu. ;)

Dystans - jak już pisałem - 138 kilometrów. :D :D
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Czesiek pisze:Aura
No nierowerowo się zrobiło :(
Ja nawet wczoraj do pracy pojechałam...tramwajem
Mimo że się zarzekam, że gdy jest powyżej -5 i śnieg nie leży to nic mnie nie odwiedzie od jazdy...
Czesiek pisze:Plany zawaliły się całkowicie, ale (przynajmniej ja) z wycieczki jestem bardzo zadowolony
plany robi sie po to żeby było co zmieniać :)
Grunt to wsiąść i jechać ...
Ale plan faktycznie mieliście ambitny, ja po przekroczeniu 200 nie zamierzam w najbliższym czasie rzucać się na bicie rekordów :)
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

Witam na forum.
Jak widzę, po przejrzeniu, byłem już tu obecny biernie, wspominany przez Cześka. Oto link do zdjęć z naszych wspólnych wycieczek w bieżącym roku:
http://bicykl.friko.pl
w tym ostatniej popsutej przez aurę:
http://bicykl.friko.pl/index.php?katalog=6_sierpnia
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Witaj Roman-kolego "śledzika Cześka" :D

Czesiek-super opis! Normalnie artystyczna dusza z Ciebie..w pewnym momencie to nawet mi myśl przeszła,że to Mysza pisze :P zaskoczyłeś mnie lekko ...pozytywnie oczywiście :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Iwona pisze:że to Mysza pisze
:( Dziewczyny wróciły niemal dobę później. 8)

Dzięki Iwonka. :)
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

Pogoda dziś niezbyt sprzyjająca dla rowerowych wycieczek (trochę słońca, trochę deszcu, raczej chłodno i wietrznie, wole 30-stopniowy upał niż 15-18 stopni z wiatrem, który sprawia, że temperatura odczuwalna jest jeszcze niższa), ale pod wieczór nie wytrzymałem i zrobiłem szybki numerek, rowerowy rzecz jasna ;-) Wrocław - południowo zachodnie przyległości - Wrocław (nie podaję szczegółów bo większości nic to nie powie). Na liczniku 60,68 km w czasie 2:24:14, średnia 25,2 km/h., 25 km pod wiatr, 20 z wiatrem, reszta wiatr z boku - raz pomaga, raz przeszkadza. Rezultat - przyjemne, lekkie zmęczenie po nijakim dniu :-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Roman pisze:nie wytrzymałem i zrobiłem szybki numerek
Roman pisze:Na liczniku 60,68 km w czasie 2:24:14,
:O
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Szkoda, żeś nie z Kielc, bo bym chętnie w takim tempie na takich dystansach zkimś pojeżdził... No ale niestety niezbyt silną reprezentację rowerową mają Kielce na tym forum. :(
Roman

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Roman »

DraQs pisze:Szkoda, żeś nie z Kielc, bo bym chętnie w takim tempie na takich dystansach zkimś pojeżdził...
Szkoda :( We dwóch wyniki były o niebo lepsze.
ODPOWIEDZ