Błyszcz i Bystra

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Gość

Błyszcz i Bystra

Post autor: Gość »

Zawsze marzyłam o "zdobyciu" tych dwóch szczytów. Proszę napiszcie czy jest możliwe wejście na te szczyty tylko od polskiej strony, czy od slowackiej? Dziękuję
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

W sensie praktycznym są możliwe do zdobycia od strony polskiej jak i słowackiej (trasy łatwe technicznie, ale dość długie).
W sensie prawnym wejście na Błyszcz (od strony polskiej) będzie złamaniem przepisów TPN, a wejście na Bystrą złamaniem ustawy o ochronie granicy.
Ostatnio zmieniony czw 04 sie, 2005 przez MiG, łącznie zmieniany 1 raz.
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Na szczyty te prowadzi szlak, /chociaż łączy się z naszym/ale jest dostępny tylko od słowackiej strony. Przejście od strony polskej jest zabronine.
Dresik

-#3
Posty: 168
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Dresik »

Wgłebię się troche w temat. Na mapie ewidentnie widać, że na Błyszcz prowadzi czerwony szlak, ktory biegnie do Pyszniańskiej przełęczy. Szlak biegnie przez Całe Zachodnie Tatry (od Wołowca), czyli reasumując nalezy on tylko do TANAPu (szlak)? Czy polski turysta kończy swoje wycieczki odpowiednio na Wołowcu, Kończystym W. i Gaborowej przełęczy bez mozliwości przejścia owym czerwonym szlakiem? Pytam, bo "czytając" mapę można odnieść wrażenie, że jest on dostępny tak jak np. szlak od Ciemniaka po Świnicę. W Zachodnich byłem tylko na Rohaczach, więc brak mozliwości zrobienia tego szlaku jest dla mnie nowością. Sądziłem że jest on dostępny bez żadnych przeszkód, więc warto rozwiać wszelakie wątpliwości.
Dresik

-#3
Posty: 168
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Dresik »

Hehe gafa. :) Mogłem przynajmniej zerknąc na mape i poczytać miniprzwodnik wokól doliny Chocholowskeij i Jarząbczej. Wynika, że na Starobociański czerwonym szlakiem z Wolowca można przejść, ale ani słowa o Gaborowej przełęczy o Błyszczu niewspominając :think:
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Odcinek od Raczkowej Przeł. (słow. Gaborove sedlo) do Pyszniańskiej Przeł. został jakiś czas temu zamkniety przez TPN. Jest za to dostępny od strony słowackiej. Trąci to trochę schizofrenią, ale tak to wygląda.
Dresik

-#3
Posty: 168
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Dresik »

I wszystko jasne, Jakoś nie umiałem się tej informacji doszukać.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

chcac wejsc tam legalnie nalezy wciaz liczyc sie z wiatrolomami, ktorych poczatkowo nie widac, bo znajduja sie glebiej w lesie i ktore nie znajduja sie w glownym pasie zniszczen
wiatrolomy te moga przyczynic sie do znacznego wydluzenia wedrowki a nawet zmusic do odwrotu i to w przypadku obu dolin: Bystrej i Kamienistej
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Co do braku dostępu na Błyszcza od strony polskiej to rzeczywiście kretyństwo, ale w tym rejonie dość często spotykałem panów ze SG, więc wydaje mi się, że ryzyko złapania (w przypadku takie wycieczki) i zapłacenia kary jest spore.
Ponoć podobny zakaz obowiązuje również na odcinku od Grzesia (lub Przełeczy Bobrowieckiej) na Bobrowiec i dalej na Juraniową Przełęcz. Chociaż szlak prowadzi granicą to jest dostępny tylko od strony słowackiej (chociaż mogę się mylić).
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Kiedy w tamtym roku wchodziliśmy na Bystrą od Kamienistej i nie było jeszcze kalamity ,to już wtedy z powodu nieuwzględniania przez twórców słowackich szlaków takich tworów ,jak n.p. strumienie ,było z wejściem ,a jeszcze bardziej z zejściem sporo ambarasu. W pewnym momencie żona szła w dół jednym brzegiem strumienia ,wtedy juz w dole doliny potężnego ,a ja drugim ,gdyż wcześniej bała się wykonać skoku po sliskim i ruchomym głazie ,gdzie ja mało nie pływałem (uratowały kije ,które zdążyłem wbic w grunt)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

dagomar pisze:W pewnym momencie żona szła w dół jednym brzegiem strumienia ,wtedy juz w dole doliny potężnego ,a ja drugim ,gdyż wcześniej bała się wykonać skoku po sliskim i ruchomym głazie ,gdzie ja mało nie pływałem (uratowały kije ,które zdążyłem wbic w grunt)
no to ja mialem to samo w tym roku w czerwcu
idac pod gore Dolina Bystra szlismy lewa strona potoku
w pewnym momencie okazalo sie, ze szlak przefrunal nie wiadomo kiedy na druga strone a dalej lewym brzegiem nie mozna bylo juz isc
moja towarzyszka zycia miala nie lada problem, bo woda pedzila z duza predkoscia i bylo jej duuuzo
jako ze byl z nami jeszcze nasz znajomy - zaczelismy we dwoch wrzucac kamienie i tworzyc cos jakby kamienne przejscie
zajelo nam to chyba z godzine, ale z pomoca jeszcze kijkow trekingowych udalo sie w koncu pokonac jakby nie bylo potok o duzym spadku w tym miejscu
dokladajac do tego walke z powalonymi drzewami i silny, zimny wiatr na grani mozna by rzec, ze byl to najtrudniejszy dzien w tym roku w gorach
zeby bylo smiesznie to wybralismy sobie ta wycieczke by odpoczac po zdobyciu Krywania dnia poprzedniego :)
ODPOWIEDZ