Szukam ciekawych miejsc - odpowiedników Orlej Perci

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Daban

-#1
Posty: 3
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: Bydgoszcz

Szukam ciekawych miejsc - odpowiedników Orlej Perci

Post autor: Daban »

Witam!
Nie byłem kilka lat w górach, lecz wracam w nie pod koniec sierpnia.
Uwielbiam Orlą Perć a zwłaszcza Kozi Wierch, neistety jak byłęm ostatnio były bardzo, ale to bardzo zatłoczone, a tłoku w górach nie lubię kilku ludzi, spotkani spacerowicze to i owszem, ale nie wycieczki zorganizowane... Jakie inne trasy o podobnej trudności (że o widokach nie wspomnę bo wszędzie są piękne) mógłbym wybrać, aby pozbyć się tłumów? Słyszałem coś o kotle Mięguszowieckim, a może coś na Słowacji?
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Czerwony szlak od Wolowca do Pachola. Czerwona Lawka. Mieguszowiecka Przelecz pod Chlopkiem. Rysy od polskiej strony. Tyle ze znakowanych.
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

No z tymiRysami to bym się raczej nie zgodził... Chyba, że trudności mierzysz liczbą łańcuchów, bo tam jest faktycznie rekordowo. Ale miejsce trudne jest właściwie tylko jedno (na górze, przejście nad Rysą o ile pamiętam), a reszta to nawet łańcuchów nie potrzebuje. Choć idzie się całkiem przyjemnie. Pod Chłopka jest już odrobinkę trudniej, w jednym miejscu za Bańdziochem miałem leciutki problem, bo się tak pozahaczałem, że nie mogłem znależć chwytu, a tam z kolei ani grama łańcucha i kilka pogiętych klamer. A na Rohaczach jeszcze nie byłem, ale nie słyszałem, żeby kto mówił, że leciutkie.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Slyszec to ja slyszalem, ze za korzystanie z owieczki na Rusinowej dwoch turystow z Kielec mandat dostalo i baca ich obil ;)

Do rzeczy. Wszystkie znakowane szlaki w Tatrach mieszcza sie w granicach 0/0+. Wymienilem te, gdzie w ktorymkolwiek miejscu mozna sie pokusic o wycene 0+. Koniec tematu.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

DraQs pisze:a reszta to nawet łańcuchów nie potrzebuje.
hehe,oj chyba zmieniłbyś zdanie,wchodząc na Rysy podczas oblodzenia ....
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Przyznaję się i biję w piersi - po lodzie nie wchodziłem. Tylko po śniegu w dziabach, ale tak śnieg huczał, że wymiękliśmy, ale przy jako takiej pogodzie, to nie są konieczne. Można by je z paru miejsc zdjąć i zamocować chociażby w kominie na Kościelcu.;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

DraQs pisze:Pod Chłopka jest już odrobinkę trudniej, w jednym miejscu za Bańdziochem miałem leciutki problem, bo się tak pozahaczałem, że nie mogłem znależć chwytu, a tam z kolei ani grama łańcucha i kilka pogiętych klamer.
Faktycznie w tym jednym miejscu wg.mnie też przydałby się jakiś łańcuszek-zwłaszcza jak są oblodzenia-też tam się troszkę nagimnastykowałm rok temu we wrześniu :)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Imperialistyczne łapy / uzbrojona w byla jakie żelastwo/ precz od Kościelca. Kurczę to już kolejna osoba chce poprawiać to co jest takie milusie. Kościelec nie potrzebuje żadnego żelastwa, taki jego psia mać urok i basta. To mówi facet wagi ciężkiej, który lubi tam łazić i nie lubi jak mu sie psuje tę przyjemność. A właśnie zaczynam się pakować, jeszcze jutro na granicę do Bartoszyc i potem...... Tatry i Kościelec pewnie też. A tu mi znowu chcą go reformować ;) :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Andrzej Krystoszyk pisze:A właśnie zaczynam się pakować, jeszcze jutro na granicę do Bartoszyc i potem...... Tatry i Kościelec pewnie też
Do spotkania z Cześkami w "7 kotach" dojdzie tym razem? :D Jeśli tak,to pozdrowionka proszę przekazać :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Jak ktoś chce emocji ,proponuję Rohatkę podczas oblodzenia ,i to najlepiej schodzić do Staroleśnej ,poza tym Hrubą Kopę przed burzą , Kozią Przełęcz w dniu spadania szadzi albo halny między Łopatą a Wołowcem. Akurat ćwiczyłem te historie i nie wydawało mi się wtedy ,że to tylko 0 ,i to w przypadku w/w tras bez plusa.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Dagomar, zgadzam sie w 100%, ale pozostaje w nadziei, ze poprawke na warunki kazdy ma pod kopula zakodowana.
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Jesteśmy umówieni. Jak Czesiek nie złapie gumy po drodze, będzie dziesiątego w Bukowinie i mamy się zdzwaniać. Jakiś łaciate U Ratowników na przykład się zmontuje.
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Z ciekawych szlaków : Kościelec w czerwcu w czasie opadów śniegu i spadku temp. w okolicę zera, tyż było śmiesznie. ;)
Daban

-#1
Posty: 3
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: Bydgoszcz

Dziękuję za pomoc i proszę o więcej

Post autor: Daban »

Najbardziej cenei sobie wymienienie kilku tras 0+, nei jestem taternikiem i nie mam ochoty zdobywać gór w warunkach oblodzenia, śneiżycy padającego gradu, tajfunów i trzęsień ziemii. Zdażyło mi się w ciężka pogodę przejść czerwone wierchy i naprawdę kiepsko tam z orientacją gdy widoczność padnie, wiaterek dmuchał a ja jeszcze wlekłem (niestety) pewną niewiastę kóra uparła się dotrzymywać mi kroku i poszła ze mną, choć wtedy na dole było pięknei i słonecznie. Wtedy też widziałem na przełęczy pomiędzy Giewontem a Kondratową kozicę z kożlątkiem, mniej więcej w tym meijscu gdzie wychowawczynie z przedszkola zatrzymujągrupę przed ostatecznym szturmem na Giewont. Podsumowując jeśli będą trudne warunku to będe siedział w barze na Gubałówce, a jeśli nie to chciałbym trochę pochodzić z dala od tłumów na ciekawych trasach. Nie boje się wysiłku (pomimo całkiem zgrabnej oponki jaką wychodowałem:)) a trasy jednodniowe typu Kuźnice, Zawrat, Szpiglasowa, Morskie Oko, Łysa Polana (o ile dobrze pamiętam nazwę tego ostatniego miejsca, bo nie ma się czym chwalić że się tam było:)) nie są mi straszne. Co do podejścia na naszą najwyższą górę, z tego co pamiętam to trudność polega jedynie na tym że trzeba się godzinę dłużej wspinać niż na Zawrat, ale za to lepszą drogą.
Jak już wsponiałem nie jestem fanatykiem, nie chcę wchodzić dla ryzyka (zawsze mogę bez asekuracji w deszczu wchodzić po balkonach na dach pobliskich wieżowców...), ale dla przyjemności, widoków i drobnego dreszczyka emocji z pokonania jakiegoś tam trudniejszego odcinka, dla mnei np. ekstra jest kawałek wspinania od Zawratu na Kozi, gdzie idzie się "szczytem gór" po lekko nachylonych płaszczyznach, choć nei ma tam łańcóchów ani innych takich.
Dziękuję za uprzejmość i kolejne propozycje.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Andrzej Krystoszyk pisze:... Jak Czesiek nie złapie gumy po drodze...
Nie złapie. Wszystko się po.......o . Jadę PKS-em. Od wczesnego ranka (wtorek) goszczę na Podhalu. Do tego wszystkiego nie będę kwaterował w Bukowinie Tatrzańskiej - jak przez 11 lat - a w Cyrhli. Po raz trzeci z rzędu zresztą (zasługa Jurka :D).
Dużo i długo by mówić - pisać. Nic to - ważne, że za kilka dni zobaczę Tatry - tylko to się liczy. Rower pojeździ sobie po dolnośląskich trasach.
Bardzo prawdopodobne, że już pojutrze padnie nowy rekord - przejechanych kilometrów w jeden dzień. Później tylko odpoczynek i hajda do Zakopca!

Pozdrawiam forumowiczów - Czesław II ....... ;)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Imperialistyczne łapy / uzbrojona w byla jakie żelastwo/ precz od Kościelca.
Popieram :)
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Coś czuje,że to offtopicowe offtopicowanie nie będzie offtopicowało nadaremnie...
Czesiek, a gdzie jeżdzisz i ile? Bo Góry Świętokrzyskich (teren średniście trudny) mam 200km i to już w trzech wariantach :D 8)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

No to spróbujemy się spotkać na szczycie. We wtorek na Kopieńcu na przykład :D POzdrowienia
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Czesiek pisze:Od wczesnego ranka (wtorek) goszczę na Podhalu.
:( Ależ mi się spieszy w Tatry. Środa - miało być. :)) Bardzo chętnie Andrzej możemy sie zdzwonić. :D

Ps. We wtorek o 22.00 wyjazd z Wrocka. :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

DraQs pisze:Czesiek, a gdzie jeżdzisz i ile?
http://my.magma-net.pl/czesiek.html

Jak na razie rekordowa:
07.08.2004 - Wrocław-Kalisz-Wrocław.. 256,69km
http://my.magma-net.pl/czesiek/kalisz/kalisz.html

Poza tym:
http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=879
ODPOWIEDZ