Yanu....świstunie to ja mogę do bólu oglądać Wrzucaj foty tych milusich futrzaków. Mi też udało się jednego w maju "upolować" i jestem z tego faktu bardzo szczęśliwa
Chyba to sa maluchy - też mi się tak wydaje. Ja jak zobaczyłam te zdjecia to prawie oniemiałam z zachwytu i postanowiłam podzielić sie z wami tymi cudownymi dopiero co odkrytymi fotkami. Osoba która robiła te zdjęcia miała duzo szczęścia, zobaczyc jedno takie maleństwo to już wielkie szczęście ale tyla na raz .....
gosia d pisze:zobaczyc jedno takie maleństwo to już wielkie szczęście ale tyla na raz .....
dokładnie:) Podzielam Twoje zdanie w 100% Myślę,że to co teraz napiszę jest oczywiste,że wszyscy wiedzą,iż takich maluchów nie wolno broń Boże dotykać (jeśli to w ogóle jest możliwe ) -bo matka najprawdopodobniej opuściłaby(ba-nawet zagryzła) wtedy młode,wyczuwając u nich obcy (wrogi-nieznany) zapach
fotki z wypadu przeglądam i widzę że mi się słowacka świstunia wkręciła na jedną. Sorki za jakość, ale to malutki wycinek jakiejś foty.
Za to świstunia z gatunku takich po łaciatym bo mocno padnięta