Mini relacja! Monisia w Tatrach 16-30.07

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

juz widze, ze mi wychodzi! Teraz wklejam kilka zdjec z Gerlacha... potem cos napisze!
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony wt 02 sie, 2005 przez MonisiaPP, łącznie zmieniany 1 raz.
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Obrazek


Obrazek
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Byloby mi duzo latwiej cos napisac gdybyscie zadali mi pytania!
Gerlah sam w sobie nie jest bardzo trudny w sensie podejscia! Natomiast bardzo latwo zabladzic! Mysmy podchodzili i schodzili proba Batyzowiecka, w tym samym czasie na szczyt wchodzila rowniez druga grupa, duzo bardziej profesjonalna, atakujaca szczyt od Doliny Wielickiej. Troche zaluje, ze nie weszlimy batyzowiecka i zeszlismy wielicka, zawsze cos ciekawego :)
Zbiorka z przewodnikiem byla o 5:40 w slaskim Domu, mnie przewodnik podwiozl autem z nowej lesnej :P Dojechalismy, niestety nie bez problemu gdyz, musielismy sami usunac wiatrolom tarasujacy droge do slakiego domu.. Towarzyszy wycieczki dobrala pani z biura przewodnikow w Smokowcu co pozwolilo ograniczyc zancznnie koszty

W drodze na szczyt przewodnik szedl jako pierwszy w drodze powrotnej na koncu
Wszyscy bylismy spieci linami i ubrani w uprzeze.... Czulam sie dosc pewnie, gdyz wiedzialam, ze jestem caly czas asekurowana... Nie bylo momentu, w ktorym przewodnik musilby asekurowac na sztywno! :)
Sporo problemu natomiast sprawilo przechodzenie pod nawisem snieznym!
Wycieczke wspominam milo
Wrocilam do Novej lesnej elektriczka z Tatrzanskiej Polianki.. w drodze powrotnej przewodnik mnie nie podrzucil :(
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Fotki z Czerwonej Lawki! :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony wt 02 sie, 2005 przez MonisiaPP, łącznie zmieniany 1 raz.
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Monisia,fajnie Ci się udało uchwycić trasę na Ławkę,o którą pyta zawsze wiele osób(2fot z góry) ..i co,nie było najtrudniej,prawda? ;)
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Monisia, czy na Gerlachu zalozyli znowu lancuchy?

pozdrawiam,

Zbyszko
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Lancuchy byly, ale tylko na pewnych odcinkach, tak samo jak klamry i drabinki.. Wydaje mi sie ze ta opowiesc o tym ze ich nie ma, to plotka, lub raczej spisek, by odwiezc ludzi od samotnych wedrowek i by przewodnicy nie tracili kasy... :?
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

Czerwona Lawka (Priecne Sedlo) okazalo sie latwiejsze niz glosi plotka ;) ;) Masz racje Iw, nie bylo tak trudno... Na mnie kojaco dziala widok lancuchow! Wiem wtedy, ze trasa jest przemyslana i zabezpieczona przez kogos wiec moge isc bezpiecznie :cwaniak:
Trasa bardzo przyjemna, wiele schronisk po drodze. Najwiekszy ruch od Hrebienoka do Chaty Zamkowskiego, potem juz idzie sie lepiej Praktycznie normalny szlak az do terinki, potem juz zaczynaja sie schody! Przez pewien czas przecinaja sie szlaki zolty i zielony i te odcinek jest bardzo stromy i bez ulatwien! Szlak zolty prowadzil przez duze platy sniegu, ale juz bardzo wyrobione :) Gdy doszlismy do momentu w ktorym zaczynaja sie lancuchy powstal korek! Przed nami wchodzila para z dwojka szkrabow, mlodsza dziewczynka okolo 5 letnia w uprzezy asekurowana przez swojego ojca :O Przez nich spedzilismy na Laweczce jakies 40 minut-1h.
momentami lancuchy okazaly sie zbyteczne tzn latwiej sie szlo bez lancucha, gdyz przydawala sie wolna druga reka!
Niebezpiecznie poczulam sie raz, gdy trzymalam kawalek lancucha i koles ponizej szarpnal za ten moj niezablokowany kawalek no i polecialam troche i uderzylam rekoma w to kolko podtrzymujace lancuch! :x
Slyszalam plotki o kamieniach spadajacych z gory, na stojacych nizej, ale jak bylam to nic takiego sie nie zdarzylo.
Zatorom na Laweczce winne jest rowniez zejscie.. ciezko sie schodzi to musze przyznac, jest duzo ludzi, tloczno i nie wygodnie! Jak schodzilam napotkalam rowniez dosc strome platy sniegu, ale do pokonania bez kijkow! :) Bardzo przyjamna dorga do Zbojnickiej chaty. bylo cieplo swiecilo sloneczko, szlo sie super!
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

MonisiaPP pisze:Niebezpiecznie poczulam sie raz, gdy trzymalam kawalek lancucha i koles ponizej szarpnal za ten moj niezablokowany kawalek no i polecialam troche i uderzylam rekoma w to kolko podtrzymujace lancuch!
Oczywiście konkretnie go opieprzyłaś? :) Nie cierpię jak mi się ktoś ładuje na mój odcinek łańcucha. Takie zachowania trzeba tępić.
Czyli potwierdza się, że Czerwona Ławka jest łatwiejsza od Rysów z polskiej strony?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:Czyli potwierdza się, że Czerwona Ławka jest łatwiejsza od Rysów z polskiej strony?
Trasa na Rysy (ta część łańcuchowa) jest chyba porównywalna wg.mnie,tyle że dłuższa :think:
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Na Rysy jest dłuższa? Mam nadzieję, że w tym roku się przekonam jak jest na Czerwonej.
Dresik

-#3
Posty: 168
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Dresik »

Chyba pęknie mit Czerwonej Ławki, tak jak pękł mit "konia" wg mnie na Ostrym Rohaczu.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:Na Rysy jest dłuższa?
a nie jest? Wg. mnie jest znacznie dłuższa ..tak na moje oko..dwa razy dłuższa :think:
MonisiaPP

-#3
Posty: 222
Rejestracja: śr 20 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: MonisiaPP »

tomek.l pisze: Oczywiście konkretnie go opieprzyłaś? :) Nie cierpię jak mi się ktoś ładuje na mój odcinek łańcucha. Takie zachowania trzeba tępić.
:x wiesz ja jestem straszna krzykaczka i zlosnica jakich malo! Facet byl Wegrem.... a ja sie wydzieram po polsku, "Ku..a m.c chamie jeden, nie widzisz co robisz" a to do mnie nie pasuje... jestem raczej kulturalna drobna blondynka i nikt sie takich slow nie spodziewal.... no ale w strachu robi sie rozne rzeczy! 8) ale niestety za Wegrem stalo polskie malzenstwo... i mowia "Spokojnie, niech sie Pani nie denerwuje, my nie napieramy"
What a shame.... myslalam ze sie schowam za najblizsza skale i nie wyjde!! :(
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Trzeba reagować za każdym razem. No może nie w ten sposób jak ty. Ale trzeba uświadamiać tym co nie wiedzą, że korzystanie z łańcucha przez więcej niż jedną osobę po za przytrzaśnięciem sobie wzajemnie rąk może się przyczynić do bardziej niebezpiecznych sytuacji. A najlepiej się przekonać o tym, że nie wszyscy o tym wiedzą korzystając z łańcuchów na szlaku na Rysy.
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Dresik pisze:Chyba pęknie mit Czerwonej Ławki, tak jak pękł mit "konia" wg mnie na Ostrym Rohaczu.
Dresik - mity dobrze wpływają na ludzi i powinno się je hodować i pielęgnować ;)
Dla mnie Czerwona pozostanie na zawsze najtrudniejszym znakowanym szlakiem w Tatrach. Wiem, że to ocena subiektywna , wynikająca po częsci z zablokowania się przy pierwszym wchodzeniu... bo mądrala chciałem sobie obejść troche i przyblokowałem się w smrodliwym miejscu. Pewnie gdybym szedł przy łańcuszku byłoby bez dodatkowej adrenaliny, a tak było kilka ryzykownych wtedy ruchów. Podążanie w górę w zasięgu łańcuchów nie sprawia większych trudności technicznych, stopnie dobrze wyrąbane, jest gdzie łapki oprzeć a żelastwo bywa pomocne np w przypadku oblodzenia. Mimo tego, że od tego wspomnianego pierwszego razu przechodziłem tamtędy nie raz - w końcu to najkrótsza droga z terinki do zbójnickiej to ocene trudności pozostawiam.
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

MonisiaPP pisze:to kolko podtrzymujace lancuch
kotwa :)
Lekito

-#2
Posty: 55
Rejestracja: wt 10 sie, 2004
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Lekito »

Witam serdecznie,

To i może ja się wypowiem. Zdjęcia piękne. Ile razy tam byłem to nigdy nie uraczyłem śniegu - zupełnie inaczej to wyglada, pewnie łatwiej jest znaleźć szlag na śniegu niż szukać powycieranych łatek na kamieniach.

A co do porównania Czerwona Ławka vs Rysy od polskiej strony, to zdecydowanie Rysy są trudniejsze. Po pierwsze załańcuchowany odcinek jest 2x dłuższy a pozatym Rysy są 2kierunkowe :( No i dużo przypadkowych turystów lezie na Rysy, "bo przeceiż sa tak blisko z MOka".

Szkoda, ze w tym roku nie mogę jechać.... urlopu brak :(
ODPOWIEDZ