Dziękuję za wszystkie ciekawe propozycje, rozpatrzę, spojrzę w mapę i w drogę.
Proszę o radę
Proszę o radę
Po raz kolejny wybieram się w Tatry, po raz kolejny z dzieciakami (dziewczynki:13, 9 lat). Chciałabym w tym roku pokazać im Dolinę Pięciu Stawów Polskich ( obydwie zachwyciły sie nią oglądając zdjęcia w necie i w albumach, których w domu sporo). Planuję przejście Doliną Roztoki do Wielkiego Stawu, powrót przez Świstówkę do Morskiego Oka. sama szłam tą trasą wieki temu, nie wiem czy czas mi nieco nie pokolorował trasy. Dziewczyny w zeszłym roku były pieszo na Kasprowym (zielony szlak), na Giewoncie(wejście od Kondratowej, zejście Strążyską), nad Czarnym Stawem Gąsiennicowym, no i dolinki. Oczywiście Pięć Stawów po rozchodzeniu, czy zdołają, nie wykończę ich i będę musiała dźwigać w plecaku??? Nykę poczytałam, proszę o odpowiedź
Dziękuję za wszystkie ciekawe propozycje, rozpatrzę, spojrzę w mapę i w drogę.
Dziękuję za wszystkie ciekawe propozycje, rozpatrzę, spojrzę w mapę i w drogę.
Ostatnio zmieniony pn 01 sie, 2005 przez urdzik, łącznie zmieniany 1 raz.
Witaj urdzik 
Myślę,że jeśli Twoje dzieciaczki lubią spacery górskie,to możesz je zabrać do Piątki. Czy pójdziecie dalej prze Świstówkę,możesza zawsze zadecydować po dotarciu do schroniska-zobaczysz,jak dziweczynki będą się czuły.Jeśli będą miały niedosyt,to jak najbardziej Świstówka,jeśli nie to powrót tą samą drogą.Na pocieszenie powiem Ci,że mój młodszy brat na poważnie pokonuje tatrzańskie szlaki-a ma 9lat (pierwsza wizyta w wieku 4 lat-Kościeliska w obie strony) Rok temu też Giewont,w 03roku Pięć Stawów,Moko itp.Zauważyłam jednak,że lepiej mu się chodzi po "normalnych trasach",jak ma towarzystwo w swoim wieku.Wyraźnie natomiast go ciągnie w stronę łańcuchów...ale ma to po chrzestnej..czyli po mnie
Myślę,że jeśli Twoje dzieciaczki lubią spacery górskie,to możesz je zabrać do Piątki. Czy pójdziecie dalej prze Świstówkę,możesza zawsze zadecydować po dotarciu do schroniska-zobaczysz,jak dziweczynki będą się czuły.Jeśli będą miały niedosyt,to jak najbardziej Świstówka,jeśli nie to powrót tą samą drogą.Na pocieszenie powiem Ci,że mój młodszy brat na poważnie pokonuje tatrzańskie szlaki-a ma 9lat (pierwsza wizyta w wieku 4 lat-Kościeliska w obie strony) Rok temu też Giewont,w 03roku Pięć Stawów,Moko itp.Zauważyłam jednak,że lepiej mu się chodzi po "normalnych trasach",jak ma towarzystwo w swoim wieku.Wyraźnie natomiast go ciągnie w stronę łańcuchów...ale ma to po chrzestnej..czyli po mnie
Witam,
wydaje mi, że możesz śmiało pokazać im Piątkę. Niedawno wróciłam z Zakopca. Na szlaku na Szpiglasową przełęcz spotkałam młodego ojca z 6,7- letnim synem. Dzieciak był zachwycony widokami i niezbyt łatwym przynajmniej dla niego zejściem do piątki- troszkę łańcuchów. Na dole pobawił się śniegiem, którego tak naprawdę nie ma zbyt wiele i nie jest taki niebezpieczny jak podają w komunikatach TOPR. Rysy zdobył niepełnosprawny chłopiec (wielki szacunek dla jego ojca i jeszcze większy dla niego). Ale były też sytuacje dla mnie niezrozumiałe i conajmiej dziwne. Na Świnicy i na Rysach widziałam roczne dzieci, a na trasie Świnica - Zawrat zobaczyłam babcie z 5- letnim chłopcem. Owa pani nie mogła sobie poradzić z zejściem, ale z pomocą w końcu pokonała trudności. Przy zejściu do Piątki zrobiło się zimno, zaczęło grzmieć i lać, a ona nie miała nawet kurtki dla dziecka!!!!!! Hmmm.....
Wydaje mi się, że możecie wybrać sie na spacer, który napewno będzie niesamowitym przeżyciem dla dziewczynek
wydaje mi, że możesz śmiało pokazać im Piątkę. Niedawno wróciłam z Zakopca. Na szlaku na Szpiglasową przełęcz spotkałam młodego ojca z 6,7- letnim synem. Dzieciak był zachwycony widokami i niezbyt łatwym przynajmniej dla niego zejściem do piątki- troszkę łańcuchów. Na dole pobawił się śniegiem, którego tak naprawdę nie ma zbyt wiele i nie jest taki niebezpieczny jak podają w komunikatach TOPR. Rysy zdobył niepełnosprawny chłopiec (wielki szacunek dla jego ojca i jeszcze większy dla niego). Ale były też sytuacje dla mnie niezrozumiałe i conajmiej dziwne. Na Świnicy i na Rysach widziałam roczne dzieci, a na trasie Świnica - Zawrat zobaczyłam babcie z 5- letnim chłopcem. Owa pani nie mogła sobie poradzić z zejściem, ale z pomocą w końcu pokonała trudności. Przy zejściu do Piątki zrobiło się zimno, zaczęło grzmieć i lać, a ona nie miała nawet kurtki dla dziecka!!!!!! Hmmm.....
Wydaje mi się, że możecie wybrać sie na spacer, który napewno będzie niesamowitym przeżyciem dla dziewczynek
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
POlecam podziemne Tatry. I to nie Mroźną tylko raczej Smoczą Jamę- z drabinką , Dziurę w dolince Ku Dziurze, Z Doliny Kościeliskiej zaraz przed pierwszym mostkiem Miętusia Dolina - wejście na Przysłop- dalej do Małej łąki i Strążyskiej - zejście może być trochę błotniste ale można podejśc pod sam giewont grzbietem Grzybowca i jak się dzieci nie za bardzo zmęczą to przez Bacuch do Przzelęczy Kondrackiej z zejściem na Kondratową. Z nie wymienianych szlaków na Przysłop Miętusi przez Jaworzynkę Miętusią Staników Żlebem, dalej zejście na Przysłop i dalej Miętusią do KOścieliskiej. Szlak z Kalatówek przez grzbiet Na patyku niezmiernie ciekawy, niestety w chwili obecnej są podobno uszkodzone dwa mostki gdzieś przy Zameczkach, więc mam opory. Dalej przyjemny, spacerowy szlak z Zazadniej wzdłuż Złotego potoku na Rusinową POlanę, z możliwością zejścia do Palenicy i wizytą w Sanktuariym MB Królowej Tatr. ew wizytą na Gęsiej szyi (widoki), Rzadko odwiedzane przejście przez Dolinę Olczyską i albo na Kopieniec z zejściem do Cyhrli albo na Nosal lub do Kuźnic- nie polecam po deszczu =- kawałek błotnistej łączki i wywierzysko olczyskie. W końcu nawet space Drogą pod Reglami z wchodzeniem do mniejszych dolinek : Ku Dzziurze, Za Bramką też może mieć urok zwłaszca wieczorami
Dolinę Białego z Kalatówek przeszłyśmy w zeszłym roku, mostki dziewczynom bardzo sie podobały, do Małej Łąki wybieramy się w tym roku jednak mialam w planie od wylotu tuż przy Drodze pod Reglami,wejście na Przełęcz Kondracką i zejście do Halę Kondratową co jeszcze, stawy Gąsiennicowe (Murowaniec, żólty, czarny, niebieski szlak) Karb i zejście do Czarnego Stawu, tradycyjnie D. Kościeliska i zobaczymy na co jeszce czas pozwoli.
Dzięki za propozycje, co innego gdy sie chodzi samemu, co innego jak ma sie brzemię odpowiedzialności, lepiej wtedy dwa razy sprawdzić, spytać. Grzech zaniedbania brrr i do do swoich przywatnych dzieci,nie wykorzystać takiej okazji w postaci forum stale chodzącego po górach.

Dzięki za propozycje, co innego gdy sie chodzi samemu, co innego jak ma sie brzemię odpowiedzialności, lepiej wtedy dwa razy sprawdzić, spytać. Grzech zaniedbania brrr i do do swoich przywatnych dzieci,nie wykorzystać takiej okazji w postaci forum stale chodzącego po górach.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Ja też. Ale myślałem o dzieciach . warto sprawdzić zcy im sie to spodoba. Nie wszyscy dobrze się czują w takich jamach. Mojej żony nie mogę namówić od dwunastu lat. Dlatego sugerowałem stopniowe oswajanie się z podziemiami. Do mylnej potrzebne jest dobre światło. Dla dorosłych raczej czołówka Co więksi przedstawiciele wracają na cztery kończyny. Dzieci radzą sobie o wiele lepiej i wystarczy im zwykła laterka- uwaga pod hasłem ciach koszty
Poza tym jak się idzie do Mylnej to i Raptawicka- ciekawe podejście i Obłazkowa dla oswojenia się z ciemnościami. Ale takich widoków jak z okien Pawlikowskiego nie ma nigdzie i choćby dla nich warto wejść.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
W zimowym numerze Tatr o jaskiniach jest sporo. Turystycznych też. Wg artykułu Obłazkowa ma 120 metrów, ale chyba nie da się dojść do końca, albo ja jestem za duży. W sumie najdalej za tydzięń będę w Mylnej, Raptawickiej i Obłazkowej. Jak co roku. Poziom opadów nie ma wpływu / większego/ na poziom wody w Mylnej. Nawet jak leje przez kilka dni / jak w ubiegłym roku/ wody było nawet trochę mniej.



