Dawno, oj dawno mnie tu nie bylo...
Jak juz mowilem dawno mnie tu nie bylo, nie za bardzo wiem co na forum bylo pisane a co nie, wiec prosze mnie z blotem nie mieszac jak sie powtorze ok?
Wiec od sedna. Zbliza mi sie kilkudniowka (12 do zobaczymy kiedy sierpnia). Planuje spedzic ja w slowackich tatrach zachodnich. Plan niezbedny to Rochacze od Brestowej do Wolowca.
Sprawa wyglada tak ze jade z rodzicami i w piatek w nocy sie rozstajemy. Oni zostaja w zakopcu, ja sobie ide, ewentualnie jade. Jesli bedzie dobra pogoda to sypiam pod chmurka, kaska topnieje mi wolniej i wrcam np po tygodniu pociagiem. Przy zlej pogodzie sypiam w schroniskch, kaska topnieje szybciej i w poniedzialek po poludniu musze byc znowu w zakopcu by zalapac sie na darmowy powrot z rodzicami.
A teraz kilka watpliwosci o ktore chcialbym was spytac:
1) Przy przejsciu i powrocie granicy legalnie przez Magure Witowska wyrobie sie w trzy dni (liczylem i jest to wykonalne ale tak z zycia)?
2) Jakie jest najbezpieczniejsze (pod katem zlapania i kary) przejscie dzikie (nielegalne) w Tatrach zachodnich?
3) Lepiej jechac autobusem przez sucha hore czy kombinowac ktorys z wyzej wymienonych wariantow?
4) Czy moze byc tak ze jak nie bede mial pieczatki paszportowej to mi nie beda chcieli dac noclegu np w schronisku na Zwierowce?
5) Czy Horska Sluzba (lub cokolwiek innego (misie?)) moze robic problemy jak sobie przy dobrej pogodzie karimate i spiwor przy szlaku rozloze?
6) Przy ewentualnym dluzszym pobycie, myslicie ze udaloby sie przejsc na Kasprowym i zjechac kolejka?
7) Duzy plecak z calym dobytkiem bedzie duzym problemem na slowackiej Orlej Perci?
Dziekuje wam wszystkim bardzo za rzeczowe odpowiedzi



