Mam pytanko: jak wyczyścić-wyprać namiot? Czy w ogóle jest to możliwe? Od razu mówię,że mam w tej chwili dostępne tylko zwykłe środki piorąco-czyszczące,żadnych fachowych.
Pozyczyłam go od kuzyna i wolałabym go odświeżyć-wystarczy w sumie tę część środkową (z siateczkami)-nie wiem,jak to się fachowo nazywa nie chodzi o tropik.
O, to ja się dołączam. Przed chwilą rozłożyłem swój namiot i chyba czas go wyprać. Od 7 lat nie widział środków piorących... Chodzi oczywiście o wnętrze z podłogą, nie o tropik.
Może jakiś środek do prania tapicerki samochodowej? Kiedyś próbowałem ale na kawałku i dało jako taki rezultat. Od tego czasu jakość środków czyszczących zdecydowanie sie poprawiła,.
do mojego namiotu - pewnej nocy w Bieszczadach - cos probowalo sie dostac od dolu, przez podloge
drapiac - to cos robilo sporo halasu
to musiala byc wielka szczypawa
a moze to kret, hmmm do konca pozostanie juz nieodgadnione
Namiot "odprany"- nie było najgorzej No,może ciut niewygodnie się go upychało do wanny,ale dałam radę i odświeżyłam go-czas już był najwyższy ku temu. Potem pięknie go wysuszyłam w stanie rozstawionym i jest gotowy na wyjazd
Przy okazji namiotowego tematu mam pytanko, na czym śpicie w środku? Zwykła alu-kari-mata,czy coś innego? My mieliśmy alumaty (ja nawet 2) ale jak nadeszły zimne,deszczowe dni w "słonecznych Włoszech" to makabra.Zimno ciągnęło od spodu,że aż strach W co lepiej zainwestować: dmuchane materace(niedrogie),czy samopompujące się maty(duży koszt)
gdzies czytalem jakis artykul, ze zdecydowanie maty samopompujace niz materace
szczegonie w warunkach gdy temperatura spada ponizej zera
nie pamietam dokladnie co czyni je lepszymi, ale pamietam, ze argumenty mnie przekonywaly (moze to, ze powierze wdmuchiwane do mataraca zawiera pare wodna)
chodzilo oczywiscie o wlasciwosci termoizolacyjne a nie o tak oczywista mniejsza wage
Ja pomieszkałem jedną dobę na PL morzem na karimacie + śpiwór, po czym - czym prędzej kupiłem 20 cm wysokości 2-osobowy materac w Capusie - 85 zł. Śpi się na nim wygodniej niż na własnym łóżku...
Iwona pisze:Przy okazji namiotowego tematu mam pytanko, na czym śpicie w środku?
Zwykła karimata.
Iwona pisze:My mieliśmy alumaty (ja nawet 2) ale jak nadeszły zimne,deszczowe dni w "słonecznych Włoszech" to makabra.Zimno ciągnęło od spodu,że aż strach
To co, mieliście może ujemne temperatury?
Iwona pisze: W co lepiej zainwestować: dmuchane materace(niedrogie),czy samopompujące się maty(duży koszt)
Ja tam bym powiedział, że w lepszy śpiwór, ale może się nie znam...
Mariusz pisze:czym prędzej kupiłem 20 cm wysokości 2-osobowy materac w Capusie - 85 zł. Śpi się na nim wygodniej niż na własnym łóżku...
wierzę,ale jak z gabarytami owego cuda? Wymiary i waga "nośna" jest bardzo ważna przy doborze sprzętu,który czasem trzeba wnosić na własnych plecach na znaczne wysokości.
MiG pisze:To co, mieliście może ujemne temperatury?
Nie,ujemnych nie było...chyba ale jedej nocy to myślałam,ze mi nerki przymarzają do podłoża , a moi współnamiotowi pomieszkańcy poubierali się we wszystko co mieli i smacznie spali, zakopani w śpiworki po same uszy,a ja bidna w środku dzwoniłam zębami
Iwona pisze:wierzę,ale jak z gabarytami owego cuda? Wymiary i waga "nośna"
Materac jest zdecydowanie za ciężki jak na warunki plecakowe. W dodatku potrzebuje osobnej pompki. Ja go kupiłem tylko na samochodowe (rowerowe) wyjazdy pod namiot.
Bardzo ciekawi mnie kwestia pompowanych lub samopompujących się karimat - na podłodze przydało by się chociaż ze 4 cm czegoś miękkiego...
Mariusz pisze:Bardzo ciekawi mnie kwestia pompowanych lub samopompujących się karimat - na podłodze przydało by się chociaż ze 4 cm czegoś miękkiego...
Mata samopompująca się to chyba najlepsze wyjście,ale cena owych "4cm czegoś miękkiego" jest makabryczna
generalnie wszystko tylko nie alumata - spalem dwie noce i nigdy wiecej (chyba, ze przytyje 20 kilo i tluszczyk mi wymosci poslanie - na razie jestem zbyt koscisty).
Najlepiej mi sie spalo na centymetrowej karimacie z foliowa podbitka - cieplo i wygodnie. Na takim materacu jak ma Mariusz tez mi sie zdarzylo, ale roznicy specjalnie mi to nie robilo.