Tatranské tragédie

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Tatranské tragédie

Post autor: Mariusz »

Ciekawy artykuł w słowackim dzienniku SME. Przytoczę tylko fragment o Czechach, bo mi się spodobał:
:D

Problémoví Česi?

To, že pod väčšinu tohtoročných tragédií vo Vysokých Tatrách sú podpísaní českí horolezci, vyvolalo medzi domácimi búrlivú debatu. Nechýbali zjednodušené závery typu - čo český horolezec v Tatrách, to poriadny problém. Padali aj názory, že českí horolezci spravidla nerešpektujú vyhlásený stupeň lavínového nebezpečenstva, zanedbávajú výstroj, riskujú. A najmä - nemajú pud sebazáchovy a vyrážajú na túry aj v katastrofálnom počasí.


Jakby co, całość pod adresem:
http://www.sme.sk/clanok.asp?cl=1449153
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Trzeci dzień prowadzono w Tatrach bezskuteczne - jak dotąd - poszukiwania 28-letniego narciarza, który w czwartek wyruszył na Rysy i od tego czasu nie dał znaku życia. Dzisiaj poszukiwania prowadzono po słowackiej stronie szczytu.

Penetrację terenu u podnóży masywu Rysów w Ciężkiej Dolinie oraz w rejonie przełęczy Waga i Ciężkiej Turni prowadzili słowaccy ratownicy, bo Polacy - jak twierdzą - przeszukali już wszystkie prawdopodobne miejsca po polskiej stronie szczytu.

Słowacy przerwali akcję wczesnym popołudniem ze względu na bardzo trudne warunki pogodowe - widzialność była ograniczona przez mgłę i opady śniegu do 5-10 metrów. Z tego powodu ratownikom Zachrannej Horskej Slużby nie udało się dotrzeć do lawiniska pod przełęczą Waga, które w sobotę wypatrzyli z pokładu śmigłowca polscy ratownicy.

Według TOPR-owców, lawinisko niekoniecznie musi mieć związek z zaginięciem narciarza. Nie wiemy, jak dawno ono powstało, może przed tygodniem, a może kilka dni temu - powiedział ratownik dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dodał, że w poniedziałek Słowacy będą starali się spenetrować lawinisko, o ile poprawi się pogoda.

28-latek wyruszył na Rysy w czwartek. Zabrał ze sobą narty, na których miał zamiar zjechać ze szczytu. W schronisku nad Morskim Okiem zostawił plecak. Kiedy nie wrócił po niego, wszczęto poszukiwania. W piątek w akcji brało udział ośmiu TOPR-owców z trzema psami i dwóch słowackich ratowników. W sobotę poszukiwania prowadziło sześciu ratowników TOPR. Teren penetrowano także z pokładu śmigłowca.

Według TOPR-owców, nie ma całkowitej pewności, że mężczyzna uległ wypadkowi w Tatrach, ale z upływem czasu wersja ta staje się coraz bardziej prawdopodobna. 28-latek przyjechał w góry z Kościana pod Poznaniem.

Czyżby.......... ?
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Kosmici nie grasują masowo po "nasyk Taterkach" i zniknięcia nie są ( chyba) związane z bliskimi spotkaniami szóstego stopnia. Większość, pomijając oczywiście jawnie nieprzewidywalne czysto losowe wypadki ma podłoże w ludzkiek ... jakby tu powiedzieć .... nieroztropności i brawurze, a takoż w braku wyobrażni wykorzystywanej choćby do przewidywania następstw tego co się robi. Właściwie dziwi mnie w górach już niewiele. PO spotkaniu na Danielce w czasie ulewy damy w zwiewnej spódnicy do kostek i czerwoną parasolką trzymaną z gracją w dwóch paluszkach, czy faceta w garniturze na Świstówce ( do tego w prześlicznych piankowych klapusiach) , który każdy krok krasił słowami ogólnie uznanymi za obelżywe :cegla: ........ Wychodząc w góry ryzykujemy, ryzykujemy świadomie, a naszym obowiązkiem jest to ryzyko zminimalizować. Nie możemy narażać innych na konsekwencje własnej głupoty. Co najmniej połowa wypadków w górach to wynik lekkomyślności. Mam dośc dobre pojęcie- od kilku lat zatrzymuję się w oku cyklonu- czyli w siedzibie TOPRu9 POlecam jak najbardziej) Nie ryzykujmy niepotrzebnie, choćby dlatego, żeby inni nie musieli ryzykować taszcząc nasze szanowne zwłoki do najbliższe drogi.
AKA
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Za Gazetą Wyborczą

W Tatrach w rejonie Niżnich Rysów znaleziono zwłoki turysty z Poznania poszukiwanego od trzech tygodni. 13 maja mężczyzna wyszedł ze schroniska w Morskim Oku z zamiarem uprawiania narciarstwa w rejonie Rysów.

Wczoraj kolejny dzień sześciu ratowników TOPR przeczesywało rejon tak zwanej drogi Orłowskiego. "Udało się nam znaleźć ciało turysty dzięki roztopom" - powiedział Radiu Kraków Roman Kubin, ratownik TOPR kierujący akcją poszukiwawczą. Zwłoki znajdowały się pod progiem i zostały odnalezione dzięki temu, że zaczął się topić śnieg. Kubin powiedział, że przyczynę tragedii trudno określić - mogła to być lawina bądź zła widoczność. Narciarz runął z wysokości około 150 metrów. Nadal nie znaleziono natomiast mężczyzny, który najprawdopodobniej zaginał w rejonie Doliny Małej Łąki. W Tatrach wciąż jest zima.

Turyści wybierający się w czasie weekendu do Zakopanego powinni więc pamietać o odpowiednim ekwipunku - przypominają ratownicy TOPR.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Smutny,albo właściwie szczęśliwy efekt wczorajszej wycieczki na Rysy :(
http://www.skialpinizm.pl/rysy/
Iwona
zbooy

-#1
Posty: 17
Rejestracja: czw 25 mar, 2004
Lokalizacja: Kraków

Post autor: zbooy »

Czy to Ty jesteś bohaterką tej historii? Jeśli tak, to opowiedz więcej, bo relację Witka już znam...

zbooy
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Co tam się właściwie stało? Czy jest gdzieś dostępny opis zdarzenia?
Iwona, mam nadzieję, że na tych zdjęciach to nie ty... :(
Obrażenia głowy wyglądają naprawdę paskudnie...
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Iwona!!!! odezwij się na litość boską! Co się stało, ktoś z Was coś wie?
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Powiedzcie ze zartujecie --- to nie mogl byc ktos z naszych :(

Iwona: odezwij sie bo wszystkich zaraz cos trafi ......
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Witajcie Wszyscy
Strasznie Was przepraszam,że napędziłam Wam strachu :(
Po prostu nie pomyślałam,że to tak odczytacie :cegla:
To nie ja jestem "bohaterką" foto-relacji z wyprawy na Rysy.
Jestem cała i zdrowa ale Wasza troska ścisnęła mnie za serducho :kiss:

Za chwileczkę postaram się opowiedzieć wszystko ze szczegółami

Pozdrawiam
Iwona :)
gg 3317526
zbooy

-#1
Posty: 17
Rejestracja: czw 25 mar, 2004
Lokalizacja: Kraków

Post autor: zbooy »

Eeeeee ;-) Gdybyś była, to opowieść byłaby _naprawdę_ ciekawa ;-)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Z tego ,co mi wiadomo,para wracająca z trasy na Rysy zrobiła sobie
tzw.d....o zjazdy.Chłopak wyhamował,a dziewczyna zahaczyła rakami i straciła konrtolę nad zjazdem,uderzyła głową w skałę i wpadła do szczeliny między skałą a wytapiającym się śniegiem.Szczęśliwym trafem akurat na trasie było kilku TOPRowców,którzy od razu jej pomogli.Wyglądało to źle,bo do szczeliny lała się woda i gdyby wpadła głową w dół ,mogłaby się utopić (podobny przypadek był 2 lata temu na Krywaniu-jednak tam koniec był tragiczny)Podobno,gdyby nie upadek do szczeliny,dziewczyna nabrałaby rozpędu i rozbiłaby się o piargi nad samym stawem :(

To chyba tyle.Dobrze,że tak to wyszło,bo koniec mógłby być nieciekawy.Swoją drogą podziwiam pomysłowość, albo raczej jej brak,niektórych Tatromaniaków.

Iwona :)
ODPOWIEDZ