Dla ludzi o mocnych nerwach. Inne oblicze Tatr, ktorego moze nie dostrzegamy, ale w istocie przeciez tak jest.
ku przestrodze - inne oblicze Tatr
ku przestrodze - inne oblicze Tatr
http://kudlacze.pttk.pl/072005.htm
Dla ludzi o mocnych nerwach. Inne oblicze Tatr, ktorego moze nie dostrzegamy, ale w istocie przeciez tak jest.
Dla ludzi o mocnych nerwach. Inne oblicze Tatr, ktorego moze nie dostrzegamy, ale w istocie przeciez tak jest.
Widok tych fotek poruszył mnie do tego stopnia,że nie mogłam dłużej cicho usiedzieć. Z jednej strony są faktycznie porażające,szczególnie te z okolic Moka...ci ludzie przechodzący za barkierkizgaga100 pisze:Inne oblicze Tatr
No, nareszcie! Iw, witaj na forum!Iwona pisze:Widok tych fotek poruszył mnie do tego stopnia,że nie mogłam dłużej cicho usiedzieć.
Zdarzyło mi się wędrowac do Moka w dzikim tłumie, siedzieć na brzegu tego jeziora pomiędzy setką ludzi, stać w kolejce na Giewont, w kolejce do kolejki na Kasprowy, widzieć setki samochodów na Palenicy, czy tkwić w orloperciowym korku... NEVER AGAIN! Nie cierpię tłumu ludzi, wolę już moknąć 7 dni pod rząd...
ja też miałam to szczęście co Ty KlaroKlara pisze:Nie wiem, co wy tak z tym Giewontem - 3 X byłam i na górze 3 osoby...to zalezy od godziny po prostu...
fakt. Głupio to się trochę komponuje z otoczeniem,ale przydatne jestKlara pisze:A czemu czepiać sie tych kibelkow w Koscieliskiej - to akurat bardzo mądra rzecz-
...ot po prostu – stonka, i tyle! A kibelki, rzeczywiście – były, są i będą! Lepsza taka szara rzeczywistość niż gdyby Ci wszyscy nieszczęśnicy mieli biegać po krzakach...
Jednego jestem pewien: o takich porach roku i dnia, w tych miejscach mnie na pewno nie ujrzycie!
Jestem cichym fanem Mylnej!
i zapewniam Was, że nie latały wtedy pioruny z nieba...
P.S. Witaj na forum Iw!
Jednego jestem pewien: o takich porach roku i dnia, w tych miejscach mnie na pewno nie ujrzycie!
to zdjęcie jest naprawdę świetne!!!dr kidler pisze:13-te zdięcie od góry.
...tylko nie to!Klara pisze:oddawać mocz i kal do jaskińw Koscieliskiej...
to tak jak ja, 3x i zawsze luzik!Klara pisze:z tym Giewontem - 3 X byłam i na górze 3 osoby...to zalezy od godziny po prostu...
i zapewniam Was, że nie latały wtedy pioruny z nieba...
P.S. Witaj na forum Iw!
Izka specjalnie dla CiebieIzabela pisze:Nie mogę uruchomić linka
http://kudlacze.pttk.pl/072005.htm
Już dawno pogodziłem się z tym, że Tatry będą takie jakie są. Nie da się wyeliminować śmietników i tojtojów - bo są niezbędne! Lepiej tam załatwiać potrzeby, niż smrodzić misiowi. Ale szkoda mi tych pobazgranych kamieni i tych ludzi, którzy nigdy się nie dowiedzą jak smakuje kanapka z ogórkiem, bo wcinają hamburgery na Kasprowym!
- kto jest bez winy niech rzuci kamieniem.oblicze Tatr, ktorego moze nie dostrzegamy, ale w istocie przeciez tak jest.
Osobiście kilka razy zasilałam( a także członkowie mojej rodziny) te szeregi...nie odcinam się, choć "rani" to mój wzrok.
Nie zgadzam się także z opinią :Dopoki liczą sie "dudki", górale beda robic wszystko zeby ludzi w gorach bylo jak najwiecej (-)"Czyli uważa się,że rozwój turystyki,globalizacja itd. itp. - to wina GÓRALI??? No nie,tak nie można....wszystkiemu winni górale! Czy gdyby nie było tychże, to byłoby tylko "zielono mi"?.
Pozwolę sobie odnieść się jeszcze póżniej do tematu, bo niezwykle jest zajmujący
Koresponduję natomiast z wypowiedzią grmblersa - Pozdrawiam
Te zdjęcia pokazują obraz Tatr, którego już nie zmienimy.....
Zawsze jest jednak wyjśćie z sytuacji:
1. Kto komu każe jeździć w polskie Tatry w szczycie sezonu?? Czyż nie ma późnej jesieni z wielokroć piękniejszą pogodą i bez "stonki" na szlakach. A nawet w sezonie..... są przecież zapomniane przez wielu Polaków słowackie Tatry Zachodnie. Dwa lata pod rząd tam właśnie spądziłem urlop i nie żałuję żadnego dnia.
2. Jeśli drażni was stonka, znaki parkowe, drogowe, kibelki itd. to polecam zimowe wyrypki w wyższe partie. Ja tylko zimą czuję prawdziwa magię Tatr. Na szczycie spotykasz tylko prawdziwych turystów z którymi autentycznie chce ci się porozmawiać......
Rozmarzyłem się... Już niedługo....
Zawsze jest jednak wyjśćie z sytuacji:
1. Kto komu każe jeździć w polskie Tatry w szczycie sezonu?? Czyż nie ma późnej jesieni z wielokroć piękniejszą pogodą i bez "stonki" na szlakach. A nawet w sezonie..... są przecież zapomniane przez wielu Polaków słowackie Tatry Zachodnie. Dwa lata pod rząd tam właśnie spądziłem urlop i nie żałuję żadnego dnia.
2. Jeśli drażni was stonka, znaki parkowe, drogowe, kibelki itd. to polecam zimowe wyrypki w wyższe partie. Ja tylko zimą czuję prawdziwa magię Tatr. Na szczycie spotykasz tylko prawdziwych turystów z którymi autentycznie chce ci się porozmawiać......
Rozmarzyłem się... Już niedługo....
Eeee,nie..no jaka w tym ich winaIzabela pisze:Nie zgadzam się także z opinią :Dopoki liczą sie "dudki", górale beda robic wszystko zeby ludzi w gorach bylo jak najwiecej (-)"Czyli uważa się,że rozwój turystyki,globalizacja itd. itp. - to wina GÓRALI???
Wozy do Moka i w Dol.Kościeliskiej były i raczej będą.Ciekawi mnie o ile mniej ludzi statystycznie odwiedzałoby Moko,gdyby trzeba było przejść pieszo owe 9km







