Kijki trekkingowe

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mówiąc "teoretycznym", miałam na myśli -okiem górskiego piechura,który ...nie ma nart :P Właśnie owo nabijanie się ludzi tekstami typu: "a gdzie narty do tych kijów?", wyraźnie wskazuje na to,że większość uważa kije za balast,albo raczej za formę szpanu.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Tak jakoś jest, że wszyscy posiadacze kijków, z którymi rozmawiałem nie wyobrażają już sobie chodzenia po górach bez nich. A jeśli ktoś ma problemy ze stawami lub ma na karku już parę latek to tym bardziej je docenia.
Więc przyszła i pora na mnie. :)
W tym tygodniu chyba pójdę do sklepu.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ale moje stawy są OK, a na karku jeszcze mniej niż 50 latek, a jednak doceniam kije. W końcu to jest moje trzecie...
:)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Mariusz pisze: Fajnie się z nimi podchodziło z Doliny Rohackiej i jakoś na grani nie mogłem się rozstać...
O rany! Kijki też uzależniają? Co się na tym świecie porobiło! :?
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

z kijkami chodze od kilku lat
kupilem je po tym, jak po skomplikowanej operacji kolana nie moglem zejsc z chaty Terego do Smokowca
pierwszy raz wzialem je w Bieszczady i biorac pod uwage, ze chodzilem z ciezkim plecakiem - przydaly sie bardzo
tylko te dziwne uwagi weekendowych turystow poczawszy od Pol. Wetlinskiej po Tarnice: "oooo narciarz" "a gdzie narty zgubiles?"
ale to bylo kilka lat temu, dzis juz chyba jest inaczej :-)

wlasnie nabylem nowe kije - Fizan Alpin - maja niezla opinie wiec zobaczymy za tydzien co z nich zostanie po kilku dniach w Tatrach :-)

a tak w ogole to ich przydatnosc ocenilbym tak - uzywac wszedzie tam, gdzie wydaja sie potrzebne bez wzgledu na uwagi pseudoturystow
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

tomek.l pisze:Tak jakoś jest, że wszyscy posiadacze kijków, z którymi rozmawiałem nie wyobrażają już sobie chodzenia po górach bez nich
Łaziłem z tym w październikowy weekend zeszłego roku. Na szczęście są składane, więc mogłem je łatwo wrzucić do plecaka... Przydały mi się tylko na śniegu. W innych miejscach wybitnie przeszkadzały...

pozdrawiam
Marcys
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

No to marcys jesteś pierwszy, z innym zdaniem :)

Właśnie byłem w kilku sklepach turystycznych. Kijki firm Leki i Kohla mają podstawowa przewagę nad innymi firmami. Maja serwis i można do nich kupić każda część. Więc w przypadku uszkodzeń wszystko można wymienić. Pewnie dlatego tyle kosztują
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

wg producenta (www.fizan.it) w fizanach tez wszystko mozna wymienic
tylko czy te wszystkie czesci da sie kupic w Polsce? Czy ktos wie cos na ten temat?
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Dzięki za fajne opinie i rady. Przez lata wędrówek po górach (zabrzmiało jakbym był jakimś dziadkiem :D ), przypominam sobie momenty, kiedy to brałem do ręki jakiś kostur, którym się podpierałem – szczególnie przy stromych trawersach po śniegu (w Beskidach), może to nie to samo co kijki trekkingowe, ale dawało mi pewną asekurację przed „dupozjazdem”. Ogólnie jednak, podczas wędrówki lubię mieć wolne ręce. Wieżę, że do kijków można przywyknąć, to tylko kwestia czasu, a biorąc pod uwagę moje ostatnie problemy z kolanami, to pewnie za jakiś czas też będę z nimi chodził... :think:
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Alien pisze:wg producenta (www.fizan.it) w fizanach tez wszystko mozna wymienic
Alien, niedługo odpowiem ci na to pytanie. Mam Fizany i dostały ode mnie mocno w kość (w widię?) w trakcie czerwcowego łazikowania. Używałem ich agresywnie, aż skrzypiały resory i leciały iskry. Jest więc szansa, że już niedługo coś w nich pęknie itp, wówczas zobaczę jak działa serwis gwaranyjny tej firmy.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Mariusz pisze:Używałem ich agresywnie, aż skrzypiały resory i leciały iskry
czy to się nazywa: "używać zgodnie z przeznaczeniem"... :think:
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

AdiK pisze:czy to się nazywa: "używać zgodnie z przeznaczeniem"...
To one nie służą do wydłubywania w kamorach swoich inicjałów?
:O
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Dzieki Mariusz
Ja kupilem sobie te kije w pewnym sklepie w naszym miescie, w ktorym nie bardzo wiedziano co i jak mozna wymienic i czy w ogole
a grot chyba jest tutaj zaklejany, co wydaje mi sie klopotliwe

Swoja droga ja tuz prze tym jak Ty byles w czerwcu po slowackiej stronie, tuz przed Toba, przecierajac Twoje pozniejsze sciezki dobilem dwie pary kijow: jedne "no name-y" i drugie - stare alpinusy, dlatego interesuja mnie trwalsze kije, ale bez wywalania 3-ech paczek
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Alien pisze:tuz przed Toba, przecierajac Twoje pozniejsze sciezki
Aaaa... to dlatego ja miałem tak ładnie przedeptane płaty śniegu i powybijane gotowe stopnie! Dzięki Alien!
:D
Alien pisze:dlatego interesuja mnie trwalsze kije, ale bez wywalania 3-ech paczek
Żeby powiedzieć coś konkretnego, muszę przełazić z nimi parę sezonów. Na razie mam wrażenie, że szybko ściera się ta nieścieralna widia...
:)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Biorę pod uwagę takie kijki. Musze tylko zobaczyć je na żywo w sklepie i porównać ceny. Wtedy ostatecznie zdecyduje.
http://www.sklep.gory.com.pl/index.php?id=2&idp=2568&n
http://ngt.pl/?p=test&nr=22
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Co do kijków, to w Gliwicach mam 3 dobrze wyposażone sklepy turystyczne. Byłem ostatnio w jednym z nich i gość miał na stanie wymienne końcówki vidiowe oraz amortyzatorki do FIZANów w cenie 15-20PLN (dokładnie nie zapamiętałem ile). Ponoć z częściami i wymianą nie ma większych problemów... :think:
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Kurcze, chyba też muszę rozważyć kupno kijków. Zauważyłem u siebie taką tendencję, że przy stromym schodzeniu boli mnie lewe kolano. Zastanawiam się czy kijki coś pomogą. Pomijam fakt, że najpierw musiałbym się nauczyć z nimi chodzić :) Ogólnie rzecz biorąc, wolałbym chodzić bez kijków (może są jakieś ćwiczenia wzmacniające kolana), ale jeśli trzeba będzie...

P.S. Jak jest ze sportowymi ściągaczami-opaskami na kolana. Wiem, że można chyba takie w aptekach kupić. Siatkarze takie mają ;) są też podobne na nadgarstki, łokcie itp? Uzywa ktoś coś takiego?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Z moich skromnych doświadczeń, to kijki nalepiej się spisują przy podchodzeniu pod przełęcze z ciężkim plecakiem - np. gdy przenosimy się ze schronu do schronu. Albo przy stromych podejściach - np. na Rysy. Przy schodzeniu na pewno odciążają nogi - ale znacznie spowalniają marsz.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Salek pisze:P.S. Jak jest ze sportowymi ściągaczami-opaskami na kolana. Wiem, że można chyba takie w aptekach kupić.
Sprawa dobra, ale niebezpieczna - grozui degeneracja sciegien - po dluzszym uzywaniu nie mozna chodzic juz bez nich.

Co do kijkow to to co moil Mariusz - przy schodzeniu spowalniaja, ale ratuja kolana, przy podchodzeniu w latwym terenie przyspieszaja.

PS w chcocholowksiej widzialem wywiesze o tzw nordic walking, czyli wlasnie chodzeniu z kijkami - byly tam instrukcje jak ich uzywac poprawnie. Podstawowa zasada jest taka, zeby nie stawiac kijkow przed stopami i zeby zawsze byly skosnie do tulowia.
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Salek pisze:wolałbym chodzić bez kijków (może są jakieś ćwiczenia wzmacniające kolana)
kijków nic nie zastąpi - po prostu odciążają w ekstremalnych sytuacjach, a na to żadne ćwiczenia nie pomogą.
Już nie wspomnę o chodzeniu w głębokim śniegu - w zeszłym sezonie dzięki kijkom stałam się fanką zimowego wędrowania :)
ODPOWIEDZ