Andrzej Krystoszyk pisze:Pewnie, ja też jestem łatwo rozpoznawalny. Najgrubszy facet na szlaku, do poziomu hal z żoną i córką, wyżej już tylko z córką.
Czy to mozliwe , ze spotkalismy sie na szlaku Piatka- Moko 31 lipca?
Gdy tamtedy szlismy, mijajacy nas czlowiek (pokaznej postury

) spytal czy wszystkie kamienie sa pewne. Mój kompan zazartowal, ze pod nim , to nic nie wiadomo i kazdy moze sie zachwiac. Uslyszal to pewien pan , ktory szedl przed nami, zaprezentowal nam swoje jeszcze okazalsze rozmiary i powiedzial, ze jak on przeszedl, to szlak jest atestowany

. Jeszcze chwilke porozmawialismy, widac bylo, ze nie z pierwszej lapanki

i na gorach sie zna. Szedl z kobieta, chyba zona o ile pamietam. Wiec moze to byles Ty?