Zródla pisane czy internet?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:Uważam więc, że jeśli choć trochę poważnie podchodzi się do tego tematu, to wszelkie planowanie należy zacząć od kupna dobrej mapy i ewentualnie przewodnika!
P.S. I skorzystania z nich!!!
i wszystko się zgadza,tylko że nawet mając tysiące książek i map,człowiek podświadomie panikuje,bo wybiera się w zupełnie obcy mu teren,a do tego z każdej strony tylko straszą,że tam niebezpiecznie może być,że warunki zmienne,jeden radzi przez Jaworzynkę do Murowańca,drugi przez Boczań-czacha dymi na 100%. Spróbujcie kupić aparat cyfrowy za xx zł, nie mając zielonego o tym pojęcia(ale mając książki,pisma,fora dyskusyjne,rady kolegów)- i tak robi się maniana w głowie. Powtarzam-wiem z autopsji,bo planuję Dolomity i zapewne komuś,kto w nich był,moje dzisiejsze pytania wydałyby się super śmieszne i laickie.Młodym trzeba pomagać,ale też czasem DELIKATNIE,aczkolwiek stanowczo powiedzieć,że nie mają zbytnio panikować,że będzie OK i dadzą radę,bo nie taki Mefisto straszny.... :)

AdiK-pooddychajmy razem jeszcze chwilkę ;)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Jak czlowiek mietki jest to panikuje. A trzeba twardym byc, nie mietkim. I jaja miec, coby samemu sie za siebie bronic i samodzielnie sie tlumaczyc, tudziez samemu atakowac przemadrzalcow, a nie liczyc na Iwone w roli matki polki, ze ich osloni piersia wlasna przed poirytowana rada starcow w skladzie Wloczega/Janek. Capisce?

Iza -> Zacznie sie od wspolnego czytania atlasu, potem moze wspolna wycieczka, a potem to juz strach pomyslec :)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Izabela pisze:Prosze, nie irytuj się
przecież jestem (i byłem) spokojny... ;)
Jeśli ktoś zrozumiał o co mi chodziło, a widzę, że zrozumiał i przyniosło to skutek, i nie poczuł się urażony (bo też nikogo urazić nie chciałem), to już jestem zadowolony! :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomtom pisze:Jak czlowiek mietki jest to panikuje. A trzeba twardym byc, nie mietkim. I jaja miec, coby samemu sie za siebie bronic i samodzielnie sie tlumaczyc, tudziez samemu atakowac przemadrzalcow
tomtom...skarbulku...zapomniał wół,jak cielęciem był? 8) :D
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Iwonko, 12 lat w sieci siedze i nigdy nie balem sie bronic swoich postow do ostatniej litery.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

no i....bravo Jasiu :D ale są na świecie różni ludzie...co nie oznacza,że gorsi ;)....wyrobi się chłopak :D ...ma czas :)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

no i zobaczcie jak mozna
nowy kolega - Raphael chce zorganizowac sobie i rodzicom wycieczke w Tatry i grzecznie zapytal i wszyscy mu grzecznie odpowiadaja
dzieki temu na pewno nie zrazil sie do gor i ich bywalcow zanim jeszcze tam pojechal
do tego, procz informacji z netu zdobywa wiedze z map i przewodnikow
oj chyba sie dzieki temu napalil na te nasze Tatry, cos tak czuje :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Alien pisze:zapytal i wszyscy mu grzecznie odpowiadaja
Bo Janek chyba gdzieś wyjechał na cały dzień... ;)

P.S. Alien, tam u ciebie przy Paderewskiego jadłem ostatnio najlepszą kiełbasę na świecie...
:D
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Tomtom napisał: "a potem to juz strach pomyslec " GEG - potem...nie myśl, nie będziesz się bał... :))
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Alien pisze:no i zobaczcie jak mozna
Jest jedna różnica. Jak ktoś mu zwrócił uwagę aby sobie kupił mapę i przewodnik to Raphael od razu nie napisał mu parę nie miłych słów tylko to przyjął normalnie.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

tomek.l pisze:Raphael od razu nie napisał mu parę nie miłych słów tylko to przyjął normalnie
zeby juz tego nie drazyc - nie staje po zadnej stronie w tamtym sporze, bo wszystkich tam ponioslo
i dlatego wlasnie zwracam uwage na to, ze w tym przypadku i zadajacy pytanie i odpowiadajacy na nie zachowali zdrowy rozsadek i umiar
co chyba temu forum wyszlo na dobre

pozdrawiam
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Alien pisze:bo wszystkich tam ponioslo
Disagree
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Dopiero wróciłem z pracy i widzę, że dyskusja się toczy.
Krótko. Jeśli ktoś pisze, że nie zna Tatr i prosi o radę to chętnie mu pomagam, ale jeśli ktoś dużo pisze /np 180 postów/. na temat gór, a później pyta kilkakrotnie o to samo /mało znaczące/, to traktuję go nieco inaczej. Myślę nadal, że nie obraziłem nikogo, ale jeśli to - przepraszam.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mariusz pisze:Bo Janek chyba gdzieś wyjechał na cały dzień...
Widzę, że robię tu za straszydło! :P
A teraz poważnie!
Kolega G-wont ma dużo (albo mało) szczęścia, że nie zauważyłem tego jego tematu w sprawie tej ankiety. Działał on tam tak, że ten cały materiał można by cytować w artykule - "Jak możliwie najgorzej prowadzić badania ankietowe". Gdybym był szefem takiej firmy od badania rynku czy opinii a G-wont moim pracownikiem to na drugi dzień by dostał wymówienie. Paskudny jestem? Tak, ale to byłoby dla jego dobra bo może by się coś nauczył.
Ja mu tylko napisałem aby przestał wyważać otwarte drzwi, poszedł na tą Szpiglasową i przestał zadawać głupie pytania czy to 3 godz. i 50 minut czy też 4 godziny i 10 minut. Albo zapytał się o co tak naprawdę mu chodzi. Ale G-wont widocznie tak już ma, że najprostszą sprawę musi zagmatwać na maxa tak jak z tymi żądaniami maili do wysłania ankiety i ponownie przy wysyłaniu odpowiedzi. No i czy ta ankieta i jej wyniki miały gryf - "Tajne - przed przeczytaniem spalić", że tego wszystkiego nie mógł podać otwartym tekstem?
A teraz w sprawie aniołka czyli Raphaela. Jestem prawdziwie wzruszony (też mi się to zdarza) ale nie mogę się nadziwić, że też nikt się nie zapytał ile to Raphael ma lat. Bo ja bym się o to zapytał na samym początku bo inaczej należy rzecz klarować 12-latkowi, inaczej 14-latkowi (powinien już znać się na mapie) a inaczej 18-letniemu bykowi (w tym wieku byłem pierwszy raz w Tatrach z dwoma takimi samymi 18-latkami a po drodze przeszliśmy się od Krynicy przez Rytro, Szczawnicę, Czorsztyn, Bukowinę i zaręczam, że w 1953 roku było znacznie gorzej z mapami i przewodnikami nie mówiąc już o Google i internecie.
Nie, nie - nie uważam się za topograficznego geniusza, po prostu chyba w tamtych czasach młodzi ludzie byli bardziej samodzielni i nie trzeba było im wszystkiego podawać na łyżeczce jak tranu - no wypij, synuś, wypij, za mamusię i za tatusia.
PS.
W przedmiocie górskiego kształcenia młodych ludzi mam sporo prywatnych doświadczeń, wnuk poszedł ze mną pierwszy raz w wieku 8 lat, za kilkanaście dni pójdzie po raz piąty, od tygodnia siedzi nad mapami i przewodnikiem i projektuje trasy a w dodatku uważa to za świetną zabawę (bynajmniej nie jest 6-wym uczniem)
PS2.
Pierwsze propozycje Raphaela poza tymi Czerwonymi były całkiem sensowne (jeżeli nie ma 12 lat tylko trochę więcej)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janku, Ty wprowadzasz w góry wnuka, a ten chłopiec rodziców,którzy gór nie znają - to chyba różnica. Wyczułam,że bardzo z jakiś względów chce im zaimponować. Może pozytywnie zaskoczył a oni jeszcze nie- organizuje im wyjazd! Mama ma ok. 40 lat- taką podał informację. Zachowywał się jak nastolatek...może chciał przed nimi zabłysnąć?.Może dostał takie zadanie - może warunkowe?. W końcu nie nasza sprawa. Mogliśmy pomóc, i cała przyjemność po naszej stronie. Tak czy owak moje dzieci nigdy nie wpadły na taki pomysł .Jestem wiec pod wrażeniem.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Ja tez jestem pod wrazeniem i wcale sie z tego powodu nie ciesze, albowiem wolalbym byc wylacznie pod wrazeniem urody oraz intelektu Izabeli, natomiast niestety znaczaco zaciemnia mi obraz wywolywanie przez co niektorych metadyskusji o prowadzeniu dyskusji na forum internetowym. Takie sa rzeczy dzieje, ze ktos sie o cos zapyta, ktos inny mu odpowie mniej lub bardziej grzecznie albo i wyjdzie z nerw kiedy pytanie uzna za szczegolnie kretynskie, czego objawem bedzie mniej lub bardziej delikatne bluzganie i byc moze pyskowka na parenascie postow, chwila ciszy po burzy, niesmiale wyciaganie reki i przywracanie rownowagi stosunkom bilateralnym. Zupelnie jak w zyciu, prawda? Wg mnie ingerowanie przez admina czy moda w takie dysputy tak jak to uczyniono w watku o Szpiglasie niczemu dobremu nie sluzy, a to z ponizszych przyczyn:

1. nabija temat postami nie na temat;
2. zakloca naturalny rytm ludzkiego klocenia sie i godzenia;
3. wciaga admina do sporu;
4. prewencyjnie pacyfikuje czytajacych takie wypowiedzi uzytkownikow, ktorzy moga zaczac autocenzurowac swe przyszle posty, pozbawiajac forum niezbednej szczypty przypraw.

Z wlasnej praktyki moderatorskiej polecam zdecydowanie sie na ktores z rozwiazan:

1. pojsc na zywiol, czyli zostawic ludziom kreowanie wizerunku forum (zalecane w przypadku bordow o przewazajacej liczbie uzytkownikow zasiedzialych acz kreatywnych) - ryzyko oczywiste, czyli zakiszenie sie we wlasnym sosie, bo utrudnia dostep swiezej krwi; wniosek - trzeba miec duzo stalych userow;
2. restrykcyjne i bezlitosne rzniecie do imentu lub przenoszenie do kosza tresci o charakterze nie majacym nic wspolnego z omawiana kwestia, a sluzace li tylko puszczaniu wiazanek; rozwiazanie pracochlonne i wymagajace konsekwencji w dzialaniu, jednak dla czytelnosci forum (traktowanego jako zrodla informacji) zbawienne.

Bynajmniej nie skonczylem, ale dalej mi sie nie chce.

Janek ->

Internet rozleniwia, ale tez jest kopalnia wiedzy, za ktora w 1953 musialbys sie niezle nabiegac, wiec wcale sie nie dziwie Raphaelowi, iz znalazlszy chetnych do cierpliwego udzielania informacji wysysa z nich wszystkie soki :)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Mariusz pisze:Alien, tam u ciebie przy Paderewskiego jadłem ostatnio najlepszą kiełbasę na świecie...
musze to sprawdzic, bo fotka zacheca :-)
ODPOWIEDZ