tomek.l pisze:komorfil coś chyba nie do końca przeczytałeś to co napisałem. Po pierwsze jednak ze stonki można wyrosnąć a bariera mentalna nie wszystkim przeszkadza. Po drugie nie napisałem, że jedynym wyznacznikiem stonki są klapki. Klapki na nogach na trudnym szlaku mieszczą się w pojęciu ogólnego nieprzygotowania do chodzenia po górach. Stonki nie określa to, że chodzi w klapkach czy adidasach, bo są szlaki gdzie można spokojnie w nich chodzić ale to, że idzie w klapkach czy adidasach na trudne szlaki, na które w takim obuwiu nie można się wybierać. Ale stonka o tym nie wie. Czyli poprostu stonka chodzi w góry nie przygotowana i nie potrafi się w nich zachować - tzn. hałasuje, śmieci i ogólne nie szanuje przyrody.
Ale to wszystko nie oznacza, że ktoś z tego nie wyrośnie i nie stanie się zwykłym, normalnym turystą.
Tomek, coś chyba nie do końca przeczytałeś to co napisałem. Ty masz swoją definicję stonki, ja swoją i pozwól, że przy niej pozostanę, dobrze ?, bo ja Ci swojej nie narzucam, tylko proponuję odmienny punkt widzenia. Przecież napisałem wyraźnie, że rozumiem stonkę inaczej niż Ty. Przez co jednoznacznie pokazuję, że widzę różnicę w rozumieniu swoim i Twoim. Sugerowanie, że nie czytam dokładnie w tym kontekście pachnie błędem logicznym.
Powtórzę więc - moim (nie Twoim, tylko moim, więc mnie nie koryguj, tylko się zgódź lub nie) zdaniem, należenie do stonki polega na posiadaniu bariery mentalnej prawie niemożliwej do pokonania. Jeśli ktoś zachowywał się jak stonka, to znaczy że był początkującym, ale nie był stonką, bo stonka pozostanie nią na wieki wieków. To moja opinia, i naprawdę rozumiem, że Twoja jest inna.
Oczywiście, że istotne jest gdzie użyto klapek - na łatwym czy na trudnym szlaku, i tak naprawdę najważniejsze jest to by ich nie używać na trudnym (podobnie jak pozostałego repertuaru zachowań stonki). Ale to jest - powtórzę - oczywiste. Z mojej strony chciałem dodać, że poza tymi ewidentymi objawami stonkowatości dla mnie istota jest mentalna - stonkę cechują klapki i reklamówki w Tatrach (nieważne na jakim szlaku), na Mazurach i na Marszałkowskiej. A stonką jest dlatego, że ma klapki zawsze i wszędzie. Ty możesz mieć klapki na Mazurach ale nie będziesz w nich żeglować (bo to porównywalne z wychodzeniem w nich na Kasprowy). Możesz iść w klapkach Marszałkowską, ale jak będziesz szedł Marszałkowską na rozmowę biznesową, to nie będziesz miał klapek. A stonka ma je zawsze. To jest mentalne i z tego się nie wyrasta.