Chodzi o to aby z tej stonki przeobrazić się w turystę a potem może w świadomego górołaza. Nam się udało, ale niektórzy są niestety niereformowalni i już na zawsze pozostaną stonką.
Oczywiście ci, którzy chodzą tylko do wysokości schronisk nie muszą zaraz być stonką. Wystarczy, że będą umieli się w górach zachować. Stonki nie określają szlaki, po których się porusza lecz przede wszystkim ich zachowanie w górach: śmiecenie, hałasowanie, niszczenie przyrody itd.
Ja u siebie na stronce mam taką definicję stonki
- stonka - trochę pogardliwe, ironiczne określenie pewnej grupy turystów charakteryzującej się m.in. tym, że hałasują na szlaku, śmiecą, nie szanują przyrody, chodzą nie przygotowani w góry (często w klapkach), docierają często tylko do schronisk choć można ich spotkać także na innych szlakach (choćby Zawrat czy Świnica). Jednym słowem tacy okazjonalni, nie umiejący zachować się w górach, mało doświadczeni turyści oblegający w dużych ilościach popularne szlaki ( stąd nazwa "stonka")






