Rzecz o bywalcach gór

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Alien pisze:widywany w cieplejszej polowie roku,
No nie do końca. Ostatnio widziałem takich śmigających po sporych śniegowych płatach. :)
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

witanko...widzę dziś "ziemniaczany"temat :)
Lajkonik - naiwniak i jak nazwa mówi laik :)))
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

tomek.l pisze:No nie do końca. Ostatnio widziałem takich śmigających po sporych śniegowych płatach
widocznie globalne zmiany klimatu maja wplyw rowniez na zachowanie stonki ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomtom pisze:oczywiscie sam konsekwentnie zaliczam sie do niewymienionej w artykule grupy Gorolaz Erotoman Gawedziarz
ło matko,Ty też :O ...to już mamy dwóch na forum ;) ...gawędy jednego miałam już okazję wysłuchać :P
..a poważnie,poruszyłam temat "stonki",bo mam wrażenie,że niektórzy ciut nadużywają tę definicję,co daje wrażenie samouwielbienia,wynoszenia się w tej górskiej piramidzie....
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

ja mówię o takich laikach jakich ja spotkałam. W drodze na swinicę facet stoi na beskidzie i jest swięcie przekonany że to swinica.Sesja fotograficzna i opowiada,że turyści przesadzają z trudnością na tej trasie.
Posłucha taki jeden z drugim i polezie...Druga sytuacja ten sam dzień turysi rodzinka z dorastającymi córkami szukają szlaku chyba czarnego na posredniej turni. Nie pomaga tłumaczenie ,oni wiedzą lepiej bo na mapie jest blisko.Efekt był taki ,że facet mało co nie wydarł się na mnie!!!.A spadaj gościu, mam w głebokim poważaniu co się z tobą stabie.
A najwieksze lajkonictwo to czytanie z mapki.Żólta trasa najłatwiejsza.itd...
skąd te pomysły?????
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

zushka pisze:W drodze na swinicę facet stoi na beskidzie i jest swięcie przekonany że to swinica.Sesja fotograficzna i opowiada,że turyści przesadzają z trudnością na tej trasie.
Pytam,co w tym złego? Uważam,że facet miał prawo nie wiedzieć,gdzie stoi.Moze pierwszy raz był w górach? Ja do dziś wielu rzeczy nie wiem.....
zushka pisze:A najwieksze lajkonictwo to czytanie z mapki.Żólta trasa najłatwiejsza.itd...
skąd te pomysły?????
No "kurdeczka" po coś te mapki są chyba nie? Kiedyś tak właśnie oznaczano trasy i w harcerstwie uczono,że żółta- najłatwiejsza,czarna -najtrudniejsza...nie ma się więc co dziwić ludziom.
zushka pisze:rodzinka z dorastającymi córkami szukają szlaku chyba czarnego na posredniej turni. Nie pomaga tłumaczenie ,oni wiedzą lepiej bo na mapie jest blisko.Efekt był taki ,że facet mało co nie wydarł się na mnie!!!.A spadaj gościu, mam w głebokim poważaniu co się z tobą stabie.
OK-tu się z Tobą zgadzam,na brak posłuchu dobrych rad,należy dać sobie na luzzz i iść swoją drogą.Nic na siłę.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Mariusz napisał:
Po lekturze artykułu nasuwa się pytanie - kto z was zaliczyłby się do której grupy turystów i dlaczego
Zaliczyłam sie do I grupy stonki tzw. nieszkodliwej.I uważam że wreszcie odpowiedziałam także sobie na to pytanie. Z elitą :) stykam sie w lekturze. Kto zaliczył sie do innej kategorii niż wymienione w artykule lub zetknął się z tego typu ciekawym zjawiskiem - to dla zrozumienia zaproponowałam zabawę - wyjaśnienie pojęcia( słowniczek pojęć)

Iw napisala:
niektórzy ciut nadużywają tę definicję,co daje wrażenie samouwielbienia,wynoszenia się w tej górskiej piramidzie....
- Ja się nie wynoszę, ja się przyznaję :D no może trochę chciałabym :x - ale tylko w porównaniu do stonki szkodliwej - która jak trafi na to forum to niech się z pożytkiem dla siebie i gór edukuje ... :)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Polska to kraj kontrastow
i Polacy potrafia prezentowac skrajnie odmienne zachowania
sa ludzie, o ktorych wspomina Janek - bohaterowie, chcacy pokazac sie w niewiadomo jakim zreszta celu z najlepszym sprzetem w gorach, albo i tacy, ktorzy w ekspresowym tempie pokonuja trasy udowadniajac, ze czasy na tabliczkach sa dla mieczakow
a z drugiej strony mamy totalnych laikow, ktorzy niespecjalnie wiedza nawet gdzie sie znajduja ( ja widzialem jak ojciec tlumaczyl synkowi na Giewonicie, ze to co widzi to Swinica - obaj patrzyli na Długi Giewont)
jesli polaczy sie jedno i drugie w calosc czyli taki wypasiony laik - pewny siebie bohater, to mamy to o czym mowi zushka i TOPR ma pelne rece roboty

moim skromnym zdaniem Tatry sa dla wszystkich, a ze wydaje nam sie, ze jest tam tak tloczno... zobaczcie jaka mala powierzchnie zajmuja w stosunku do calego naszego kraju
sa najwyzsze, to kazdy chcialby je zobaczyc z bliska
z drugiej jednak strony to nie zabawka, ktora mozna sie pobawic i wyrzucic, milej jest jesli cos z nich sie zapamieta albo o nich poczyta i uswiadomi sobie, ze to niekoniecznie musi przypominac letni spacer po sopockim molo
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:To chyba nie wywyższanie się, to raczej poczucie krzywdy gór.
dokładnie,bo one same się nie obronią :( ...no może czasem...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Alien napisał:
Polska to kraj kontrastow
- te kontrasty, tak sadzę, tworzy wszechobecnie tolerowana ignorancja i lenistwo. Zbyt mało tych co chcą i wiedzą jak zniwelować te kontrasty. Przykłady dotyczące Tatr probowałam wskazać w pokoju jak chronić przyrodę Tatr :(
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Iwona pisze:bo one same się nie obronią
niestety sie nie obronia, dlatego tacy jak Wy forumowicze powinniscie uswiadamiac tych, ktorzy o tym nie wiedza
a zwazywszy ile osob dziennie czyta to forum - jest o czym pisac
ja np chcialbym tak jak Janek pojsc kiedys ze swoim wnukiem i pokazac mu Tatry,
ostatnio zabieram ze soba znajomych, ktorzy do tej pory w nich nie bywali
mam swietna frajde, bo swietnie tam reaguja
...czasem nawet placza... ze strachu a czesto ze wzruszenia...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: Pytam,co w tym złego? Uważam,że facet miał prawo nie wiedzieć,gdzie stoi.Moze pierwszy raz był w górach? Ja do dziś wielu rzeczy nie wiem...
Może i był pierwszy raz w górach. Ale jak dla mnie to podstawowy objaw lajkonictwa :) Albo inaczej - ignorancja.
Iwona pisze: No "kurdeczka" po coś te mapki są chyba nie? Kiedyś tak właśnie oznaczano trasy i w harcerstwie uczono,że żółta- najłatwiejsza,czarna -najtrudniejsza...nie ma się więc co dziwić ludziom.
Mapki jedno a kolor szlaków drugie... Nigdy kolor szlaku pieszego nie określał jego trudności (tak, jak to jest w narciarstwie). I lekką przesadą jest że "w harcerstwie tak uczono" :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Alien pisze: ja widzialem jak ojciec tlumaczyl synkowi na Giewonicie, ze to co widzi to Swinica - obaj patrzyli na Długi Giewont
a propos, z innego forum:
"Wypowiedź, która mnie najmocniej ścieła z nóg, usłyszałam kiedyś przypadkiem na Kasprowym. Do dziś nie mogę się otrząsnąć, choć może z uwagi na typ turystów głównie wjeżdzających na Kasprowy nie powinnam się aż tak bardzo dziwić:
Stojące obok mnie dziecko patrząc w stronę Zakopanego pyta się swojej mamy:
Mamo a co to za miasto widać?
No, to jest Zakopane.
A dziecko wskazując na rozciągającą sie nad Zakopanem Gubałówkę pyta dalej:
A te góry tam?
No, wiesz, no...to są chyba te Tatry Słowackie..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Może i był pierwszy raz w górach. Ale jak dla mnie to podstawowy objaw lajkonictwa Albo inaczej - ignorancja.
hmm,więc i ja jestem ignorantką,bo do dziś nie umiem nazwać i wskazać wszystkich tatrzańskich szczytów ...podobnie chyba do większości z nas-śmiem twierdzić
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Nie o to chodzi. Jak już ktoś się ruszył z tego Kasprowego to wypadałoby wiedzieć, gdzie się lezie. A jak się jedzie w góry to wypadałoby się zapoznać z mapą, itp. itd.
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Alien pisze:K jak KLAPKARZ
(ew. klapkara - jesli samica) ekstremalna odmiana stonki potrafiaca udowodnic, jak wytrzymale sa stawy skokowe tego gatunku
czas bytowania poszczegolnych osobnikow mozna okreslic poprzez obserwacje zuzycia stop
gatunek okresowy, widywany w cieplejszej polowie roku, po krotkim pobycie, odlatujacy w nizinne czesci kraju
Witam,

zdziwilbys sie moze, ale podejscie na Czarny Staw z Morskiego Oka w klapkach lub jezuskach bylo (przynajmniej w latach 70-ych) zjawiskiem dosyc czestym a przynajmniej nie odosobnionym wsród taterników ... klapy na nogach i kletterki dyndajace na plecaku...

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Jak już ktoś się ruszył z tego Kasprowego to wypadałoby wiedzieć, gdzie się lezie. A jak się jedzie w góry to wypadałoby się zapoznać z mapą, itp. itd.
Niekoniecznie. Mógł chłopina wiedzieć,że gdzieś tam przed nim jest jakaś Świnica ...Beskid...ale jak rozpoznać,co jest co,będąc np. pierwszy raz w górach? Mapka to kawałek papieru...niektórzy zwyczajnie nie umieją się z niej orientować,wolą jak ktoś im wskaże palcem--->to jest Świnica,wtedy zapamiętają...
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

Iwona pisze:
MiG pisze:Może i był pierwszy raz w górach. Ale jak dla mnie to podstawowy objaw lajkonictwa Albo inaczej - ignorancja.
hmm,więc i ja jestem ignorantką,bo do dziś nie umiem nazwać i wskazać wszystkich tatrzańskich szczytów ...podobnie chyba do większości z nas-śmiem twierdzić
iwonko oczywiście tez nie znam wszystkich szczytów. Nawet jak bym znała wszystkie świstaki po imieniu nie powiedziałabym nigdy ,że znam Tatry. Chodzi o to,że jak na dłoni widać oznaczenia tras ile się czasu idzie na swinicę.Na beskidzie jestes w kilka minut więc to naprawdę ignorancja. A druga sprawa ja przynajmniej wychodze z założenia,że jak czegoś nie wiem to nie wybiegam przed orkiestrę.
Co do znajomości mapki, cóz dla mnie to podsawa.Byłam swiadkiem rozmowy nad czarnym gąsienicowym. Kobieta z 8-letnim tak na oko synkiem pytała o drogę nad moko. Życzliwi ludzie pokazali jej na mapce którędy co i jak.Nawet facet "policzył "jej czasy trasy.Zapomniał jednak o podstawowej sprawie-malutkim masywie gór po drodze!! Czy na mapie nie widac zaznaczonych szczytów????
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: ale jak rozpoznać,co jest co,będąc np. pierwszy raz w górach?
Jak jest pierwszy raz w górach to po co się pcha na Świnicę? ;)
Iwona pisze: Mapka to kawałek papieru...niektórzy zwyczajnie nie umieją się z niej orientować,wolą jak ktoś im wskaże palcem--->to jest Świnica,wtedy zapamiętają...
No to niech zapyta, jak sę nie zna na mapie. Albo niech poczyta przewodnik. :)
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

tomtom pisze:Gorolaz Erotoman Gawedziarz - elita elit, superrep, megagoretexman, w skrocie GEG. Osobnik ten bywa w gorach dwa razy na dekade... Jako gatunek rzadki, trudny do wytropienia, GEG pozostaje wciaz wyzwaniem dla badaczy fauny internautycznej.
Witaj Tomtom,
ciekawy przyczynek do taksonomii :D ale mysle, ze to
gatunek absolutnie nieszkodliwy dla ekosystemu tatrzanskiego :) dlatego niewarty dalszych wnikliwych badan.

pozdrawiam,

Zbyszko
ODPOWIEDZ