spotkania ze zwierzakami....

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Dołączę do wyliczanki:
- kozica (prychająca na mnie gdzies w rejonie Czerwonych Wierchów)
- jeleń (w jarzębinach nad Morskim Okiem, jadł ludziom z ręki)
- lisek (dyżurny pracownik schroniska Murowaniec)
- ryby, żmije, kruki, wróble - to wiadomo
- gaździna goniąca nas z widłami na Kozińcu... ale to już chyba nie TPN...

;)
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Mariusz pisze:- gaździna goniąca nas z widłami na Kozińcu... ale to już chyba nie TPN...


Mariusz opisz bliżej jak ten stwór wygląda.... bom ogromnie ciekaw :) ;) jeszcze się z takim potworem nie spotkałem,ale myślę że wolał bym już spotkać na swojej drodze stado niedżwiedzi:)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Gaździna goniąca (łac. gazdus speedus) - gatunek rzadki występujący na zboczach podtatrzańskich hal, poniżej piętra lasu. Lekko zgarbiona starowinka, która usypia czujnosć ofiary zbliżając się do niej ruchami eliptycznymi i udając że ledwie chodzi. Kiedy zbliży się do ofiary drzemiącej sobie spokojnie na jej łące, nagle wyciąga spod kiecki widły, zaczyna jodłować (charakterystycznie modulować głos), podskakuje 2 razy i rzuca się na ofiarę w tempie 22-letniego mistrza olimpijskiego w biegu przez płotki. Należy wówczas udać się jak najkrótszą drogą do utwardzonej powierzchni, po czym bez paniki, ale krokiem Korzeniowskiego oddalić się od miejsca występowania stworzenia.

:]
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

:D :D :D

:O :O :O Przecież to stwór przeokropny...zamiast dawać pozwolenia na odstrzał misów powinni się zastanowić czy (łac. gazdus speedus)nie stanowi o wiele większego zagrożenia...a i pewnie populacja owego zwierza jest o wiele liczniejsza :D


ps.opis jest świetny :D
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Przerzucenie sie na flore odpada.... lepiej na gatunek inny od męskiego a wystepujący na Podhalu.
Czy ktoś widział ładną góralke?
Zamiast od razu odpowiadac twierdząco zastanów się chwile, czy :
1. Nie była to turystka z nizin
2. Osobka napływowa
3. Ile dokładnie wypitych zostało piw....potrafisz policzyć
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Autentyczna piękna góralka z rodowodem 17lat 1998 - Małe Ciche
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

:O
dagomar pisze:Autentyczna piękna góralka z rodowodem 17lat 1998 - Małe Ciche

dokładniejsze namiary proszę... trzeba to koniecznie sprawdzić 8) ;)
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

dagomar pisze:Autentyczna piękna góralka z rodowodem 17lat 1998 - Małe Ciche
tzn teraz ma 23 lata bo nie kumam?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Czyżbyś nie uważał mnie za gentelmana ?
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

dagomar pisze:Czyżbyś nie uważał mnie za gentelmana ?
gentelmeni też lubia piwo....:)
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Kert pisze:gentelmeni też lubia piwo....

Mowa:D
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

W czasie „wakacyjnej flauty” na forum, postanowiłem trochę odgrzać stary temat i dorzucić do niego swoje trzy grosze.
Zwierzaki na tatrzańskich szlakach zawsze budziły we mnie większe emocje :) . Oprócz zwierząt hodowlanych oraz niezliczonej ilości ptactwa, na którym zresztą się nie znam, więc nie będę się rozpisywał, miałem kiedyś niezłą przygodę z lisami w Kościeliskiej. Otóż dnia pamiętnego (wrzesień ’97) dwa rude liski, piękne niczym z bajki, wyszły nam na drogę w Kościeliskiej. Zaabsorbowani robieniem zdjęć - jeden lis pozował do nich niczym modelka - nie zauważyliśmy nawet, jak drugi lisek cichaczem podszedł nas od tyłu i buchnął mój plecak! :( Zanim się spostrzegłem lisek chytrze wywlekł plecaczek nad rzeczkę. Na moje szczęście lis nie upierał się zbytnio z jego oddaniem.
Innym razem (znów Kościeliska) wracając do Kir po zmroku, o mało co nie zostaliśmy stratowani przez jelenie. Usłyszeliśmy tylko głośny hałas wśród drzew (myśleliśmy, że to dziki) i chwilę później 5 metrów przed nami dwa jelenie jednym skokiem(!!!) przeskoczyły niewąską przecież drogę w dolinie.
A poza tym, to już standardowo – kozice, świstaki, wiewiórki oraz żmija zygzakowata (na Boczaniu).
Z miśkiem na szczęście nie miałem jeszcze przyjemności się spotkać.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Zazdroszczę takich fajnych spotkań z fauną...
Mi tylko kiedyś kozica wyskoczyła w Czerwonych Wierchach na szlak i zaczęła syczeć jak jakiś wąż boa, czym mnie wprawiła w osłupienie. Domyślam się, że gdzieś w pobliżu były jej małe. Nie widziałem jeszcze ani świsty, ani niedźwiedzi, ani nawet tego, co niby na Kominiarskim się zabunkrował... Ale za to miałem już przejścia z liskami (Murowaniec), choć obyło się bez kradzieży. Stałem też twarzą w twarz (w ryj?) z jeleniem powyżej Morskiego Oka. A w tym roku zaprzyjaźniłem się z grupą 175 wesołych much, które schodziły akurat z Brestovej do Zwierówki. Żeby było raźniej, szliśmy w razem.
:)
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Mariusz pisze:zaprzyjaźniłem się z grupą 175 wesołych much
chyba 175 tysięcy, a czasem jak się usiądzie to się ich mnoży do 206 tysięcy i jednej :) Zauważyłam, że często pałają wyjątkową miłością do moich oczu, nosa... :)
A tak na poważnie, to coś ostatnio mało kozić w Tatrach :(
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

aska pisze:chyba 175 tysięcy
Faktycznie po drodze dołączały się ich kolejne koleżanki, ale aż tyle to się chyba nie uzbierało...
:)
Misia

-#1
Posty: 5
Rejestracja: czw 14 lip, 2005
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Misia »

Co do moich spotkań ze zwierzakami to muszę się przyznać że spotkałam młodą parkęniedźwiedzi w Dolinie Jaworzyny w lipcu 1999. Jakaś wycieczka rodzinna która szła przedemną chciała nawet zaczekać aż zejdą niżej żeby zrobić im zdjęcie, ale ja tylko postukałam się w głowę i czym prędzej czmychnęłam w górę. :O
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Coś mi-się wydaje, że trzeba przywitać Misię na naszym forum... :think: co też niezwłocznie czynię:
witaj Misiu, to znaczy Misio na forum! :)

P.S. Mysłowice, hmmm... :think: rośniemy w siłę! :)
_______________________________________________________
...czy Twój nick ma może coś wspólnego z bieżącym tematem... :think:
hula

-#1
Posty: 49
Rejestracja: czw 09 cze, 2005
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna

Post autor: hula »

Mariusz pisze:Nie widziałem jeszcze ani świsty, ani niedźwiedzi, ani nawet tego, co niby na Kominiarskim się zabunkrował
jakbyś poszedł z nami na rochatkę to zobaczyłbyś ok 5 kozic - z daleka i ze 3 świstaki z odległości mniejszej niż 20 m (jesli świsty=świstaki)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

...i miałbyś szansę wywinąć orła z bliska... :))
hula

-#1
Posty: 49
Rejestracja: czw 09 cze, 2005
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna

Post autor: hula »

aż z nosa wyszedł by Gil :))
ODPOWIEDZ