Kto był w ostatnim tygodniu na Rysach ?
Kto był w ostatnim tygodniu na Rysach ?
Kto był w ostatnim tygodniu na Rysach ??? Prosze o kontakt.
Pozdrawiam, Krakusia
Pozdrawiam, Krakusia
Na Rysach jest aż tak tragicznie? Tydzien temu byłam byłam na Rakuskiej Czubie i tam zupełnie sucho i bez grama śniegu, słoneczko i lato
Wiem z doświadczenia, że na Rysach snieg (płaty) zalega bardzo długo, ale żeby raki i czekan w połowie lipca? Co o tym sądzicie? Mam iść w sobote, ale chyba jeszcze odpuszcze. Problem w tym, że niebawem sypnie tam nowy świeży śnieg i trzeba się jakoś wcisnać w to lato na Rysach
eeeh, ta zima
Pytam Was, bo taki komunikat dzisiaj przeczytałam :
(...) Zagrożenia na szlakach:
Nie polecamy wycieczek na Rysy, Szpiglasową Przełęcz od strony Dol.Pięciu Stawów oraz rejon Orlej Perci. Takie wycieczki wymagają dużego doświadczenia oraz na niektórych szlakach użycia zimowego sprzętu typu raki i czekan.
całość: http://www.cyf-kr.edu.pl/tpn/
Pozdro, Krakusia
Pytam Was, bo taki komunikat dzisiaj przeczytałam :
(...) Zagrożenia na szlakach:
Nie polecamy wycieczek na Rysy, Szpiglasową Przełęcz od strony Dol.Pięciu Stawów oraz rejon Orlej Perci. Takie wycieczki wymagają dużego doświadczenia oraz na niektórych szlakach użycia zimowego sprzętu typu raki i czekan.
całość: http://www.cyf-kr.edu.pl/tpn/
Pozdro, Krakusia
Krakusiu
wchodziłem od słowackiej strony fakt śnieg był tu i ówdzie najwięcej w okolicach śchroniska i na przełęczy sam szczyt już bez śniegu, ale żeby zaraz raki zakładać ?? od polskiej strony może być inaczej choć na szczycie spotkałem ludzi którzy twierdzili że wleźli od polskiej strony bez raków - może tylko "twardzieli" zgrywali ??
wchodziłem od słowackiej strony fakt śnieg był tu i ówdzie najwięcej w okolicach śchroniska i na przełęczy sam szczyt już bez śniegu, ale żeby zaraz raki zakładać ?? od polskiej strony może być inaczej choć na szczycie spotkałem ludzi którzy twierdzili że wleźli od polskiej strony bez raków - może tylko "twardzieli" zgrywali ??
Krakusia
niestety śnieg leży sobie na szlaku (dlaczego nie odśnieżają ??:))) ślady wydeptane były raczej najkrótszą drogą niekoniecznie bezpośrednio nad szlakiem, oblodzeń nie zauważyłem, bryja śnieżna - na brzegach pól snieżnych, były wydeptane głębokie dziury na stopy ale brzegi mocno wyślizgane - wolałem iść obok wydeptanej ścieżki i samemu wbijać buciory w śnieg i robić sobie stopnie czułem się bezpieczniej i lubię to, czy ślizgałem się - na szlaku niebardzo ale widziałem ludków którzy w nowiuśkich adidaskach trochę się pocili. jak masz butki z głębokim bieżnikiem powinno być ok - jest sporo mokrych skał. podczas schodzenia z przełeczy wygodniej własną ściezkę wytyczyć, główna wyglada po trosze jak rynienki na rozbiegu skoczni narciarskiej całkiem miło się zjeżdza na butach, na śniegu nalezy unikać zbliżania się do samotnie wystających kamienni - nóżka potrafi się zapaść. acha jest jedno miejsce z łańcuchami i klamrami było jeszcze zasypane śniegiem , tubylcy wyznaczyli "objazdy" - przymocowane były dodatkowe liny, w tym miejscu trzeba szczególnie uważać na kamienie strącane przez turystów powyżej (widziałem jak jeden koleś strącił taki wielkośći głowy wprost na szlak poniżej na szczęście nic się nie stało). jak byłem w schronisku to toaleta była nieczynna z powodu remontu brakowało tabliczki z napisem " najbliższa toaleta w Popradzkim pleso lub Moku"
niestety śnieg leży sobie na szlaku (dlaczego nie odśnieżają ??:))) ślady wydeptane były raczej najkrótszą drogą niekoniecznie bezpośrednio nad szlakiem, oblodzeń nie zauważyłem, bryja śnieżna - na brzegach pól snieżnych, były wydeptane głębokie dziury na stopy ale brzegi mocno wyślizgane - wolałem iść obok wydeptanej ścieżki i samemu wbijać buciory w śnieg i robić sobie stopnie czułem się bezpieczniej i lubię to, czy ślizgałem się - na szlaku niebardzo ale widziałem ludków którzy w nowiuśkich adidaskach trochę się pocili. jak masz butki z głębokim bieżnikiem powinno być ok - jest sporo mokrych skał. podczas schodzenia z przełeczy wygodniej własną ściezkę wytyczyć, główna wyglada po trosze jak rynienki na rozbiegu skoczni narciarskiej całkiem miło się zjeżdza na butach, na śniegu nalezy unikać zbliżania się do samotnie wystających kamienni - nóżka potrafi się zapaść. acha jest jedno miejsce z łańcuchami i klamrami było jeszcze zasypane śniegiem , tubylcy wyznaczyli "objazdy" - przymocowane były dodatkowe liny, w tym miejscu trzeba szczególnie uważać na kamienie strącane przez turystów powyżej (widziałem jak jeden koleś strącił taki wielkośći głowy wprost na szlak poniżej na szczęście nic się nie stało). jak byłem w schronisku to toaleta była nieczynna z powodu remontu brakowało tabliczki z napisem " najbliższa toaleta w Popradzkim pleso lub Moku"
nie znam dokladnie przebiegu rozmowy moich kumpli z 2 osobami podchodzącymi na Rysy od Slowacji, wiem na pewno, iz padlo pytanie o osniezenie szlaku po polskiej stronie, z tamtego miejsca przeszlismy do Chaty pod Rysami gdzie troche pobiesiadowaliśmy, byly też piosenki Polsko Slowackie o zabarwieniu lubieżno-wesolym, z Chaty juz tylko Tatrzańska Łomnica i powrot do Polski-pozdrawiam 




