Witam i od razu pytamie o trasę z grubej rury:)))))

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Klara

-#1
Posty: 21
Rejestracja: wt 12 lip, 2005

Witam i od razu pytamie o trasę z grubej rury:)))))

Post autor: Klara »

Planujemy ze znajomymi wypad w Tatry pod koniec sierpnia, z bazą w Zakopanem. I wypada nam jedna trasa bardziej przypominająca maraton niż wspinaczke po Tatrach. Nad Morskie Oko z Toporowej cyhrli.

wygląda to tak:
Toporowa Cyrhla - Psia Trawka- Rówień Waksmundzka- Wodogrzmoty mickiewicza -Dolina Roztoki - Wielki staw- przejście przez Świstówkę - Morskie Oko -----------> no i oczywiście powrót asfaltówką do palenicy.
trasa jest dosyć długa i stad moje pytania. Czy ktos szedl tamtędy w taki sposób? Ile godzin drogi mu wyszło w dość szybkim tempie -----> chodzi głownie o to, żeby zdązyć sie wieczorem czymś zabrać się z Palenicy do Zakopanego. O której wyszlicie z Toporowej?:) Z góry dzięki za informacje!
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

dla wytrenowanego trasa raczej z tych łatwiejszych ,dla początkującego może byc męcząca ,a nawet nie do przejścia
Nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Sam w swojej karierze zrobiłem trasę n.p. taką Palenica-MOK-Szpiglasowy-Zawrat-Świnica-Kasprowy-Murowaniec-Kuźnice-Zakopane nawet chyba trudniejszą od Twojej planowanej ,tak więc i tamta da się zrobić ,ale czy Ty jesteś do tego przygotowana ,to sama sobie odpowiedz.
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Wg mnie lepszym choc dluzszym wariantem jest Toporowa -Gasienicowa -Krzyzne -Piatka -Swistowka -Moko -Palenica. Po siagnieciu Krzyznego prawie caly czas w dol (wyjatek Swistowka) - relaksacyjnie i pieknie widokowo.
Klara

-#1
Posty: 21
Rejestracja: wt 12 lip, 2005

Post autor: Klara »

Imponująca trasa:) Zwłaszcza, że własciwie najtrudniejsza na końcu - ja w ogóle nie lubie podejscia na Zawrat od strony 5-tki. A z Kasprowego zjeżdzałeś czy schodziłeś? No i jesli powiesz mi, że przeszedłeśz plecakiem i manatkami - to sorry , bedę miała trudności z uwierzeniem!!!:)
a z ciekawości muzę zapytać, ile ci czasu zajęło ci to przejście?

Ja się o siebie nie boję, boję sie raczej o wspołtowarzyszy na świstówce - tam pewnie bedzie coś w stylu załamania ducha w narodzie:)))))

BTW.pozdarawiam człowieka z regionu. Tomaszów Mazowiecki to rzut kamieniem do Łodzi:))
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

W zeszlym roku zrobilem podobna trase co Dagomar, tylko ze w druga strone i od Murowanca przez Stawy, potem czarnym na przelecz. Wyszedlem z Kuznic o 7, kolo 14.30 bylem na Szpiglasowym.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Klaro ,to nie była moja najdłuzsza trasa w Tatrach ,ale biorąc pod uwagę sumę podejść jedna z bardziej męczących . Trwała od 8.00 do 10.00 na Rondzie,choć mogła pewnie krócej ,bo nie forsowaliśmy jakiegoś extra tempa. Moja w tej chwili przeciętna dzienna trasa to 20-26 km przy 1500 - 1900 m sumy podejść i coś koiło tego sumy zejść, najlepiej sprawdzić sobie z przewodnikiem ,zsumować kilometrasy i będziesz wiedzieć ,na co można się porwać
PS: z Kasprowego do Murowańca latem nie da się zjechać
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

dagomar pisze: dla wytrenowanego trasa raczej z tych łatwiejszych ,dla początkującego może byc męcząca ,a nawet nie do przejścia
Podzielam zdanie dagomara. Dodam, że wg mnie trasa dla tych co lubią i umieją chodzić długo i daleko. A może lepiej byłoby spróbować w drugą stronę (jak nie będziecie dawali rady to od Wodogrzmotów można z powrotem na Palenicę)?
zoltan

-#3
Posty: 110
Rejestracja: śr 11 maja, 2005
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna

Post autor: zoltan »

Uważaj na znaki na odcinku Cyrhla-Psia Trawka. Właściwa ścieżka często rozwidla się. A co do wędrówki z Psiej Trawki do Murowańca to nie polecam-dla mnie to coś okropnego: nuda, nuda i jeszcze raz nuda :x. Według mnie najgorszy szlak w Tatrach.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Na odcinku od asfaltu do budki TPN to idzie się na wyczucie. Tam znaków jest nie wiele. Od budki jest już lepiej. :)
Klara

-#1
Posty: 21
Rejestracja: wt 12 lip, 2005

Post autor: Klara »

zoltan pisze:Uważaj na znaki na odcinku Cyrhla-Psia Trawka. Właściwa ścieżka często rozwidla się. A co do wędrówki z Psiej Trawki do Murowańca to nie polecam-dla mnie to coś okropnego: nuda, nuda i jeszcze raz nuda :x. Według mnie najgorszy szlak w Tatrach.
No i ja nie chcę iść do Murowańca. W ogóle nie chce, żeby ta trasa szła przez cokolwiek od Zawratu do krzyznego, a tak by szła przez murowaniec, bo mam kobietę z lekką kontuzją stawów i wolę dalej niż wyzej wspinaczkowo i tak mi ta trasa przez Roztokę przyszła na mysl, bo jest długa, ale w miarę płaska:)Bardzo dziękuję za odzew:)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jeśli chcecie zrobić tą trasę to nie jako pierwszą wycieczkę po przyjeździe w góry. Zaaklimatyzujcie się trochę. Zróbcie najpierw krótsze trasy np. Dolinki Reglowe, Kopieniec Wielki. I potem możecie śmigać. No i wyruszcie wcześnie rano. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

zoltan pisze:A co do wędrówki z Psiej Trawki do Murowańca to nie polecam-dla mnie to coś okropnego: nuda, nuda i jeszcze raz nuda . Według mnie najgorszy szlak w Tatrach.
Potwierdzam-mam podobne odczucia 8)
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

ale przecież Klara nie chce do Murowańca ;)

Witaj Klaro na forum - cos ten środek polski w postaci łodzi prze tutaj... a na ta zaproponowaną traske po prostu wyjdź około 7 - wystarczy żeby zdązyć przed zmrokiem ( i nie w tempie żółwia)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

A i jeszcze jedno. Między Psią Trawką a Polaną Waksmundzką są chyba z dwa przejścia przez strumienie. Jeśli będzie wysoka woda to trzeba się liczyć z zamoczeniem butów. W zeszłym roku ten pierwszy ominąłem podchodząc trochę w górę strumienia gdzie znalazłem łatwiejsze przejście. Ale ten drugi przechodziłem już po kamieniach, które były kilkanaście cm pod wodą. Więc warto zaimpregnować buty. :)
Klara

-#1
Posty: 21
Rejestracja: wt 12 lip, 2005

Post autor: Klara »

tomek.l pisze:A i jeszcze jedno. Między Psią Trawką a Polaną Waksmundzką są chyba z dwa przejścia przez strumienie. Jeśli będzie wysoka woda to trzeba się liczyć z zamoczeniem butów. W zeszłym roku ten pierwszy ominąłem podchodząc trochę w górę strumienia gdzie znalazłem łatwiejsze przejście. Ale ten drugi przechodziłem już po kamieniach, które były kilkanaście cm pod wodą. Więc warto zaimpregnować buty. :)
a ja wiem ;) Bo czytałam Twoją stronkę i opis wedrówki na Rusinowa polanę:) A jak impregnowałeś - jakoś po domowemu, bo słyszałam, że mozna mieszanką pokostu z czymś tam, czy impregnatem , normalnie ze sklepu?
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Klara pisze:a ja wiem Bo czytałam Twoją stronkę i opis wedrówki na Rusinowa polanę
To miło :)
Ja mam buty z membraną i do tego z nielicowanej skóry więc muszę impregnować impregnatem do membran ze sklepu. Pokostem czy pastą do butów na gorąco to impregnowało sie wojskowe buty :)

Ta końcówka waszej trasy jest dla mnie super. Ten widok z Kępy na Morskie Oko zawsze mi sie podobał. :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Błąd ,każde buty się impregnuje ,w moje ,jedne z droższych i z membraną full wypas po każdym sezonie wcieram pół buteleczki wosku - pomaga. Nogi się pocą i transport wilgoci od wewnątrz na zewnątrz zabiera z sobą zabezpieczenie membrany stąd trzeba to uzupełniać.
Krakusia

-#2
Posty: 76
Rejestracja: wt 29 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Krakusia »

Klara pisze:bo mam kobietę z lekką kontuzją stawów i wolę dalej niż wyzej wspinaczkowo i tak mi ta trasa przez Roztokę przyszła na mysl, bo jest długa, ale w miarę płaska:)Bardzo dziękuję za odzew:)
Witaj Klaro :) Czy Ty znasz ten szlak przez Świstówke? Byłaś juz na nim? Osoba z kontuzją stawów może mieć niestety problemy :( Dolina Roztoki, to nie jest płaska dolina, przed i przy Siklawie jest dosyć strome podejście jak dla kontuzjowanej osoby. Krótszy wariant skrótem, czarnym szlakiem także dosyć mozolny. Co do samej Świstówki to zejście z niej w kierunku M.Oka może być kłopotliwe bo cały czas idzie się po "kamiennych schodach" co bardzo obciąża stawy. Trasa jest bezpieczna, dla zdrowego - łatwa, natomiast mam wątpliwości co do możliwości tej kobiety, z którą będziesz podróżowała na tym odcinku. Pomocne są kijki teleskopowe, ale trzeba się umieć nimi posługiwać tak, aby spełniały funkcje "odciążeniową" stawy. Jest jeszcze inny problem: jeżleli osoba taka na początku pobytu nadwyręży stawy, to przez reszte urlopu już w góry nie pójdzie :( Zatem warto dobrze przemyśleć i zaplanować trasy.
Życzę Wam udanej wycieczki i dobrej pogody :)
Krakusia
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

dagomar pisze:Błąd ,każde buty się impregnuje
Nie za bardzo rozumiem. :) Czy ja napisałem, że buty się nie impregnuje? :think:
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

tomek.l pisze:
dagomar pisze:Błąd ,każde buty się impregnuje
Nie za bardzo rozumiem. :) Czy ja napisałem, że buty się nie impregnuje? :think:
Albo zmieniłeś post ,albo ja tu już za długo siedzę
ODPOWIEDZ