Dopiero wczoraj dotarłem do stron ze wspomnianym artykułem.
Chronić! I to chronić w sposób ścisły. Nie wymyślać półśrodków w postaci ochrony krajobrazowej, tylko całość terenu TPN należy objąć OCHRONĄ ŚCISŁĄ!
Będąc w Tatrach w czerwcu ubiegłego roku, wybraliśmy się „papieskim szlakiem” na Trzydniowiański Wierch. Jak zobaczyłem to co się dzieje w Dolinie Jarząbczej, to mi się płakać zachciało! Szlak dumnie nazwany imieniem Ojca Świętego przedstawiał obraz nędzy i rozpaczy! Rozjechana przez ciągniki, błotnista droga, wokół sterczące kikuty drzew a za plecami głośny warkot ciągnika.
Rabunkowa gospodarka drzewna, którą uprawia Wspólnota Witowska woła o pomstę do nieba!
Im już nie wystarcza czerpanie profitów ze sprzedaży biletów, wynajmu rowerów, czy opłat za śmierdzącą pseudo-kolejkę „Rakoń”. Oni muszą wyciągnąć dutki z każdego metra kwadratowego lasu, który jest w ich „władaniu”.
Potrzeby jest mocny akt prawny w postaci wprowadzenie ochrony ścisłej również w tej części parku, żeby móc wyegzekwować od obecnych pseudo-gospodarzy tego terenu należyty szacunek dla tych lasów i gór!