SiCz przez swe kombinacje na pewno wejdzie do finału, grają poza tym na własnym terenie, a to ułatwi im sprawę .A co do naszych to niestety czarno widzę, aby wytrzymali 3 mecze w ciągu3 dni. Ale cóż trzeba wierzyć, a wiara czyni cuda .
Nie jest to wykluczone. Bilans po rozgrywkach grupowych jest remisowy więc teraz się rozstrzygnie kto jest lepszy, my czy SiCz. Mam nadzieję, że jednak my ale rywale grają przed swoją publicznością... Może być ciężko.
Teraz będzie trudniej. SiCz jest w optymalnym składzie. Nasze mecze z prawie pełną drużyną Serbii odbywały się w Katowicach. Teraz "ściany" będą im dodatkowo pomagać . Jedyną naszą szansą mogą być końcówki. Podobno wczoraj w ten sposób przegrali z Brazylią.
jestem wk nasi pokazali jak się przegrywa mecz, który jest praktycznie podany na widelcu. Przy prowadzeniu 2:0 w setach i wygrywając w trzecim secie 21:16 nasi chyba bali się wygrać i dali... ciała.
W końcówce tego nieszczęsnego trzeciego seta Zagumny niepotrzebnie rozgrywał Świderskiemu dwa razy na przełamanie. Przecież wszyscy wiedzą o tym zwyczaju naszego rozgrywającego a Serbowie głupi nie są i stawiają blok gdzie trzeba. Zagumny wg mnie w tym właśnie momencie przegrał cały mecz. Wcześniej grał bardzo dobrze ale wystarczył ten jeden błąd aby zdruzgotać psychicznie cały zespół. Dalsze wydarzenia to upadek psychiczny naszej drużyny. a tak chciałem zobaczyć mecz Polska - Brazylia
Jestem bardzo zawiedziony
co jest z naszymi siatkarzami?? to że potrafią grać dobrze widać, ale jedynego nie potrafią jak do tej pory - wygrać w waznym meczu i to z drużynami z którymi są w stanie sobie poradzić, właśnie z kuba o trzecie miejsce przegrali. może musza dojrzeć do tego aby wygrywać ??
hula pisze: może musza dojrzeć do tego aby wygrywać ??
O, to właśnie! To chyba główne zadanie trenera Lozano - wyrobić w nich ducha zwycięzców i porzucić myślenie typu "OK, osiągneliśmy dużo, jak teraz przegramy to nic się nie stanie".
Trzeba cieszyć się z tego co już osiągnęli. To dopiero początek pracy trenera Lozano. Myślę, że po pewnym czasie Polacy wreszcie staną na podium jakiejś wielkiej imprezy. Może będzie to już miało miejsce na ME w tym roku. Teraz ważnym krokiem było by zatrudnienie dobrego psychologa. Z nim łatwiej będzie podnosić się z porażek. Dobra sytuacja psychiczna w naszym zespole jest kluczem do sukcesu .
tomek.l pisze:Ten mecz był żenujący. Ta drużyna jest żenująca. A tak w ogóle to niech sobie lepiej pograją w piłkę plażową.
Albo w palanta!
Nie przesadzajcie chłopaki, dawno nie mieliśmy tak wielkiego sukcesu w jakiejkolwiek grze zespołowej (mam na myśli sam awans). Można śmiało twierdzić: Mamy 4 miejsce na świecie.
Zgadzam się w pełni z Piotrem, Zagumny nie powinien 3X grać do Świderskiego w 3 secie.
krzysgd pisze:Nie przesadzajcie chłopaki, dawno nie mieliśmy tak wielkiego sukcesu w jakiejkolwiek grze zespołowej (mam na myśli sam awans). Można śmiało twierdzić: Mamy 4 miejsce na świecie.
Nie przesadzałbym i w drugą stronę: w LŚ nie grała Rosja czy USA. Ale początek pracy nowego trenera jest obiecujący.
Niedawno widziałem dwumecz ligi europejskiej Rosja-Niemcy. Ruski nie grały aż tak świetnie. Jedno spotkanie przegrali, a w drugim Niemcy nawiązywali równą walkę i przegrali tylko z braku szczęścia w końcówce 4 seta. A Niemcy są o wiele niżej od nas w rankingu FIVB.