Tatry a lęk wysokości

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

ja zazwyczaj mam taki problem z towarzyszkami moich tatrzanskich wedrowek
i zauwazylem jedno - im bardziej one sie boja, placza i nie chca isc dalej - tym bardziej ja jestem przerazony cala sytuacja :D
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Alien pisze:im bardziej one sie boja, placza i nie chca isc dalej
...a może one tak specjalnie? Z kobietami to nigdy nie wiadomo czego właściwie chcą... ;)

nno może nie z wszystkimi... :think:
Ostatnio zmieniony czw 30 cze, 2005 przez AdiK, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

no tak
choc z drugiej strony... jedna z nich po zejsciu z Koziej do piatki stwierdzila, ze gdybym byl jej facetem to by mnie zabila golymi rekoma, za to ze ja tam wzialem

dlatego nigdy nie bede jej facetem :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Alien pisze:ze gdybym byl jej facetem to by mnie zabila golymi rekoma, za to ze ja tam wzialem
biedny ten niedoszły jej facet :)) ...przecież chyba szła sama,nikt jej pod muszką tam nie wciągał na siłę? hehehe
AdiK pisze:Z kobietami to nigdy nie wiadomo czego właściwie chcą... ;)
no,no Panie AdiK,bo się pogniewamy :P ;)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

AdiK pisze:nno może nie z wszystkimi...
Pani Iwonko, czy już lepiej?... ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:AdiK napisał(a):
nno może nie z wszystkimi...
:)) taaaaaaaak, to rozumiem :D
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Ranking miejsc problematycznych dla osób z lękiem wysokości:
http://www.tatry.info/przewodnik/fobia.html

i "pierwsza pomoc":
http://www.e-gory.pl/egory_new/16_bezp_ ... okosci.php
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Pierwszą pomoc warto "uwidocznić" na forum ku pamięci :)

Objawy:
przeraźliwy strach, który może doprowadzić do nagłej utraty przytomności;
zawroty głowy, utrata równowagi;
przylgnięcie do drzewa, skały, drugiej osoby;
zwykle osoba sama przyznaje, że się boi.

Pierwsza pomoc:
wyprowadzić bojącego się z newralgicznego miejsca;
skierować wzrok na ścianę lub bezpośrednio ku ziemi;
skierować myśli w stronę innych problemów;
kłaść się z pozycji horyzontalnej na brzuchu;
nie patrzeć równocześnie ku dolinom i ekspozycjom;
asekurować poszkodowanego liną nawet w łatwym terenie (pozytywne działania na psychikę poszkodowanego);
unikać reakcji paniki;
nie wywierać brutalnego nacisku na dotkniętego lękiem wysokości, ale działać łagodną perswazją, spokojnie i przekonywująco;
spojrzenie do góry kierować tylko po ścianie, nigdy w kierunku chmur i nieba.
elberoth

-#1
Posty: 13
Rejestracja: wt 19 lip, 2005

Post autor: elberoth »

AdiK pisze:Ranking miejsc problematycznych dla osób z lękiem wysokości:
http://www.tatry.info/przewodnik/fobia.html
Dopiero zaczynam chodzić po górach i bardzo zaciekawił mnie ten link. Niestety z poważniejszych partii to byłem teraz tylko na giewoncie i ostatnio na kasprowym, który nie wywarł na mnie większego wrażenia. W której grupie umieścilibyście giewont w tym rankingu bo może być on dla mnie przydatny do planowania następnych tras, a nie mam zbytniego punktu odniesienia :?
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Heh, Giewont może być nietypowy. Na podejściu niby nie ma żadnej ekspozycji... dopiero na szczycie okazuje się, że stoimy na krawędzi przepaści :) A trasy planować zaczynając na zachodzie (łatwiejsze technicznie i z mniejszą ekspozycją) i posuwając się coraz bardziej na wschód.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Naprawdę trudno mi umieścić Giewont w tym zestawieniu. Jak próbuję go podciągnąć do którejś z grup, to zaczynam mieć wątpliwości przekładam do innej i znów pojawiają się znaki zapytania... :think:
Najczęściej przewinął mi się w grupie tych „średnio trudnych”, więc niech tam pozostanie, choć podkreślam, że to jest wyłącznie moja interpretacja.
Wydaje mi się, że odczucie lęku nie musi być spowodowane wyłącznie ekspozycją. Tłok na szlaku, presja szybszego wchodzenia czy schodzenia, gdy ktoś depcze nam po piętach albo szarpie koniec łańcucha, którego nie wypuściliśmy jeszcze z dłoni, może łatwo spotęgować odczucie lęku!
Pamiętam, jak kiedyś na Kościelcu uzbierała się spora grupka ludzi, i choć nie mam lęku przestrzeni to mały tłok, który się zrobił na wierzchołku wywoływał we mnie dziwne odczucia... :?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Ja to mam mały dylemat,bo niby w Tatrach lęku wysokości nie mam, ale coś a'la lęk (niekontrolowany) dopadł mnie na kolejce krzesełkowej w Karpaczu-(jechaliśmy w dół) i zaczęło mi się słodko robić :O no i teraz ciągle się zastanawiam,co to będzie w Dolomitach :think:
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Najczęściej jest tak, że nie mamy lęku wysokości, ale jak popatrzymy w dół, to coś gdzie. tam w brzuchu ściska... Moja narzeczona nie może patrzeć, jak ja się zbliżam gdzieś do jakiejś krawędzi - od razu krzyczy!
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Ja niby leku wysokosci tez nie mam ale jak jestem w górach to jak spogladam w dół to dziwnie sie czasem czuję i nie bardzo to moge zrozumiec
Misia

-#1
Posty: 5
Rejestracja: czw 14 lip, 2005
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Misia »

Niby nie mam lęku wysokości np. mogę się wspiąć na wysokie drzewo i nic ale jednak w górach czasami mnie dopada taka obawa że spadnę np. jak jestem na Giewoncie :O Wydaje mi się więc że to bardziej lęk przestrzeni niz wysokości. :think:
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Ja mam lęk gruntu.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Ja też. Jak jestem wysoko to boję się nagłego i szybkiego kontaktu z gruntem. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

grunt... to spokój i opanowanie :P
Arek

-#1
Posty: 19
Rejestracja: wt 19 kwie, 2005
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Arek »

Witam forumowiczów. W ubiegłym tygodniu dopadł mnie lęk wysokości (nie wiedziałem że az taki mam i troche popsuło mi to wycieczke w Tatry). Pierwszy dzien to była wycieczka na Giewont - na górze mrowie ludzi - wejściem schodzą ludzie bo zejście zakorkował ktos przestraszony. Koszmar. Po około godzinie wlazłem na szczyt i panorama dosłownie uderzyła - trzymałem sie krzyża i podziwiałem ludzi stojacych przy krawedzi. No nic... nastepna wycieczka była OK - Kasprowy na piechote - przełęcz Karb (nie wchodziłem na Koscielec bo straszna mgła była). No i 3 wycieczka -Rysy. Az pod sam szczyt szło mi się bardzo przyjemnie (tzn. byłem strasznie zmordowany ale za to jakie widoczki). I dopiero na grani prowadzacej na sam szczyt dopadło mnie - jakies kołatanie serca -trzesące sie nogi (nikt tego raczej nie widział). Wiało wtedy tak okropnie ze myslałem ze pozabiera tych wszystkich ludzi ze szczytu i z tej wąskiej i niebezpiecznej grani. Spieprzałem na dół chyba szybciej niz Nyka napisał. Nawet zdjecia chaotyczne wyszły.
Dopiero 4 wycieczka (Kasprowy kolejką- Świnica- Zawrat - 5tka - Świstówka - M.Oko) była bez tak paralizujacego leku chociaz "momenty" były.
Wnioski - wszyscy będący poraz pierwszy w Tatrach powinni stopniowac ekspozycje - ja ten banał złamałem no i było nieprzyjemnie. Po prostu tyle lat nie mogłem sie tam wybrać ze po przyjezdzie po prostu rzuciłem się na te góry.
Teraz tęsknie i jeszcze na jesień chcę wrócić - oczywiscie na OP i w piękne Tatry Zachodnie (byłem tam tylko w dolinach w dniach "odpoczynku").
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Witaj Arek :)
Arek pisze:I dopiero na grani prowadzacej na sam szczyt dopadło mnie - jakies kołatanie serca -trzesące sie nogi (nikt tego raczej nie widział).
Hmmm,wiesz..troszkę mnie przestraszyłeś,bo moim zdaniem,jeśli masz takie problemy z lękiem wysokości-przestrzeni,to nie powinieneś wybierać się sam na eksponowane miejsca.Nigdy nie wiesz,jak może zareagować Twój organizm,może Cię dosłownie sparaliżować ze strachu-wiem,bo widziałam taki przypadek. Nie chcę Cię straszyć-broń Boże,raczej radzę,żebyś próbował zapanować nad tym "strachem" w towarzystwie znajomej-bliskiej osoby i tak,jak napisałeś-stopniowo.
Pozdrawiam
ODPOWIEDZ