jedniodniówka - wyjazd do Zakopanego na kilka (kilkanaście) dni i jedniodniowe wypady w Tatry (powrót na noc do Zakopca)
To mialam na mysli ale przy takiej roznorodnosci upodoban szanownych Forumowiczow, jest mi przyjemnie poczytac o wszelkich formach pobytu w gorach. Pelikan napisal
Jak bym zszedł po miesiącu z gór to by mnie nawet mama nie pozanła , tak długo chyba bym nie wytrzyma
Po tej czterotygodniowce to i ja siebie samej nie poznalam a moja psiapsiola miala jeden wielki problem: jak ja teraz bede chodzic po rownym? nawet miala propozycje zamontowania lancuchow na chodnikach Zakopanego, bo bez tego to ona juz nie moze.
Pawel_G napisal
Mnie chodzi po głowie namiot i polana pod Wysoką...
oj i mnie chodza tego typu noclegi po glowie, nawet bez namiotu, plachta by wystarczyla ale obawiam sie ze duzo tego snu by nie bylo a jak sie nie wyspie to mi na drugi dzien psycha wysiada.
uszba pisze:a jak sie nie wyspie to mi na drugi dzien psycha wysiada.
Uszba-siostro
W ciepłe lato to musi być fajna sprawa-taki nocleg wśród skał,a i zimą w namiocie też przeżycie nieziemskie-choć pewnie ciężko zasnąć jak człowieka telepie z zimna
Witam wszystkich
Czy na polanie pod Wysoką jest taborisko Może Slowacy są na tyle gościnni,że sie da tam nocowac? Zamarzyła mi się trasa Lodowa przeł, Czerwona ławka, Rohatka i moze cos jeszcze. Jesli coś wiecie to będe javascript:emoticon(':D')
happy
[quote="AdiK"]chyba każdy z nas trochę inaczej rozumie "jedniodniówkę":
jedniodniówka - wyjazd do Zakopanego na kilka (kilkanaście) dni i jedniodniowe wypady w Tatry (powrót na noc do Zakopca)
Pewnie, że inaczej. Ja mam to szczęście mieszkać 100 km od Zakopca, a z drugiej strony to nieszczęście pracować w zawodzie gdzie nie ma weekendów takich jak ma większość ludzi, więc klasyczna jednodniówka tatrzańska to pobudka ok. 5, chwilka w aucie na prawie pustej zakopiance, ok. 8 już dobrze na szlaku, wieczorem powrót do domu.
Żeby było śmieszniej, mam możliwość darmowego zatrzymania się w Zakopcu! Ale jest coś z magii w możliwości wstania w łóżku w swoim domu i myśli, że jak dobrze pójdzie, to za parę godzin będzie się na Granatach...
Żeby robić jednodniówki nie trzeba mieszkać w Krakowie. Ja mieszkam w Rybniku i żeby było śmieszniej mam bliżej w słowackie Tatry Zachodnie niż w polskie. Do Zuberca a dokładniej do Zwierówki mamy ok. 190 km w jedną stronę. Podzieliliśmy sobie główną grań na 3 trasy, tj. zaczęliśmy od lewej czyli Wołowiec - Rohacze, innym razem od prawej Skrzyniarki - Pachola, trzecim razem Trzy Kopy - Banówka, a jak pogoda nie dopisała to sobie zrobiliśmy krótszy wariant tj. Stawy Rohackie. Wyjazd oczywiście przed 5 rano a przyjazd w granicach 22, wszystko zależy od ruchu na przejściu granicznym, granicę przekraczam zawsze w Korbielowie. Polecam wszystkim takie wycieczki, najgorzej ma się niestety kierowca (zawsze ja jestem kierowcą) bo po tym ciężkim szlaku trzeba jeszcze siedzieć za kółkiem i nie można w Zwierowce po zejściu ze szlaku wypić piwa Robiłem też jednodniówkę z drugiej strony na Banówkę przez Żarską Chatę, ale to już jest za daleko. Oczywiście takie jednodniówki nie są dla każdego, ale co zrobić jak nie ma urlopu, a w Taterki ciągnie. My już jesteśmy przyzwyczajeni do takich wypadów, wiadomo na drugi dzień jest ciężko bo trzeba iść do pracy, ale nigdy tego nie żałujemy.
wow,ależ nam ludzi z Rybnika masowo przybywa Czyżby wszyscy byli znajomymi naszej Gosi?
...dla nas ludzi północy...jednodniówki tatrzańskie to jak lot na księżyc
jednodniówki w znaczeniu mieszkania w Zakopanem już mi się nie zdarzają. Mniej więcej od 12 roku życia chodze tylko i wyłącznie od schroniska do schroniska, przeważnie od 3 do 7 dni (4 tygodnie , dla mnie szok, nie wyrobiłbym). A jeśli chodzi o jednodniówke w znaczeniu typowym to raz mi się zdarzyło i to jeszcze bez samochodu , na pewno to kiedyś powtórze
Osobiście preferuję noclegi w schroniskach. W ten sposób nie tracę co dziennie czasu na dojazdy do Parku i dojścia na szlaki bezpośrednio prowadzące na szczyty. Spędzam jak najwięcej czasu w górach i delektuję się pięknymi widokami, ciszą, spokojem,wolnością. Poza tym uwielbiam oglądać rano wschodzące słońce, które wynurza się z za szczytów, ogrzewając delikatnymi promieniami dolinki i hale. Tatry są piękne więc staram się obcować z nimi jak najdłużej.
Na wstępie napisze: cześć wszystkim, bo piszę tu pierwszy raz
31 lipca jade do Zakopanego na 2 tygodnie i planuje cały czas "jednodniówki". Jest to moj drugi taki wyjazd w Tatry, więc jeszcze nie planuje tygodniówek w górach, ale nie powiem, marzy mi się też i takie coś. Być może następnym razem. Póki co, zaczynam planować trasy
mtr pisze:Na wstępie napisze: cześć wszystkim, bo piszę tu pierwszy raz
31 lipca jade do Zakopanego na 2 tygodnie i planuje cały czas "jednodniówki". Jest to moj drugi taki wyjazd w Tatry, więc jeszcze nie planuje tygodniówek w górach, ale nie powiem, marzy mi się też i takie coś. Być może następnym razem. Póki co, zaczynam planować trasy
To może się spotkamy ja będe w Zakopanem od 1 lipca, tylko, że będę tam tydzień. A trasy mam już mniej więcej zaplanowane (inni forumowicze stracili przy tym chyba sporo nerwów )