Evenstar pisze:Nie chcemy robić bardzo długich szlaków, ponieważ bylibyśmy zbyt zmęczeni, wolimy dawkować wysiłek, żeby mieć siły iść gdzieś indziej następnego dnia.
Czy Rysy od strony słowackiej są dużo łatwiejsze do zdobycia ?
Cześć, popieram w 100%, przecież
nie trzeba się spieszyć, zwłaszcza, że sporo energii i czasu trzeba zużyć, by się dostać z kwatery do jakiegoś sensownego miejsca w górach (o ile oczywiście nie ma decyzji o korzystaniu z niewygód schronów) - minimum ze 4 godziny na każdej wycieczce.
Mnie, na przykład, żal jest szybko schodzić w dół po każdym mniej lub bardziej mozolnym wejściu, więc poruszam się w dół powoli, starając się zarejestrować jak najwięcej obrazów, często przystaję,
niby tracę czas, ale zyskuję to COŚ, po co własnie jeżdżę w góry. 
Moje spojrzenie jest niezwykle świeże, ponieważ właśnie wczoraj wróciłem z Tatr
Rysy od strony słowackiej są prostsze od Giewontu, jedyną wadą jest konieczność powrotu tą samą trasą, a może by tak wariant: wcześniejszego oswojenia się z żelastwem i przejścia przez Rysy z Morskiego Oka do Popradskiego Plesa (lub Strbskiego) - wspaniała wycieczka całodniowa, gorąco polecam. Oby tylko pogoda sprzyjała

, tylko teraz się nie uda - śnieg
