Ja moge powiedziec ze zaliczam sie do "stonki tygodniowki" (nie obrazac sie prosze, mowie tylko za siebie
Pozdrawiam
uszba

Jak bym zszedł po miesiącu z gór to by mnie nawet mama nie pozanłauszba pisze: zywotnosc moja, (...) przedluza sie czasami nawet do 3 - 4 tygodni
dokładnie też tak to odebrałam,choć nie wiadomo czemu tak się pcha na myśl "wyjazd jednodniowy"AdiK pisze:jedniodniówka - wyjazd do Zakopanego na kilka (kilkanaście) dni i jedniodniowe wypady w Tatry (powrót na noc do Zakopca)
marzeniaPaweł_G pisze:Mnie chodzi po głowie namiot i polana pod Wysoką...
ja też robiłbym jednodniówki tak często. Niestety, trzeba pogodzić: Taterki, rodzinkę a w sezonie WisełkęMariusz pisze:Gdybym był takim dajmy na to krakusem, jednodniówki robiłbym co drugi tydzień...