Iw co takimi małymi piszesz.... chyba że Ty w zmowie z mafią okulistów i innych od szkiełek i soczewek
lewe zamki w spiworach spotyka się rzadko, ale kiedyś były w przecenie nieprzemakalne kurtki z dwoma identycznymi rzepami ( juz nie pamietam czy z częścią żeńska czy męską )
a swoja droga super relacja sprzed kilku dni,
pozostali chyba zaniemówili z wrażenia bo nikt nie uzupełnia
Kert pisze:lewe zamki w spiworach spotyka się rzadko
nooo toś mnie Piotrek pocieszył
Kert pisze:a swoja droga super relacja sprzed kilku dni,
dzięki samo pisanie sprawiło mi dziką radość,mogłam to przeżyć jeszcze raz.... ...a tęsknota za górami rośnie z dnia na dzień i juz mi diablik w głowie coś podpowiada ale ciiiii
Iw - skoro pisanie sprawia Ci taką radość to może wygrzebiesz jeszcze jakieś wspomnienie w zakamarkach pamięci z majowego wypadu i nakarmisz stęsknione duszyczki
oj Iw, opisanie wszystkich dni to nie opisanie wszystkiego i wcale nie musiałabyś fantazjować - na pewno coś Ci umknęło , a teraz w wolnej chwili od Taterek na pewno powróciło ci w myślach - i właśnie o coś takiego chodzi