Wielkie liczenie...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Kaśka

-#3
Posty: 105
Rejestracja: pt 26 mar, 2004

Wielkie liczenie...

Post autor: Kaśka »

Jak podaje Dziennik Podhalański: "(...)w sierpniu zapowiada się wielkie liczenie turystów w całych Tatrach. Na SZLAKI wyrusza pracownicy TPN i słowackiego TANAP.
O liczeniu wędrujacych po Tatrach była mowa w czasie niedawnych obrad komisja ochrony srodowiska trzech miast: Zakopanego oraz słowackich Popradu i Wysokich Tatr. Wicedyrektor TPN Stanisław Czubernat zapowiedział, że liczenie odbędzie się 6 i 7 sierpnia. Słowackie i polskie Tatry podzielono w tym celu na trzy strefy, w których pracować będa rachmistrze.
Oprócz liczenia, turysci będa odpowiadać na pytania, skad przyjechali, w jakie partie gór się wybieraja, dlaczego wybrali własnie Tatry. Przy okazji liczone będs również samochody, dzięki czemu dowiemy się, jakie jest natężenie ruchu u podnóża Tatr, po obu stronach.
W ostatnich latach dane co do liczby odwiedzajacych góry turystów obliczano na podstawie ilosci sprzedanych biletów, wiadomo jednak, że nie były to pełne dane, obejmujace wychodzacych na SZLAKI; na przykład, że mieszkańcy okolicznych gmin nie musza kupować wejsciówek. Również wsród turystów sa z pewnoscia i tacy, którym udaje się wejsć w Tatry bez biletu".

Sama nie wiem czy che znac wyniki tego liczenia...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Już ja widzę, jak oni na Palenicy przy szlabanie na drodze do Moka przeprowadzają wywiady z ludźmi... Kolejka sięgnęłaby chyba Poronina, jak nie dalej. :]
Z drugiej strony to ciekawe, ile ludzi wchodzi tak naprawdę w szczycie i jakie mają plany. Na pewno będzie widać olbrzymią dysproporcje między Tatrami PL i SK. A jak jeszcze zaczną pytać o narodowość, to się okaże, że Słowacy w swoich górach stanowią 3% wędrowców...
:]
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

jak wchodzę na szlak o godzinie 6 rano to nikogo ze sprzedających bilety nie ma, jest też dużo ludzi wędrujących między schroniskami którzy ewentualnie jeden raz kupują bilet. Wiem także o wejściach na niektóre szlaki gdzie nikt tych biletów nie sprzedaje(dzikie wejście gdzie tylko górale wjeżdżają sobie do lasu :) ), oj trudno będzie zbilansować to wszystko.

pozdrawiam
Jurek
Kaśka

-#3
Posty: 105
Rejestracja: pt 26 mar, 2004

Post autor: Kaśka »

Moze lepiej nie wiedziec ile jest "zadeptywaczy"? Moze to nam bardzo popsuc humory, niestety :aciu:
seba

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Chodzież

Post autor: seba »

Skoro większość pytanych przy wejściu na szlak i tak nie będzie widziała dokąd i po co idzie , to po co pytać?
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

Zastanawiam się czemu ma służyć takie liczenie? Mam jeden pomysł: Zgodnie z nowym prawem ochrony środowiska plan ochrony Parku Narodowego powinien wskazywać miejsca udostępnione do zwidzania oraz maksymalną liczbę zwiedzających. Może w ten sposób TPN się chce dowiedzieć gdzie ludzie łażą i stworzyć taki plan?
Ja w tym czasie na szczęście (?) pracuję, więc mnie nie policzą
pozdrawiam
Marcys
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

:aciu: Zdaje się, że mam pecha. Urlop mogę mieć tylko w lipcu lub sierpniu. Nie pozostaje mi nic innego niż dać się policzyć. Jeno na wszystko błagam roztomili ludkowie: liczcie tak po ósmej. Żeby uniknąć całych zastępów "turystów" klapkowych i parasolkowo- szpanerskich ( z kamerami D) jestem zmuszony... he- he nie dosypiać i chodzić jak najwcześniej. Na ogół bramki są puste, jeśli nie liczyć wiewiórek i innego zwierza. Można jednak kupić sobie okresówki i OK.
A propos powinien się chyba już pojawić nowy wątek: ludkowie roztomili nie zostawiajcie niczegutko po sobie i gońcie opornych , dyć Taterki to naso dziedzino, niech bądą czyste. do jesieni. Do zobaczyska na szlakach, niestety na przełomie lipca i sierpnia, choć chciałoby się już. Serducho się wyrywa a rozum każe iść do pracy bo wyleją.
AKA
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Jak na mój zaledwie 11-letni "staż" chodzenia po Tatrach - około 10 razy wszedłem na teren TPN bez biletu. Myslę, że jest to dużo. Za każdym razem było to w innym miejscu. Najbardziej zaskoczony brakiem sprzedawcy biletów byłem w ubiegłym roku, na Palenicy Białczańskiej. Było ok. siódmej - ludzi już troszeczkę szło, a na szlabanie cisza. Każdy przemykał się cichaczem - a co? 4,- w kieszeni :D. Ale takich rannych ptaszków jest niewielu w porównaniu z tłumami ciągnącymi do MO - szczególnie przy pięknej pogodzie. Ciekawe ile razy - w tym roku - nie uiścimy....? :)
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Czesiek: tak mysle ze jak pojawisz sie w Kuznicach o 5 rano (a nawet wczesniej - jak swego czasu udalo sie bratu) to na pewno nikt nie skasuje Cie za wjazd na teren TPN.

A ile potem czasu na lazenie po szlakach.....

pzdr
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

W Kuźnicach "otwierają" za pięć siódma, ostatnio miałem okazję być tego świadkiem i zarazem pierwszym "klientem" :)
A co do liczenia: samo liczenie nie jest chyba złym pomysłem, przynajmniej będzie wiadomo gdzie i ilu turystów idzie. Może przyczyni się to później do lepszej ochrony Tatr...

MiG
Lackowa

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 08 gru, 2003
Lokalizacja: Gorlice

Post autor: Lackowa »

Byłem świadkiem takiego liczenia turystów w Gorcach. Siedzą sobie pracownicy parku przy wejsciu na szlak i pytają sie o wiek, wykształcenie, i miejsce zamieszkania.
ODPOWIEDZ