Ciekawe kogo masz na mysliIwona pisze:a są i tacy,co sami nie zasną
Majowe Tatry-wspomnienia ...
No i problem! Znam taki tylko jeden, Wawrzyńca Żuławskiego:Iwona pisze:chodzi wiec o dobry ale w miarę możliwości krótki przekaz...powalający na kolana-wiesz,co mam na myśli,prawda?
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu."
Ostatnio jakby się o tym trochę nie pamięta. Choćby "casus" Staszka Latałły. Przestałem czytać książki "himalajskie" z ostatnich lat bo są zakłamane. Relacje telewizyjne z K2 doprowadzały mnie do kurwicy, chwytałem za pilota i zmieniałem kanał. To był jeden wielki skandal! Źle się dzieje w państwie duńskim.
Oj Drogi Dorianie... toż to jawna prowokacja w biały dzień...Dorian pisze:Aaaaaa to pewnie Gosie miałaś na mysli:D bo sama napisałaś że spała z Adasiem przy beczkach z piwemIwona pisze:noooo, na pewno nie siebieUpssss więcej nie powiem
widze ze stosujesz drastyczne srodki zmuszania forumowiczek do relacji..
I ze mną było identycznie... to fakt było duszno i gorąco ale zasnęłam jak niemowlę w towarzystwie Iwony(pod jednym stołem)Iwona pisze: Podobno na stołówce ktoś chrapał,podobno było duszno i gorąco....nie wiem,nie pytajcie mnie,bo zasnęłam zaraz po przyłożeniu głowy do "poduszki"
Tak wiec w desperacji zaczelam przymierzac sie do wyprowadzki(wolałam spać na schodach głową w dół niż w tym pomieszczeniu) Głównym utrudnieniem była taka ciemność ze nie widziałam własnych rąk, ale jakoś udało mi się wziasc w objecia karimatę i śpiwór i posuwistym krokiem zaczelam sie przesuwać w kierunku bladego światełka odbitego na szybie drzwi. Przejscie tych 4 metrów było niezwykle stresujące ponieważ nie wiedziałam czy tak czasem, przypadkiem nie stanę komuś na twarz..
Jakoś sie udało..
i tak właśnie znalazłam sie wśród reszty ekipy..Iwona pisze:Wychodząć,rzuciłam okiem na resztę ekipy smacznie śpięcej w korytarzyku (Adaś i Gosia przy beczkach po piwie,a Dori i Asia koło "baru"-
Gosza pisze:Oj Drogi Dorianie(...)widze ze stosujesz drastyczne srodki zmuszania forumowiczek do relacji..
Gosza pisze:zasnęłam jak niemowlę w towarzystwie Iwony(pod jednym stołem)
Zazdroszczę wam łatwości zapadania w głęboki sen. Mi przychodzi to z ogromnym trudem, czasem nawet łaciate nie pomaga. Praktycznie zawsze trafi się ktoś chrapiący, wtedy już tylko wsadzić głowę do plecaka i udawać bagaż. Zatyczki do uszu nie pomagają, wręcz przeszkadzają.

P.S. Gosza, gratuluję pierwszej relacji. Interesujący opis trawersu posuwistego po podłodze Piątki!

P.S. Gosza, gratuluję pierwszej relacji. Interesujący opis trawersu posuwistego po podłodze Piątki!
Widzisz Iw Gosia czekała z relacją aż ja Ją poproszę żeby coś napisałaIwona pisze: No proszę,to ja tu od miesiąca prawie próbuję różnymi sposobami "zmusić" Gosię do zdania relacji z wyjazdu,a tu jedno zdanie załatwia wszystko...
bałam sie troche od razu spać w korytarzu, bo tam zimno było a ja miałam kiepski spiwór(w promocji dodany do opon jak to stwierdził DorianIwona pisze:Myślałam,że Ty od razu przeniosłaś się do grupy,a tu niespodzianka.
Ale już niedłudo bede miałą nowy - Dorian pamiętasz o obietnicy..
Iw... to dlatego jestem dla niego miła
Jak będziesz sobie kupowała nowy śpiworek to warto zwrócić uwagę na to,by miał opcję "łączenia".Ostatnio wyczytałam,że wszystkie Bergsony tak mająGosza pisze:bo tam zimno było a ja miałam kiepski spiwór
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:



