Szukam inf. nt szlaku na przełęcz pod chłopkiem

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jeszcze raz powtarzam (za Wielkim Mistrzem z Krzyżaków) - PAX CHRZEŚCIJANIE (Chrześcijanki zresztą też :D).
Moje zdanie co do Chłopka a byłem na nim diabli wiedzą ile razy. W każdym razie sporo. Gdy jest sucho, ciepło jest to szlak ŁATWY TECHNICZNIE, podobnie zresztą jak absolutnie wszystkie znakowane szlaki po obydwóch stronach Tatr. Licytowanie się co do trudności jest pozbawione sensu bo są to wszystko 0 lub 0+ a różnice między tymi dwoma kategoriami są trudne do uchwycenia i w zasadzie przez każdego mogą być inaczej odbierane.
Ekspozycja (luft) to nie jest problem techniczny. To jest nie z somy tylko psyche. Bolesława Prusa zniesiono na noszach z Skupniów Upłazu bo tak się przestraszył tego mizernego lufciku od strony Olczyskiej. Więcej w Zakopanem się nie pokazał.
Problemem Chłopka jest tzw. "biblioteka" oraz diabelna kruszyzna, szczególnie na galeryjce. I tu Tomtom ma świętą rację - w razie nagłego załamania pogody osoba nieobyta z Tatrami może mieć poważne kłopoty, bo chwytać mocno nie za bardzo czego jest ("biblioteka") a pod nogami błotnista zupa, z którymi najlepsze nawet wibramy mogą sobie nie poradzić. I to należy bezwzględnie wziąść pod uwagę.

A tak na marginesie - wybaczcie, ale zadawanie takich pytań i udzielanie odpowiedzi jest dla mnie przynajmniej trochę bez sensu. Znacie może tą anegdotkę o Żydzie co się pytał rabina czy się ma ożenić. Rabin mu odpowiedział - cokolwiek zrobisz, będziesz żałować. Gosia, jak czytam, podjęła już decyzję, że poczeka. No i powiedzmy, że za rok tam pójdzie i stwierdzi, że to "bułka z masłem" i będzie żałować, że się dała przestraszyć. I odwrotna sytuacja - nie posłuchała, poszła i okazało się, że to przekracza jej możliwości, stąd kłopoty, może nawet TOPR i będzie żałować, że nie posłuchała.

Gosiu - wszystkie szlaki znakowane w Tatrach są łatwe tylko niektóre z nich dla niektórych trudniejsze. I trzeba sobie uświadomić, czy przypadkiem nie należysz do tych "niektórych". I TO MUSISZ ZROBIĆ SAMA, TYLKO SAMA!!! A jeśli nie jesteś w stanie sama tego zrobić to pomyśl czy przypadkiem nie powinnaś zmienić miejsca wakacji - może Mazury, może jachting morski - tam możesz być znakomita a tu będziesz wiecznie odczuwać strach, który Ci zepsuje całą przyjemność. Uprawianie taternictwa (turystyka górska jest też taternictwem tylko na drogach o niewielkiej trudności) musi być wynikiem świadomej i samodzielnej decyzji a nie takiej, że np. chłopak lub koleżanka to robi i ty tak dla towarzystwa. No i przypadkiem nie pomyśl tylko, że chciałem Ci tymi paru zdaniami dokuczyć, wręcz przeciwnie.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

gosia d pisze:Dzieki mariusz podjęłam już decyzję "chłopek" razem z rysami i orlą zostawię sobie na później jak jeszcze troszkę lepiej poznam wyższe partie tatr.
Respect gosia, jak to się teraz mówi ;)

Czesiek dla mnie wejście na Chłopka wyglądało tak:
Do Bańdziocha łatwo. Potem jest wspinaczka na Kazalnicę. I był dla mnie chyba najtrudniejszy odcinek. Trzeba się wspinać po litej skale, po drodze chyba tylko dwie klamry. Tej wspinaczki jest ok 100 m. Jest troszeczkę mokro, ponieważ po skale spływają miejscami małe strumyczki. W pewnym momencie szlak skręca w prawo ( tu są te dwie klamry) i po chwili już kończy się wspinaczka. Dalej już na Kazalnicę łatwo. Potem jest ta słynna galeryjka której nawet nie zauważyłem i eksponowana ścieżka na samą przełęcz. Ścieżka jest zniszczona ale jak jest sucho i się uważa to nie jest specjalnie trudna ( chyba że ktoś ma lęk wysokości lub przestrzeni bo w dole przepaść opadająca w kierunku Mięguszowieckiego Kotła)
Tu opisałem to trochę bardziej szczegółowo
http://www.tatry.turystyka-gorska.pl

P.S. Mariusz nie gniewaj się za tą małą kryptoreklamę ;) A co z nasza wymianą linków? Link do ciebie już u mnie wisi :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

tomek.l pisze:Mariusz nie gniewaj się za tą małą kryptoreklamę
Udam, że nie zauważyłem 8)
tomek.l pisze: co z nasza wymianą linków?
Przypomnij mi na priv, jakiego anchora miałem ci ustawić przy linku.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Janek gdy przejdzie się kilka trudnych szlaków to Chłopek wydaje się łatwy. Ale dla kogoś bez doświadczenia to nie będzie on taki łatwy. Gdy na niego wchodziłem wydawał mi się trudniejszy niż na Rysy. Po tej dyskusji zdecydowałem, że w tym roku chyba tam wejdę i by skonfrontować nowe wrażenia z tymi poprzednimi.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

tomek.l pisze:Po tej dyskusji zdecydowałem, że w tym roku chyba tam wejdę i by skonfrontować nowe wrażenia z tymi poprzednimi.
hehe, mam podobne koncepcje. Dyskusja uzmysłowiła mi, że nie byłem już na Chłopku ze sto lat. Trzeba będzie wtargać tam krateczkę i uczcić z Pawłem nasze pierwsze spotkanie w tym miejscu x lat temu...
:D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

To może wszyscy się tam wybierzemy? :) Ja tak wstępnie w drugiej połowie sierpnia
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Nie przywiązywałem poprzednio wagi do topografii, teraz chętnie się tam rozejrzę, kaj ten "Bańdzioch", "Galeryjka", "Biblioteka"...
:)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Bańdzioch to Kocioł Mięguszowiecki u stóp Kazalnicy
Galeryjka to dokładnie nie wiem bo nic takiego nie zauważyłem, :) wiem tylko że między Kazalnicą a samą przełeczą
A o Bibliotece to nic nie wiem
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:A o Bibliotece to nic nie wiem
"Biblioteka" to taki żargon taternicki - gdy ściana (naogół jej fragment) składa się z dość luźnych kawałków skały, które można wyjmować i wkładać (poprawka na trochę przesady) jak książki z bibliotecznej półki. Fatalna sprawa, możesz "wylecieć" wraz z chwytem a wbicie haka staje się iluzją. Galeryjkę widać wyraźnie z pod schroniska nad Morskim Okiem.
W Bańdziochu wg niektórych glacjologów jest jedyny w Tatrach lodowczyk. Spór idzie o to ile musi mieć lat aby być uznanym za lodowczyk.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jeśli chodzi o ten lodowczyk to maleje i nie długo już go pewnie nie będzie.
Dobrze że "biblioteki" nie ma na tym fragmencie wspinaczki na Kazalnicę :)
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Krótko, bo mam mało czasu.
Gosia d - Szlak, tak jak pisał Janek jest spokojnie do przejścia kto już trochę bywał w Tatrach. Dla mniej doświadczonego wystarczy pewna pogoda, a dla pewności można dołączyć do kogoś, kto nie jest nowicjuszem. Nie musisz koniecznie tego odkładać na kiedyś. Każdy jak widzisz ma inne odczucia, ale rady np. Mariusza są właściwe. Nie musisz się spieszyć z decyzją, ale i nie musisz ją ciągle odkładać /ale wtedy weź pod uwagę to co napisałem wcześniej/.
Ps. To jest mój ulubiony szlak, na którym byłem wiele razy.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Janek pisze:zadawanie takich pytań i udzielanie odpowiedzi jest dla mnie przynajmniej trochę bez sensu.
Cieszę się, że.... dla mnie i trochę.
tomek.l pisze:Tu opisałem to trochę bardziej szczegółowo
http://www.tatry.turystyka-gorska.pl/chlopek.htm

Dziękuję Tomek.I :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Czesiek pisze:Cieszę się, że.... dla mnie i trochę.
Czepiasz się kolego i podejrzewam, że tak dla zasady. Ja bardzo przepraszam ale jak powiedzmy Izydor z Wrocławia zapyta się mnie co ja sądzę na temat ew. wycieczki na piechotę do Lizbony to co ja mam mu odpowiedzieć, przecież go nie znam, nie wiem czy zna jakikolwiek język itd. Informacje, które Gosia podała o sobie cechował taki stopień ogólności, że nie dawał najmniejszych szans na udzielenie rzetelnej odpowiedzi. Poza tym nadal uważam, że każdy ocenia "trudność szlaku" wedle swojego spectrum, które może być całkowicie nieprzydatne dla kogoś innego. Wiesz to oczywiście dobrze ale się czepiasz, bo wiesz dlaczego się czepiasz i ja też wiem dlaczego sie czepiasz. :)) :D
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Zwróć uwagę, że ja też zadałem pytanie w tym wątku i twoja odpowiedź mogła odnosić się również do niego. Izydor z Wrocławia i Lizbona mnie nie interesuje. Podobnie jak twoi prawnicy, twoje samochody i ... wie co jeszcze. Nie da sie spamiętać. Poza tym nie znasz mnie i moich dokonań lub "dokonań" (jak wolisz) w Górach, więc... :( Amen.

Ps. 4 x czepiasz. :? "Czepliwy" jestem.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Czesiek pisze:"Czepliwy" jestem.
Czesiu bądź silny! Jestem z Tobą Czesławie II Czepliwy :D ...no centralnie niemożliwy jesteś,wiesz ;) Oj Czesiek łobuzie....ciągle kogoś haczysz na tym forum....a tak Cię lubiłam ;) :)) Buźka :cwaniak:
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Dyskusja, w której nie polemizuje się z poglądami lecz tylko tym kto te poglądy głosi przestaje być dyskusją a staje się nagonką. Chyba, Czesiu, za dużo oglądasz sprawozdań z Sejmu - tam to jest ćwiczone prawie codziennie a celuje w tym jeden poseł z Środkowego Wybrzeża.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:celuje w tym jeden poseł z Środkowego Wybrzeża.
a który? :think:
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Czesiek pisze:Cieszę się, że.... dla mnie i trochę.
Ech ten Czesiek zaczyna nam tu szaleć i prowokować... :D;)
Janek pisze:wybaczcie, ale zadawanie takich pytań i udzielanie odpowiedzi jest dla mnie przynajmniej trochę bez sensu.
Janku, z wrodzoną sobie uprzejmością i wdziękiem wyjaśniam, że nie ma wszak obowiązku udzielania odpowiedzi. A już na pewno nie wtedy, gdy ta czynność jest dla ciebie bez sensu.
:)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mariusz pisze:A już na pewno nie wtedy, gdy ta czynność jest dla ciebie bez sensu.
Szkoda, że jak już zacytowałeś to nie do końca akapitu, bo wyjaśniam mam nadzieję, że bardzo dokładnie, dlaczego tak uważam, bo każda odpowiedź może być niedobra.
Przed chwilą rozmawiałem na temat trasy na Chłopka z kimś tu być może niektórym znanym. No i okazało się, że jedna część trasy, która we mnie nie budzi żadnych emocji dla tego kogoś właśnie tak. A inna część trasy, na której zawsze musiałem zachowywać wzmożoną uwagę i wogóle jej nie lubię dla tego kogoś była absolutnie obojętna. I bądź tu mądry i pisz wiersze.

A tak wogóle to pozwalam sobie zacytować taki stary bon mot:
Pytanie:
Czy pan nadal bije swoją starą i chorą matkę?
Odpowiedz "tak" lub "nie"

Fajnie? A do tego sprowadza się niekiedy dyskusja, szczególnie gdy wyrywa się z tekstu jedno zdanie i na podstawie jego "niszczy" przeciwnika.
Ostatnio zmieniony śr 15 cze, 2005 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Janek pisze:Szkoda, że jak już zacytowałeś to nie do końca akapitu,
Janku, cytat to właśnie fragment wypowiedzi, a nie całość. Ale to prawda, że reszta twojej wypowiedzi trochę łagodzi początkową tezę akapitu: "odpowiadanie na takie pytania jest bez sensu". Nie chciałem cię urazić, jeśli tak się stało, to przepraszam.
:)
ODPOWIEDZ