jaki szlak w polskich Tatrach uważacie za najciekawszy i ...
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Janek ->
Chyba lepiej zalozyc osobny topic nt. "jaki nieszlak w polskich Tatrach (...)". Ot tak dla poglebienia trendu na trzymanie sie tematu. W materii romantyzmu - owszem, milo jest wylegiwac sie w pelnej lampie, najlepiej w miejscu, gdzie trudno o zdeptanie przez wedrujaca swolocz i dumac nad transcendencja konwergencyjna egzystencji Gorolaza Letniego albo powiedzmy nad wazkim problemem, czy godzi sie dyslektykowi napisac na dyktandzie wzniesienia miast wzgorza celem unikniecia wpadki, tyle ze mnie ten styl turystyki nie pociaga, wole metode wlazlem-popatrzylem-pofocilem-lece dalej, zanim deszcz spadnie albo inne rozkosze mnie dopadna. Rozumiem, ze ktos moze miec tak skonstruowany mozg, iz potrafi przesiedziec plujac kontem w jednym miejscu cztery godziny, ale tylko w wypadku, kiedy robi to celem poszpanowania lub zlapania odpowiedniego swiatla do foty. Inne opcje sa dla mnie niepojete.
Chyba lepiej zalozyc osobny topic nt. "jaki nieszlak w polskich Tatrach (...)". Ot tak dla poglebienia trendu na trzymanie sie tematu. W materii romantyzmu - owszem, milo jest wylegiwac sie w pelnej lampie, najlepiej w miejscu, gdzie trudno o zdeptanie przez wedrujaca swolocz i dumac nad transcendencja konwergencyjna egzystencji Gorolaza Letniego albo powiedzmy nad wazkim problemem, czy godzi sie dyslektykowi napisac na dyktandzie wzniesienia miast wzgorza celem unikniecia wpadki, tyle ze mnie ten styl turystyki nie pociaga, wole metode wlazlem-popatrzylem-pofocilem-lece dalej, zanim deszcz spadnie albo inne rozkosze mnie dopadna. Rozumiem, ze ktos moze miec tak skonstruowany mozg, iz potrafi przesiedziec plujac kontem w jednym miejscu cztery godziny, ale tylko w wypadku, kiedy robi to celem poszpanowania lub zlapania odpowiedniego swiatla do foty. Inne opcje sa dla mnie niepojete.
... i szło się jak po poligonie w czasie ćwiczeń wojskowych...MK pisze:nie dodałem, że były tam roje much siadajace na każdy skrawek wilgotnego ciała
...chyba sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie...MK pisze:Może ktoś wie skąd te muchy?
- było tam dosłownie przesrane...
a propos much, to najwięcej much pamiętam na Stołach i na Iwaniackiej Przełęczy... ohyda!
A moze dolina "Białego"
Witam wszystkich, a Ja pomimo, ze po Tatrach chodze dopiero 23 lata, to uwązam, ze szczególnie 'jesien" wygląda wspaniale na szlaku jak w temacie, z małym odbiciem na "Sarnie" i z powrotem strone Kalatówek. Wiem tylko, za każdym razem jak jestem w Tatrach (prawie wszedzie byłem-poza zachodnimi Słowackimi) są one "inne" i bede chodził nimi do kónca moich dni. Jesłi chodzi o Słowackie, to polecam Doline Kiezmarską dalej do "białej Wody" i dalej do Chaty przy Zielonym Plesie, a spowrotem żółtym do Głównej drogi, choc strasznie boli "ich listopadowa tragedia", gdzie miliony m3 zostało powalone.
Viking
Viking
-
Widmo Brockenu
-

- Posty: 302
- Rejestracja: pn 13 paź, 2003
- Kontakt:
Witaj,
odpowiadam scisle na pytanie:
moim skromnym zdaniem : w Polskich Wysokich : odcinek OP Skrajny Granat- Krzyzne ( w rezerwie Mieguszowicka Przelecz pod Chlopkiem); w Polskich Zachodnich tzw. Liptowska Gran (Wolowiec- Raczkowa Przelecz) w rezerwie kochany Kominiarz (niestety w tej chwili niedostepny)
pozdrawiam,
Zbyszko
odpowiadam scisle na pytanie:
moim skromnym zdaniem : w Polskich Wysokich : odcinek OP Skrajny Granat- Krzyzne ( w rezerwie Mieguszowicka Przelecz pod Chlopkiem); w Polskich Zachodnich tzw. Liptowska Gran (Wolowiec- Raczkowa Przelecz) w rezerwie kochany Kominiarz (niestety w tej chwili niedostepny)
pozdrawiam,
Zbyszko


