Sezon letni sie zbliza i znów tlumy "kolejkowiczów" rozpelzna sie w strone Swinicy lub Czerwonych Wierchów.... temat jak wiadomo bardzo stary i kontrowersyjny.
Bedac ostatnio w Cairngorm Mountains w Szkocji spotkalem sie z dosyc ciekawym rozwiazaniem tego problemu. Na taras widokowy pod jednym z najwyzszych szczytów masywu zbudowano (niestety) kolejke. Tarasik nalezy naturalnie (a jakby mialo byc inaczej ) do podszczytowej restauracji... Na tym koszmar sie jednak konczy. Gosciom wjezdzajacym kolejka nie mozna opuscic odpowiednio ograniczonego terenu czyli nie moga "rozpelznac" sie po górach. Tam mozna tylko na piechotke
Moze cos podobnego na Kasprowym w sezonie letnim? Zamiast radykalnych pociagniec takie "modus vivendi" dla komercji (bez tego niestety nie idzie...) i ochrony przyrody
Zaproponowałem podobne rozwiązanie na nie istniejącym już forum na stronie www.topr.com.pl - bezpośrednio po tym strasznym wypadku tego 5 latka, który poślizgnął się przy lince ogradzającej dojście do obserwatorium i kopułę szczytową, spadł w dół i po dwóch godzinach zmarł. Obrońcy niczym nieskalanej przyrody górskiej podobno istniejącej nadal na Kasprowym podnieśli na mnie straszliwy wrzask i dosłownie zakrakali i to mimo pełnej świadomości, że na Łomnicy właśnie tak jest.
No tak ale co z tymi którzy korzystają z kolejki aby zaoszczędzić trochę sił bo np. z Kasprowego przez Świnicę chcą przejść całą Orlą Perć. Jak takich turystów odróżnić od tych co wjadą na Kasprowy wypiją kilka piwek w barze i najdzie ich ochota zamiast grzecznie zjechać z powrotem na dół wejść jeszcze sobie na Świnicę?
Na kolejke mozna kupic bilet albo w jedna albo w dwie strony. Mało ktokupuje bilet najpierw do góry a potemna dół, bo różnica w cenie jest spora. Najwieksze spustoszenie sieją ci, który kupuja bilet w dwie i idą sobie np na Beskid bo to "dwatysiące".
tomek.l pisze:A czy w cenę biletu na kolejkę wchodzi opłata za wstęp do TPN?
Podobno wchodzi, tak twierdzi TPN i PKL ale informacja o tym w dostępnym w internecie tekście umowy jest niedostępna jako "objęta umową handlową", podobnie jak punkt umowy mówiący o opłatach PKL na rzecz TPN z tytułu usuwaniu szkód w substancji gór. Pozwalam sobie łaskawie zwrócić uwagę, że dyrektor TPN p. Paweł Skawiński był przez wiele lat członkiem Rady Nadzorczej PKL i pobierał z tego tytułu wynagrodzenie. Można powiedzieć, że ryba nie tyle śmierdzi od głowy co "w górach". Bardzo przepraszam - ale jeśli ktoś jest z tego tytułu obrażony to niestety nie moja to wina.
No to zlikwidować opłaty za wejście do TPN z ceny biletu na kolejkę, zrobić taras widokowy (jakiś taras przecież już tam jest, choć mały i nie ogrodzony), i pobierać opłaty za wejście do TPN od tych co chcieli by opuścić taras i iść dalej w góry.
Ostatnio zmieniony pn 13 cze, 2005 przez tomek.l, łącznie zmieniany 2 razy.
mefistofeles pisze:. Najwieksze spustoszenie sieją ci, który kupuja bilet w dwie i idą sobie np na Beskid bo to "dwatysiące".
masz racje! dlatego zbocze Beskidu wyglada jak po wojnie ... ale czesc rozpelza sie dalej siejac "zgorszenie" i "spustoszenie"... a coniektórzy docieraja az na OP hahehhhe albo zlaza do Murowanca ... ale laza bo nie ma przeszkód. W przypadku zakazu te masy zadowoliliyby sie wjechaniem na "Ceprowy Wierch" (przepraszam Kasprowego, on nie jest za to winny )
tomek.l pisze:No to zlikwidować opłaty za wejście do TPN z ceny biletu na kolejkę, zrobić taras widokowy (jakiś taraz przecież już tam jest, choć mały i nie ogrodzony), i pobierać opłaty za wejście do TPN od tych co chcieli by opuścić taras i iść dalej w góry.
Tomku, to nie o to chodzi.No to zaplaca i poleza..."Szkockie rozwiazanie" polega na tym, ze jak wjechales kolejka, to musisz nia zjechac na dól. Miejsca na Kasprowym jest dosyc. Moznaby równiez "wpuszczac" w kierunku obserwatorium.
Nie dziwie sie i popieram, ze Slowacy blokuja zezwolenie na przekraczanie granicy na Suchej Przeleczy. W obecnej sytuacji Dolina Cicha (a take rzeczywiscie jest) stalaby sie szybko Glosna
To oczywiście tylko półśrodek, który mógłby być może zmniejszyć trochę ruch. Część turystów jakby musiała jeszcze coś dopłacić to może zrezygnowałaby z wejścia na Beskid i pozostała na tarasie. Bo jak całkowicie zablokuje się ruch z Kasprowego to ucierpią na tym ci turyści którzy Kasprowy traktują jako początek wycieczki w góry, bo chcą np. zaoszczędzić trochę siły.
Janek pisze:Zaproponowałem podobne rozwiązanie na nie istniejącym już forum na stronie www.topr.com.pl - bezpośrednio po tym strasznym wypadku tego 5 latka, który poślizgnął się przy lince ogradzającej dojście do obserwatorium i kopułę szczytową, spadł w dół i po dwóch godzinach zmarł. Obrońcy niczym nieskalanej przyrody górskiej podobno istniejącej nadal na Kasprowym podnieśli na mnie straszliwy wrzask i dosłownie zakrakali i to mimo pełnej świadomości, że na Łomnicy właśnie tak jest.
Mówiac szczerze nie rozumiem o co tym "obroncom" chodzilo ? Przyroda tam jest i owszem, pojawia sie na przyklad tam bardzo czesto zagrozony wyginieciem ptaszek, czyli plochacz halny... ale sie pojawia po to zeby pozbierac okruszki porzucone przez turystów i przewijajace sie tam tlumy ludzi raczej go nie ruszaja Tak bez zartów to prawdziwym problemem jest tam "erozja turystyczna" ale chyba w ostatnich latach zrobiono dosc duzo dla regeneracji zdewastowanej roslinnosci. To problem bardziej estetyczny niz ekologiczny
W glebi serca bylbym za kompletnym zlikwidowaniem kolejki ale wiem, ze to nierealne, dlatego trzeba szukac rozwiazan kompromisowych.
tomek.l pisze:To oczywiście tylko półśrodek, który mógłby być może zmniejszyć trochę ruch. Część turystów jakby musiała jeszcze coś dopłacić to może zrezygnowałaby z wejścia na Beskid i pozostała na tarasie. Bo jak całkowicie zablokuje się ruch z Kasprowego to ucierpią na tym ci turyści którzy Kasprowy traktują jako początek wycieczki w góry, bo chcą np. zaoszczędzić trochę siły.
Mea culpa, przyznaje , ze tez korzystalem czasem z tej cholernej kolejki ale nie zmartwilbym sie jakby jej nie bylo. Tomku, nie obraz sie prosze ale korzystanie z tej kolejki to wygodnictwo I dla dobra Tatr mozna z tego zrezygnowac. Mimo wszystko Swinice najpierw zdobylem dwa razy "honornie" czyli od dolu (z Bystrego via Kuznice via Gasienicowa przez Swinicka Przelecz i przez Zawrat) . A na Orla sypalem zawsze z dolu albo z Murowanca
pozdrawiam
Zbyszko
PS: nigdy nie przeszedlem OP w jeden dzien, nie mialem po prostu takiej ambicji... Przyjemniej bylo dac sobie czasu i posiedziec i podumac gdzies ponizej grani w Granatach lub Buczynowych
Ja kolejką jechałem raz. Jak byłem w czasie szkoly podstawowej na obozie w Zakopanym. Więc jak by jej nie było to zbytnio bym się nie zmartwił.
W tym roku mam w planach całą Orlą ale podzieloną na dwa dni. Z noclegami albo w Murowańcu albo w Piątce.
po 1. całą Orlą da się zrobić w jeden dzień bez kolejki; po 2. jak dla mnie kolejka mogłaby działać wyłącznie w sezonie zimowym (dla narciarzy); po 3. rozwiązanie "szkockie" jest bardzo dobre tylko w naszych realiach nie do zrobienia... a szkoda.
Widmo Brockenu pisze:Mówiac szczerze nie rozumiem o co tym "obroncom" chodzilo ?
Szczerze? Widzisz na tamtym forum panował reżim zakazu jakiejkolwiek, najmniejszej nawet krytyki skierowanej w stronę TOPR (co mógłbym ostatecznie zrozumieć jako, że to forum korzystało z gościnności www TOPR-u ale i TPN był też pod ochroną. Tygodnik Podhalański podał (załączył zdjęcia - można dalej obejrzeć) że na drugi dzień zamiast tej nieszczęsnej linki pod którą dzieciak się prześlizgnął PKL założył solidną siątkę. No to ja napisałem, że nie byłoby od rzeczy żeby prokurator zajął się trochę Zarządem PKL. Ale trochę później się okazało, że to już był teren pod nadzorem PKL i to TPN założył tą siatkę (co pośrednio można traktować za przyznanie się do niedopatrzenia - to był zresztą już trzeci wypadek w tym miejscu) no i wtedy "strażnicy świętego ognia" ruszyli na mnie organizując coś w rodzaju polowania z nagonką, wciskając mi w usta to co nie powiedziałem czy też raczej nie napisałem, sugerując, że chciałbym postawić barierkę nad każdą ścianą, oporęczować wszystkie żleby, topić solą śnieg na szlakach i podobne dyrdymałki. Zupełnie nie mogę zrozumieć co też powoduje ludźmi, którzy urządzają takie zadymki. A sprawa była prosta - za kilkanaście dni następowało rozstrzygnięcie konkursu na stanowisko dyrektora TPN i w myśl zasady strzeżonego Pan Bóg strzeże janczarzy TPN postanowili mnie ośmieszyć i zgnoić. Kilkanaście dni później to forum wpierw prawie stało się martwe a potem padło, podobno z powodów technicznych. Czy nie uważasz, że to bardzo pouczająca i powinna dawać do myślenia historyjka. Jak to było w Hamlecie? Chyba "źle się dzieje w państwie duńskim". Ten Szekspir to był jednak cholernie mądry facet.
prezes pisze:całą Orlą da się zrobić w jeden dzień bez kolejki
Można prosić o czas - ile godzin, minut, sekund, setnych sekundy? Na jakim stoperze mierzono, czy sędzia miał międzynarodowe papiery, były zakwasy czy nie były, może jakieś fotki zawodnika. Jak stadion to stadion - życzę miłej zabawy.
tomek.l pisze:No tak ale co z tymi którzy korzystają z kolejki aby zaoszczędzić trochę sił bo np. z Kasprowego przez Świnicę chcą przejść całą Orlą Perć. Jak takich turystów odróżnić od tych co wjadą na Kasprowy wypiją kilka piwek w barze i najdzie ich ochota zamiast grzecznie zjechać z powrotem na dół wejść jeszcze sobie na Świnicę?
Albo ,albo ,a co z tymi ,co mają słabe nogi ,a co z tymi ,co mają 2 grupę inwalidzką ale chcieli by sobie zejść ,a co z tymi ,co tylko na Ciemniak ,ale późno wstali ,a co z tymi ,którzy mają zaświadczenie lekarskie zwalniające ich z wchodzenia pod górę ,a co z posłami i samorządowcami w podróży służbowej............
Rozwiązanie uważam za dobre ,ale w Polsce nierealne. W tym kraju prędzej założą barierki 1.2 m na OP niż przejdzie coś takiego
Jestem zdecydowanie za rozwiązaniem "szkockim". Jeśli już kolejka musi działać w lecie to niech zawozi i zwozi z powrotem wszystkicj pragnących zjeść pizze na Kasprowym.
A dla chodzących w góry pozostanie "spacerek" przez Jaworzynke czy Boczań, ktróry zawsze można zakończyć łaciatym w Murowańcu.