byłem na takim meczu Lechii w IV lidze w Lęborku, sędzia 2 X przerywał mecz, ale jakoś dał się uprosić naszemu kapitanowi (dodatkowa przerwa trwała dłużej niż regulaminowa )
Czesiek pisze:To co zrobili dzisiaj "kibice" WKS to jest jedno wielkie kur....wo
i tym się różnią kibice piłki nożnej od kibiców piłki siatkowej. Nie będę rozwijał tego tematu bo jest ogólnie znany i nielubiany. Powiem tylko, że nasi kibice siatkarscy są uważani za jednych z najlepszych na świecie jeżeli nie najlepszych.
Ja tym razem oglądałem cały.
Mecz można było wygrać o wiele łatwiej i szybciej.
Zbyt wiele błędów w blokach.
Sporo się jeszcze nasi zawodnicy muszą uczyć.
Czesiek pisze:Mecz można było wygrać o wiele łatwiej i szybciej.
Zbyt wiele błędów w blokach.
Sporo się jeszcze nasi zawodnicy muszą uczyć.
To prawda. Ale jak to już raz słyszałem Polacy grają albo świetnie albo fatalnie. To się sprawdza. Pamiętam mecz na olimpiadzie, kiedy to straciliśmy set ze słabiusieńką Tunezją, lub na mistrzostwach świata przegrana z Portugalią, mimo wczejśniejszego zwycięstwa nad Włochami i po wyrównanej walce w przegranym niestety meczu z Rosją.
Da się zauważyć pewną prawidłowość w grze Polaków. W Lidze Światowej nasi często przegrywali pierwszy mecz z dwumeczu, natomiast pokazywali się z lepszej strony w tym drugim. Niestety w turniejach finałowych gra się tylko po jednym meczu z daną drużyną, więc trzeba nauczyć się wygrywać ten pierwszy. Czyli rozpracowywać przeciwnika podczas gry a nie po analizie przegranego spotkania. Świetni są w tym Brazylijczycy. Grając z nami kilka lat temu przegrywali pierwszego seta żeby za chwilę wygrać trzy kolejne.
Dziś kolejny mecz. Jak myślicie, czy uda nam się pokonać dwukrotnie Greków w Pireusie i zapewnić sobie już w niedzielę awans do turnieju finałowego? Czy może znowu jakaś tam hala pokoju, czy jakoś tak, pomoże gospodarzom, tak jak na olimpiadzie?
Różnie może być ale trzeba wierzyć w sukces naszych. Ściany nam nie pomogą ale może wspólnie wypity na forum browarek podczas meczu. Ja sobie postanowiłem, że otworzę piwo po pierwszym wygranym secie.